- Bruksela ma „na dniach” przesłać Polsce i innym krajom ostateczny tekst umowy pożyczkowej SAFE, po której podpisaniu do Polski trafi zaliczka w wysokości 15 proc.
- Polska ma otrzymać 43,7 mld euro (ok. 185 mld zł) na zakupy związane z obronnością i bezpieczeństwem, mimo weta prezydenta do ustawy o gospodarowaniu pożyczką z SAFE w naszym kraju.
- Pełnomocniczka rządu do spraw SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka nie wyklucza, że Polska będzie wnioskować o odsunięcie w czasie terminu, do którego pojedyncze kraje mogą samodzielnie prowadzić zakupy za pieniądze z SAFE. Obecnie upływa on 30 maja.
- Bezpieczeństwo i obronność to jedna z najważniejszych ścieżek Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w środę rozpoczął się w Katowicach i potrwa do piątku.
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (European Economic Congress, EEC) w Katowicach pełnomocniczka rządu do spraw unijnego mechanizmu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła o spodziewanym niedługo podpisaniu umów – operacyjnej i pożyczkowej. - Dzisiaj opóźnień ze strony pracy administracji polskiej nie mamy. Zakończyliśmy pracę nad umową pożyczkową. To było kilka tygodni bardzo intensywnych negocjacji z Brukselą. Dzisiaj czekamy, bo na dniach Bruksela ma rozesłać do wszystkich stolic europejskich ostateczną treść umowy pożyczkowej - poinformowała.
SAFE to program, za pomocą 19 państw Unii Europejskiej uzyska preferencyjne pożyczki na wydatki związane z obronnością i bezpieczeństwem. Bruksela zatwierdziła już większość krajowych planów, według których te środki mają być wydane. Następnym krokiem jest podpisanie umów z poszczególnymi stolicami. Polska ma otrzymać 43,7 mld euro, czyli około 185 mld zł. Mimo weta prezydenta do ustawy, która precyzowała, jak gospodarować tymi środkami w Polsce, rząd postanowił skorzystać z tej okazji, dzięki rozwiązaniom w obowiązujących ustawach.
Sobkowiak-Czarnecka podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego podkreśliła, że wszystkie kraje członkowskie pożyczają, a właściwie otwierają linie kredytowe na tych samych warunkach.
Podpisanie umowy, mam nadzieję już niedługo, zaraz po podpisaniu umowy pierwsze 15 proc. zaliczki trafia do Polski – powiedziała.
Koniec samodzielnych zakupów za pieniądze europejskie
Przyznała, że kolejnym wyzwaniem będzie upływający z końcem maja termin, w którym kraje uczestniczące w SAFE mogą dokonywać zakupów samodzielnie, bez współpracy z innymi państwami. W polskim planie wydatków SAFE to – według zapewnień członków rządu – to większość przewidzianych wydatków.
Dla nas ta data graniczna 30 maja jest niezwykle ważna. Dlatego dzisiaj nie wykluczam żadnego scenariusza. Jeśli Bruksela będzie opóźniała podpisanie tej umowy, my będziemy wnioskowali o zmianę rozporządzenia i przesunięcie daty 30 maja na datę późniejszą – zapowiedziała minister z kancelarii premiera.
XVIII Europejski Kongres Gospodarczy odbywa się w Katowicach Licencja: PTWPPrzekazała też, że z informacji płynących z Brukseli wynika, że koniec maja będzie nie tylko końcem okna na samodzielne zakupy w ramach SAFE, ale w ogóle ostatnim momentem na jakiekolwiek finansowane ze środków unijnych wydatki obronne dokonywane przez jedno państwo bez współpracy z innymi.
Kwota, o jaką ubiega się Polska, się nie zmienia
Sobkowiak-Czarnecka powiedziała też, że mimo weta prezydenta, które sprawia, że nie ma podstawy prawnej do finansowania z SAFE wydatków na służby MSWiA oraz na infrastrukturę potrzebną wojsku, kwota, o którą ubiega się Polska, nie ulega zmianie.
- Dalej nasza linia kredytowa wynosi 43,7 mld euro. Po stronie polskiej opieramy się na Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych i szukamy innej drogi, żeby wesprzeć policję, Straż Graniczną i projekty związane z mobilnością wojskową, bo to są wszystko naczynia połączone – powiedziała uczestniczka debaty "Europejski przemysł obronny" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.