- - Naziemna telewizja cyfrowa to już nie jest skansen, tak jak wiele osób może to kojarzyć. To jedna z najnowocześniejszych platform w Europie – przekonywał w rozmowie z WNP Maciej Pilipczuk, prezes Emitela.
- Dodał, że branża potrzebuje równych zasad dla wszystkich graczy na rynku.
- - AI nie jest po to, żeby zastąpić człowieka, ale by mu partnerować w tym, co robi – stwierdził też, podkreślając znaczenie edukacji cyfrowej w rozmowie, która odbyła się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
- O technologiach przyszłości będziemy też dyskutować podczas CYBERSEC EXPO & FORUM 2026, które odbędzie się 15-16 czerwca w Katowicach. Trwa rejestracja na to wydarzenie.
Maciej Pilipczuk, prezes Emitela, podkreślił w rozmowie z WNP, że Polska dysponuje nowoczesną siecią radiowo-telewizyjną. Emitel jest jej operatorem.
- Naziemna telewizja cyfrowa to już nie jest skansen, tak jak wiele osób może to kojarzyć. To jedna z najnowocześniejszych platform w Europie. Interaktywna, zapewniająca dostęp do usług takich jak catch-up TV, pauzowanie, wideo na żądanie – przekonywał.
Telewizja odporna na kryzysy, blackouty i przeciążenie sieci
Poinformował, że w ubiegłym roku Emitel zaczął testy technologii 5G broadcast, która pozwoli oglądać telewizję liniową na ekranach smartfonów bez przeciążenia sieci komórkowych.
Określił naziemną telewizję cyfrową (DVB-T) mianem fundamentu bezpieczeństwa informacyjnego państwa.
Dociera do wszystkich obywateli niezależnie od kryzysów, które mogą się nam przydarzyć, niezależnie od blackoutów, od tego, czy sieci komórkowe są przeciążone, czy nie. Telewizja naziemna ze względu na sposób, w jaki funkcjonuje, zawsze będzie docierała do odbiorców – argumentował Maciej Pilipczuk.
Dodał, że państwo nie powinno stawiać tylko na jedną technologię, lecz dywersyfikować. - To zbuduje silną i odporną cyfrową Polskę – powiedział.
Podkreślił jednak potrzebę uznania strategicznej roli naziemnej telewizji cyfrowej jako fundamentu bezpieczeństwa obywateli. - Potrzebujemy też stabilnego prawa, które pozwoli nam inwestować w rozwój infrastruktury – zaznaczył.
Brak równych zasad gry oddaje pole big techom, które wypierają tradycyjne media
Zwrócił uwagę na nierówne traktowanie tradycyjnych nadawców liniowych oraz platform cyfrowych, w tym tych największych, należących do big techów.
- Mamy bardzo mocny reżim regulacyjny nałożony na nadawców tradycyjnych, a z drugiej platformy streamingowe właściwie nie są obciążone żadnymi regulacjami – porównał prezes Emitela.
Wśród obowiązków tej pierwszej grupy – w tym Emitela jako operatora multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej – wyliczył raportowanie do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, bardzo wysokie opłaty koncesyjne i skomplikowany procesie wyboru nadawców na multipleksy.
Z drugiej strony w internecie właściwie nie mamy żadnych regulacji i platformy big techów mogą wyświetlać, co chcą – stwierdził Maciej Pilipczuk. - To musi się zmienić, bo ta sytuacja blokuje rozwój mediów lokalnych, oddając przestrzeń i pole do rozwoju platform globalnych, które wypierają tradycyjne media – podkreślił.
Wskazał, że wiąże się to ze zjawiskiem deepfake’ów, tj. rozpowszechnianych w internecie fałszywych materiałów graficznych, audio i wideo. - Przy rozwoju sztucznej inteligencji zalew deepfake’ów będzie coraz większy. Dlatego tak ważne jest wyrównanie poziomu gry dla platform streamingowych, mediów tradycyjnych i operatorów – powiedział Maciej Pilipczuk.
Pytany, czy jego zdaniem należy raczej doregulować te nowe kanały dystrybucji treści, czy też zdjąć regulacje z tradycyjnych mediów, odparł:
- Trzeba znaleźć złoty środek: ściągnąć część regulacji z nadawców liniowych, a z drugiej strony sprawić, żeby platformy streamingowe jednak musiały spełniać jakieś wymagania, choćby w obszarze deepfake’ów.
AI nie jest po to, żeby zastąpić człowieka, ale żeby z nim współpracować
Z Maciejem Pilipczukiem rozmawialiśmy też m.in. o tym:
- jak powinna wyglądać współpraca biznesu, państwa i świata nauki dla efektywnego rozwoju gospodarki cyfrowej,
- jak Polska powinna budować kompetencje cyfrowe, aby w sektorze technologii nie zabrakło nam kadr,
- jak adresować obawy pracowników związane ze sztuczną inteligencją.
- AI nie jest po to, żeby zastąpić człowieka, ale bardziej po to, żeby mu partnerować w tym, co robi – podkreślił prezes Emitela.