- - Niemcy dla nas są dziś kluczowym krajem. W ostatnich sześciu miesiącach wygraliśmy tam dziesięć kontraktów w ramach przebudowy infrastruktury mostowej i podpisaliśmy kontrakty na kwotę 200 mln zł – mówi prezes Mostostalu Kraków Jacek Lech.
- W zeszłym roku spółka certyfikowała się dla niemieckich kolei i dzisiaj jest jedynym producentem w Polsce, który może dostarczać obiekty mostowe dla Deutsche Bahn.
- Mostostal Kraków znalazł się w gronie pierwszych sześciu polskich firm, które Westinghouse wybrał do realizacji przyszłej elektrowni jądrowej w Choczewie. Obecnie spółka zbliża się do zakończenia drugiej fazy procesu certyfikacji.
Zlecenia w Niemczech, produkcja w Polsce. W tym spółka dostrzega swoją szansę
Z początkiem drugiej dekady maja Departament Senatu Berlina ds. Mobilności, Transportu, Ochrony Klimatu i Środowiska ogłosił, że rozbiórkę, a następnie odbudowę mostu Mühlendamm przeprowadzi w niemieckiej stolicy konsorcjum Budimeksu oraz dwóch jego spółek zależnych: Budimeksu Bau GmbH oraz Mostostalu Kraków. Dla ostatniej z wymienionych spółek będzie to kolejny krok w umacnianiu swojej pozycji na niemieckim rynku budowlanym.
- Niemcy dla nas są dziś kluczowym krajem. W ostatnich sześciu miesiącach wygraliśmy tam dziesięć kontraktów w ramach przebudowy infrastruktury mostowej i podpisaliśmy kontrakty na kwotę 200 mln zł. Szacujemy, że dziś przychody spółki w ponad 50 proc. będą pochodziły z zagranicy – mówił w studio WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Jacek Lech, prezes zarządu Mostostalu Kraków.
Przypomniał, że już w ramach przyjętej w 2020 r. strategii podjęto decyzję o dywersyfikacji geograficznej działalności spółki, czego skutkiem była rozbudowa potencjału produkcyjnego. Przy wyborze potencjalnych rynków postawiono na Skandynawię, kraje bałtyckie i właśnie Niemcy, gdzie skupiono się na infrastrukturze mostowej. W zeszłym roku spółka certyfikowała się dla niemieckich kolei i dzisiaj jest jedynym producentem w Polsce, który może dostarczać obiekty mostowe dla Deutsche Bahn.
- W Niemczech infrastruktura jest coraz gorsza i Niemcy są zmuszeni do tego, żeby ją modernizować. Myśmy przyjęli jasny model biznesowy: chcemy opierać nasz biznes na prefabrykacji w Polsce. Produkcja w Polsce jest nadal tańsza, więc startując w ramach generalnego wykonawstwa w Niemczech i produkując konstrukcje w Polsce, upatrujemy w tym swoją szansę – tłumaczy Jacek Lech.
Celem jest wpisanie się w atomowy łańcuch dostaw
Przyjęta z początkiem dekady strategia spółki, oprócz dywersyfikacji jej geograficznej działalności, zakładała także dywersyfikację produktową. W konsekwencji tego Mostostal Kraków zainteresował się energetyką jądrową. Spółka znalazła się w gronie sześciu polskich firm, które koncern Westinghouse wybrał do realizacji pierwszych trzech bloków w przyszłej elektrowni jądrowej w Choczewie. Obecnie spółka zbliża się do zakończenia fazy drugiej procesu certyfikacji, przygotowując dokumentację techniczną i warsztatową dla produkcji konstrukcji próbnej.
- Na podstawie tej konstrukcji wykonanej, mamy nadzieję w trzecim kwartale tego roku, strona amerykańska kwalifikuje nas do standardów normy NQA1. Wówczas będziemy rozmawiać z Westinghouse o realizacji zasadniczej konstrukcji – tłumaczy prezes Lech. Jak podkreśla spółka zarówno kwalifikację, jak i to, co już osiągnęła w zakresie kompetencji jądrowych, traktuje jako swego rodzaju kamień milowy.
- Chcielibyśmy być kwalifikowanym dostawcą konstrukcji stalowych dla wszystkich podmiotów, które w energii atomowej będą chciały zaistnieć czy to w Polsce, czy to za granicą. Mówimy tu o SMR-ach, o potencjalnej drugiej elektrowni. Chcielibyśmy zbudować potencjał, kwalifikować kadrę, rozbudować zakład produkcyjny, czyli zwiększyć potencjał produkcyjny po to, żeby być, wpisać na ścieżkę tzw. supply chain w energii atomowej – mówił w studio WNP prezes Lech.
***
Nagranie zrealizowane w ramach współpracy ze spółką Mostostal Kraków