- PGE ocenia, że transformacja energetyczna w Polsce wyraźnie przyspieszyła, szczególnie w obszarze OZE, jednak coraz większym wyzwaniem stają się sieci dystrybucyjne i bezpieczeństwo całego systemu elektroenergetycznego.
- Według Katarzyny Rozenfeld kluczowe dla dalszej transformacji będą ogromne inwestycje w modernizację infrastruktury oraz rozwój local contentu, czyli udziału krajowych firm w strategicznych projektach energetycznych.
- Wiceprezeska PGE podkreśliła, że Polska nie może dopuścić do destabilizacji systemu energetycznego. - Nie stać nas na blackout - zaznaczyła, wskazując na rosnące znaczenie bezpieczeństwa dostaw energii.
Transformacja energetyczna w Polsce nie zwalnia, choć jej tempo w poszczególnych segmentach sektora jest bardzo różne - ocenia Katarzyna Rozenfeld, wiceprezeska PGE ds. operacyjnych. Jak podkreśla, największym wyzwaniem przestaje być dziś sama budowa nowych źródeł OZE, a coraz bardziej infrastruktura sieciowa i odporność systemu energetycznego.
W wytwarzaniu idzie nam świetnie. Tempo transformacji jest rzeczywiście wysokie i nawet w skali Europy wzrost udziału w miksie energii elektrycznej opartej o OZE wygląda bardzo dobrze - mówiła podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Katarzyna Rozenfeld.
Jak zaznaczała, skala zmiany jest szczególnie widoczna, jeśli spojrzeć na punkt startowy polskiej energetyki.
- Polska ruszała z poziomu ponad 80 proc. energii produkowanej z węgla kamiennego i brunatnego. Z tej perspektywy ta zmiana jest imponująca - podkreśliła.
Jednocześnie wiceprezeska PGE zwróciła uwagę, że sukces rozwoju odnawialnych źródeł energii generuje nowe problemy dla systemu elektroenergetycznego.
Sieci nie były projektowane pod energetykę rozproszoną
Zdaniem naszej rozmówczyni transformacja wytwarzania postępuje szybciej niż modernizacja infrastruktury przesyłowej i dystrybucyjnej.
Tworzymy rozproszoną energetykę, a nasze sieci, budowane wiele lat temu, nie były zaplanowane pod taką rozproszoną energetykę - mówiła Rozenfeld.
Jak dodała, historycznie główną barierą inwestycji w sieci były ograniczone środki finansowe. Sytuację mają poprawić fundusze z KPO.
- W momencie, w którym uruchomiły się środki z KPO, pojawił się ogromny zastrzyk możliwości finansowych. PGE jest dużym beneficjentem tych środków. W segmencie dystrybucji to blisko 20 mld zł - zaznaczyła.
Według niej modernizacja sieci będzie kluczowa dla dalszego rozwoju OZE i utrzymania bezpieczeństwa dostaw energii.
PGE stawia na local content i większą odporność gospodarki
Coraz większym wyzwaniem dla sektora energetycznego staje się także budowa krajowego zaplecza przemysłowego dla transformacji. Katarzyna Rozenfeld podkreślała, że w obecnym otoczeniu geopolitycznym rośnie znaczenie tzw. local content, czyli udziału polskich dostawców i producentów w realizacji strategicznych inwestycji energetycznych.
Wiceprezes PGE przyznała, że dla inwestorów oznacza to dodatkowe wyzwania organizacyjne i kosztowe, jednak w coraz bardziej niestabilnym otoczeniu taki kierunek staje się koniecznością.
Skoro mamy deglobalizację, to musimy zrobić wszystko, żeby w tej deglobalizacji przetrwać. Chodzi o to, żeby wzmacniać lokalnych dostawców i producentów oraz budować większą samowystarczalność - oceniła.
Wiceprezes PGE zwróciła uwagę, że już dziś widać problemy z dostępnością kluczowych komponentów dla energetyki.
- Okazuje się, że turbiny są dobrem rzadkim i cały proces inwestycyjny trzeba bardzo dobrze planować, żeby je sobie zapewnić - zaznaczyła.
„Nie stać nas na blackout”
Kwestia bezpieczeństwa systemu energetycznego wraca dziś w debacie o transformacji coraz częściej, szczególnie w kontekście rosnącego udziału OZE i obciążenia sieci. Katarzyna Rozenfeld podkreśliła, że ostatnia zima była ważnym sprawdzianem dla krajowego systemu elektroenergetycznego.
- W lutym mieliśmy rekordową generację z OZE, blisko 30 GW, i system sobie z tym poradził - powiedziała.
Jednocześnie zaznaczyła, że bezpieczeństwo dostaw energii pozostaje absolutnym priorytetem dla branży energetycznej.
- Musimy zrobić wszystko, żeby system sobie z tym radził, bo nie stać nas na blackout. Jeden dzień blackoutu kosztowałby gospodarkę około 40 mld zł - wskazała, przywołując wcześniejsze szacunki prezesa Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Jak podkreśliła, odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne jest wpisana w statut PGE.
- Zrobienie wszystkiego, żeby dbać o bezpieczeństwo w tym zakresie, to nadrzędny cel wszystkich grup energetycznych, a naszej w szczególności - podsumowała.
***
Nagranie zrealizowane w ramach współpracy z PGE