Najwięksi przegrani weta ustawy o SAFE. Te dwie spółki zbrojeniowe boją się o zamówienia z MSWiA

Rafał Lesiecki • 2026-03-17 12:06
Fabryka Broni "Łucznik"-Radom i Maskpol w Konieczkach niedaleko Częstochowy to dwie spółki państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, które mogą najbardziej ucierpieć na wecie prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o SAFE. O ile rząd względnie łatwo znalazł sposób, by sfinansować wydatki dla wojska, o tyle nie wiadomo, czy uda się znaleźć podstawę prawną dla finansowania z SAFE wydatków służb mundurowych – policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa.
Najwięcej na zamówieniach z MSWiA miały skorzystać Fabryka Broni Łucznik-Radom i Maskpol w Konieczkach niedaleko Częstochowy
  • Po wecie prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o unijnej pożyczce SAFE rząd może stosunkowo łatwo znaleźć ustawowe umocowanie dla wydatków na wojsko. Problem jest z projektami dotyczącymi infrastruktury transportowej i służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji.
  • Około 80 proc. wydatków na projekty finansowane z SAFE i zgłoszone przez policję, Straż Graniczną i Służbę Ochrony Państwa miało trafić do polskiego przemysłu. Wśród nich miały być wydatki na broń, wyposażenie osobiste i ochronne – to produkty z asortymentu państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
  • Zarówno prezes PGZ Adam Leszkiewicz, jak i nadzorujący państwową zbrojeniówkę wiceminister aktywów Konrad Gołota oceniają, że najwięcej na zamówieniach z MSWiA miały skorzystać Fabryka Broni "Łucznik"-Radom i Maskpol w Konieczkach niedaleko Częstochowy.
  • O obronności będziemy rozmawiać podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się 22-24 kwietnia w Katowicach. Rejestracja na to wydarzenie już trwa.

W czwartek prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą SAFE, czyli niskooprocentowanej unijnej pożyczki na zakupy związane z bezpieczeństwem. Polska miała z niej otrzymać 43,7 mld euro, czyli około 185 mld zł – to 29 proc. wszystkich dostępnych środków, po jakie zgłosiło się 19 z 27 państw UE. W piątek rząd wdrożył "plan B" – przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna.

Weto prezydent i środki na służby MSWiA

Jest to możliwe, bo SAFE funkcjonuje na podstawie unijnego rozporządzenia, czyli aktu prawnego, który stosuje się bezpośrednio. Ustawa, którą zawetował prezydent, precyzowała jedynie, jak gospodarować pożyczką w Polsce. Rząd postanowił wykorzystać przepisy ustawy o obronie Ojczyzny, na mocy której od 2022 r. działa Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Za jego pomocą można wydawać środki na zakupy dla wojska, a to ponad 90 proc. wydatków, na jakie były szacowane polskie środki z programu SAFE – według wyliczeń z końca lutego było to 170 mld zł. Jednak Polska do SAFE zgłosiła także projekty infrastrukturalne i dotyczące odporności, czyli w uproszczeniu – bezpieczeństwa pozamilitarnego.

Pierwsza grupa to po prostu wydatki na drogi i szlaki kolejowe potrzebne wojsku, które wyceniono na 9,2 mld zł. Druga grupa to 42 projekty wyceniane na 7,1 mld zł i dotyczące służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji – policji (10 projektów za 3,3 mld zł), Straży Granicznej (11 projektów za 3,2 mld zł) i Służby Ochrony Państwa (21 projektów za 643 mln zł). Te trzy służby zamierzały kupić m.in. broń, wyposażenie osobiste i ochronne, w tym pistolety maszynowe, karabinki, karabiny maszynowe, granatniki, kamizelki kuloodporne, hełmy, płyty balistyczne, maski przeciwgazowe, odzież ochronną czy sprzęt noktowizyjny i termowizyjny.

Wymienione produkty mają w swojej ofercie spółki należące do państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Oficjalnie nie wie ona, co, ile i za ile chciało kupić MSWiA, bo lista zakupów nie jest jawna. Jednak ogólne deklaracje rządu były dla PGZ obiecujące. Finansowane z SAFE wydatki w polskim przemyśle, jeśli chodzi o trzy wymienione służby, miały oscylować wokół 80 proc. – w przypadku policji miało to być 77,2 proc., Straży Granicznej – 81 proc., SOP – 80,7 proc.

Obecnie obowiązujące przepisy ustawowe nie pozwalają przy pomocy Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych finansować ani infrastruktury, ani służb mundurowych MSWiA. Jednak w uchwale w sprawie Programu Polska Zbrojna rząd deklaruje "kontynuację działań na rzecz pozyskania środków finansowych" na oba te cele. Jak jednak miałoby to się stać, tego na razie nie wiadomo.

W poniedziałek rano w radiowej Trójce wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, pytany o służby MSWiA, powiedział, że w rządzie trwają intensywne prace dotyczącego tego zagadnienia. – Myślę, że będziemy w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin pokazywać plan alternatywny, który został nazwany przez premiera Donalda Tuska "Polska Zbrojna" – odpowiedział Tomczyk.

Co konkretnie robi rząd? - Na razie liczymy, w jaki sposób można środki przekierować tak, żeby jednak uratować zakupy dla służb mundurowych – powiedział w poniedziałek w rozmowie z WNP wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota z Nowej Lewicy. Podkreślił, że od pieniędzy ważniejsze są straty wizerunkowe. - Największą stratą dzisiaj jest to, że w sposób cyniczny części społeczeństwa próbowano wmówić, a może i wmówiono, że wzmacnianie bezpieczeństwa Polski to jest coś złego – powiedział Gołota.

Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota Fot: Agnieszka Bielecka / PAP Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota Fot: Agnieszka Bielecka / PAP

Wiceszef MAP tłumaczył, że obecnie trwają prace w resortach, bo sprawa jest zbyt skomplikowana, by ją rozwiązać "w 24 godziny". - Proszę mi wierzyć, że mimo zapowiedzi, naprawdę zaskoczyło nas weto prezydenckie, bo tego się nie da logicznie wytłumaczyć – dodał.

Które firmy mogą najbardziej ucierpieć?

Które firmy PGZ najbardziej by ucierpiały, gdyby nie było europejskiej pożyczki na zakupy dla policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa? I wiceminister Gołota, i prezes PGZ Adam Leszkiewicz pytani przez WNP zgodnie wymieniają Fabrykę Broni "Łucznik" w Radomiu i Maskpol w Konieczkach niedaleko Częstochowy. Pierwsza z nich spodziewała się kontraktów na karabinki Grot i pistolety MPS.

Mieliśmy nadzieję, że w ramach tych zamówień na pewno znajdzie się broń z Łucznika - i Groty, i MPS-y. I mieliśmy nadzieję, że z Maskpolu szereg produktów, jak  choćby kamizelki kuloodporne, hełmy, czy maski przeciwgazowe mogą się w tym wszystkim znaleźć – powiedział prezes Leszkiewicz.

- Czy więcej, czy Pioruny, czy miny, to już są rzeczy dodatkowe, ale w każdym razie będzie to niemożliwe i te służby nie będą mogły skorzystać z tych pieniędzy, a więc być może nie będą przychodzić do nas po zakup tego sprzętu – dodał. Wśród potencjalnych innych zakupów, które służby mundurowe mogłyby finansować przy pomocy SAFE wymienił amunicję małego kalibru produkowaną przez Mesko ze Skarżyska-Kamiennej (podobnie jak przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun) oraz pojazdy terenowe Legwan ze spółki Rosomak w Siemianowicach Śląskich.

Prezes PGZ Adam Leszkiewicz Fot. Agnieszka Bielecka / PAP Prezes PGZ Adam Leszkiewicz Fot. Agnieszka Bielecka / PAP

Czy zatem PGZ liczy niezrealizowane przychody? Prezes Grupy zastrzega, że nie da się tego tak powiedzieć. - Choćby z tego względu, że cała lista z SAFE jest tajna w związku z tym wielu obszarów nie znamy (...) Nie wiemy, jaki asortyment jest oczekiwany przez służby mundurowe – odpowiedział.

Inwestycje w drogi potrzebne wojsku – a co z tymi obok fabryk zbrojeniowych

Z SAFE – jak już wspomnieliśmy – finansowane miały być również inwestycje w drogi i linie kolejowe potrzebne wojsku. Tu również pełna lista nie jest znana. Przedstawiciele rządu mówili głównie o połączeniach przez granicę z Niemcami, Czechami i Litwą. Jednak w rozmowie z WNP prezes PGZ zwrócił uwagę na drogi istotne dla spółek PGZ. Rozmowa miała miejsce w Nitro-Chemie w Bydgoszczy, gdzie położony najbliżej zakładu wiadukt nad torami kolejowymi jest w połowie zwężony.

- Liczyłem na to, że jeśli to będą drogi dotyczące transportu zbrojeniowego, to oczywiście można wziąć pod uwagę drogi dojazdowe do poligonów, można wziąć pod uwagę drogi istotne z punktu widzenia przemieszczania się między czymś, ale chyba też drogi w otoczeniu naszych firm, które najczęściej są gminne lub powiatowe, może wojewódzkie. Mniej więcej znam drogi dojazdowe do wszystkich naszych spółek. W niektórych przypadkach dobrze by było to zrobić – powiedział prezes PGZ.

Podsumował, że Grupa czeka na informacje, na ile program "Polska Zbrojna" po zmianach wymuszonych przez weto prezydenta będzie odzwierciedleniem 129 projektów zgłoszonych przez Polskę i zaakceptowanych przez Komisję Europejską i państwa członkowskie w styczniu i lutym.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.