Ogromne pieniądze omijają giełdę. Polacy nie dają się przekonać

Hubert Bigdowski • 2026-04-23 16:47
Imponujące wzrosty na warszawskiej giełdzie w ostatnich trzech latach odbyły się przy dominującym udziale inwestorów zagranicznych. Partycypacja polskiego kapitału nie jest zadowalająca - wskazali paneliści podczas debaty "Rynek kapitałowy" na XVIII Europejskim Kongresie Gospodarczym.
Podczas EEC nie zabrakło dyskusji o atrakcyjności i warunkach inwestowania na GPW
  • - Mamy lekki niedosyt wobec bieżącej hossy, jest ona niewątpliwym sukcesem, ale napędzanym w znacznej mierze przez kapitałem zagraniczny, nie ma zadowalającej partycypacji kapitału polskiego - mówi Tomasz Bardziłowski, prezes GPW.
  • Większość panelistów była zgoda, że lokalny kapitał inwestycyjny nie płynie na giełdę, ponieważ polski rynek finansowy jest zdominowany przez banki, gdzie trafia większość oszczędności i nadmierne regulacje, które do rynku zniechęcają.
  • W kontekście mobilizacji inwestorów dużo miejsca poświęcono nadgorliwej ochronie inwestorów, potencjale nowych instrumentów oraz ulgom podatkowym dla potencjalnych giełdowych debiutantów. 

Przedstawiciele polskiego rynku kapitałowego mają się czym chwalić. Indeks WIG20 zyskał na przestrzeni trzech ostatnich lat ponad 80 procent. Hossa trwa, ale gdy przyjrzymy się jej bliżej, można dostrzec pewne dość istotne mankamenty. Między innymi o tym dyskutowali podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach uczestnicy panelu "Rynek kapitałowy".

Zobacz zapis wideo całej debaty:

Piękna hossa, na której nie zarobił lokalny inwestor

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Tomasz Bardziłowski przyznał, że giełda finansuje gospodarkę, ale chciałby żeby skala tego finansowania była zdecydowanie większa. Wskazał także na niewątpliwy sukces rynkowy, jakim jest podwojenie kapitalizacji notowanych na GPW spółek Skarbu Państwa, ale bez istotnego udziału krajowego kapitału. 

- Mimo tych świetnych ostatnich dwóch lat, stale zadajemy sobie pytanie, jak ożywić polską giełdę. Mamy bowiem lekki niedosyt wobec bieżącej hossy, jest ona niewątpliwym sukcesem, ale napędzanym w znacznej mierze przez kapitałem zagraniczny, nie ma zadowalającej partycypacji kapitału polskiego - powiedział podczas dyskusji Bardziłowski. 

Dodał, że wciąż widoczny jest brak polskich inwestorów - zarówno tych detalicznych oraz instytucjonalnych - i aby ich pobudzić potrzebne są systemowe rozwiązania, a nie same wzrosty.

Tomasz Bardziłowski, prezes GPW Fot: PTWP Tomasz Bardziłowski, prezes GPW Fot: PTWP

Niejako w kontrze do tego poglądu stanął Arkadiusz Bociąga, reprezentujący bank UniCredit.

- Moim zdaniem kapitał lokalny jest widoczny na naszym rynku. Transakcje SPO, IPO pokazują, że polskie TFI i OFE są aktywne. A to właśnie siła rodzimych inwestorów jest punktem przyciągającym zagraniczny kapitał na GPW. To nas wyróżnia w regionie CEE - mówi dyrektor zarządzający w UniCredit.

Problem w tym, że po stronie debiutów na polskim rynku mamy sytuację niekoniecznie pomyślną.

- Nie ma IPO, ponieważ w przypadku rynku pierwotnego kapitał jest bardzo selektywny. Poszukuje spółek dojrzałych, ale dynamicznie rosnących, ponieważ inwestor szuka przede wszystkim wzrostu i  atrakcyjnego equity story. Wobec tego część podażowa - spółki - jest relatywnie ograniczona - mówi Bociąga.

Arkadiusz Bociąga, Managing Director, Head of CEE Equity Capital Markets w UniCredit Fot: PTWP Arkadiusz Bociąga, Managing Director, Head of CEE Equity Capital Markets w UniCredit Fot: PTWP

Artur Trela, prezes PZU TFI, opisał bieżący stan rzeczy z perspektywy funduszu inwestycyjnego.

- Na rynku jest kapitał, ale problem polega na tym, że tego lokalnego jest mało. Udział zagranicy w obrotach na GPW w minionym roku wyniósł aż 70 proc. - powiedział Trela. 

- Widać to po strukturze napływów do funduszy inwestycyjnych. W funduszach akcyjnych kapitału jest mało. Z około 50 mld napływów ogółem, w 2025 roku praktycznie wszystko kieruje się do krótkoterminowych funduszy dłużnych. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest to, że przy tej wyraźnej hossie na GPW lokalny inwestor praktycznie nie zarobił, może poza uczestnikami OFE i PPK - skonstatował Trela.

Artur Trela, prezes TFI PZU Fot: PTWP Artur Trela, prezes TFI PZU Fot: PTWP

Polski rynek finansowy bankami stoi. A pieniądze tylko leżą

Paweł Borys, partner zarządzający w MCI Capital, wskazał na pewne dysproporcje między rynkiem kapitałowym a bankami.

- Polsce nie udało się zbudować tak silnego rynku kapitałowego jak sektor bankowy, a tzw. dłuższe inwestycje i kapitał akceptujący wyższe ryzyko potrzebują silnego rynku kapitałowego. W Polsce kapitał jest zdeponowany w bankach i nie płynie na giełdę, to główny strukturalny problem naszego rynku - mówi Borys. 

Odniósł się również do kwestii regulacyjnych, które można uznać za uciążliwe.

- Za wszelką cenę chcemy chronić inwestora regulacjami, czyli de facto zniechęcamy go do rynku kapitałowego. A w przypadku jakichkolwiek afer, ludzie za nie odpowiedzialni pozostają bezkarni - mówi Borys.

Paweł Borys, partner zarządzający, CIO, MCI Capital Licencja: PTWP Paweł Borys, partner zarządzający, CIO, MCI Capital Licencja: PTWP

Także w opinii Macieja Trybuchowskiego, prezesa KDPW, polski rynek finansowy jest zdominowany przez banki.

- To banki finansują gospodarkę. To jest oczywiście powszechne zjawisko w Europie, ale w Polsce bardzo wyraźne i rodzące dysproporcje. Około 1,5 biliona złotych zalega na rachunkach oszczędnościowych, nie pracując. Trzeba by je uruchomić, co nie jest proste - mówi Trybuchowski.

Waldemar Markiewicz, prezes IDM również uważa, że oszczędności zdeponowane w bankach to potężny rezerwuar kapitałowy, który w jakiejś części powinien trafić na rynek kapitałowy. Póki co jednak nie trafia.

Edukacja i upraszczanie procedur - klucz to powszechności 

Agnieszka Czerwiakowska, członek zarządu domu maklerskiego INC, zwróciła uwagę na problem nie tyle niedoboru, ile dystrybucji kapitału.

- Kapitał lokalny jest widoczny, ale problem leży gdzie indziej. Wpływy z hazardu w 2024 roku wyniosły około 90 mld zł, a podczas gdy do funduszy inwestycyjnych napłynęło około 45 mld zł. To pokazuje, że kapitał jest, ale nieodpowiednio dystrybuowany - mówi Czerwiakowska.

W jej opinii wynika to w dużej mierze z braków edukacyjnych i mało zrozumiałego języka świata inwestycji kapitałowych.

- Edukacja finansowa na poziomie podstawowym powinna spotkać się z uproszczeniem języka finansowego. Obecnie jest tak, że inwestor detaliczny czyta statut funduszu inwestycyjnego i nie rozumie, co czyta. Rynek kapitałowy przegrywa również z rynkiem krypto, bo tam mamy ogromną dostępność i łatwość zawierania transakcji, bez uciążliwych ankiet typu MiFID (europejskiej dyrektywy dotyczącej rynku instrumentów i produktów finansowych - przyp. red.) - wskazuje ekspertka.

Agnieszka Czerwiakowska, członek zarządu, Dom Maklerski INC S.A Fot: PTWP Agnieszka Czerwiakowska, członek zarządu, Dom Maklerski INC S.A Fot: PTWP

Waldemar Markiewicz, prezes IDM, widzi natomiast szansę edukacyjną w Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI).

- OKI mogą nieść istotny walor edukacyjny. Trzeba ludzi edukować, jak budować oszczędności na bazie inwestycji. Poza tym do zmiany jest polityka podatkowa - uprzywilejowanie inwestycji w nieruchomości - wylicza Markiewicz.

Prezes IDM konsekwentnie postuluje usunięcie podatku od zysków kapitałowych, preferencji dla posiadaczy nieruchomości i promowania IPO za pomocą ulg podatkowych.

- Dlaczego nikt nie pochyli się nad taką kwestią, żeby wprowadzić np. na okres trzech lat niższy CIT (podatek dochodowy - przyp. red.) dla debiutantów. Promowanie IPO poprzez ulgi podatkowe jest przecież proste, logiczne i byłoby efektywne - mówi Waldemar Markiewicz. 

Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich Fot: PTWP Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich Fot: PTWP

Problematykę kwestii regulacyjnych podkreślił także Maciej Trybuchowski, z KDPW.

- MiFID w obecnej konstrukcji to ochrona inwestorów przed nimi samymi. Jest ewidentną barierą w propagowaniu inwestycje na rynku kapitałowym, a nie narzędziem wspomagania - wskazuje Trybuchowski.

- Nie sądzę, żeby polski inwestor cechował się awersja do ryzyka. Jego zniechęca to, że tkwimy w okowach regulacyjnych, te ankiety dla młodego pokolenia są niepotrzebne, odrzucają od inwestowania w papiery wartościowe na rzeczy kryptoaktywów. Tutaj jako rynek mocno tracimy - mówi Maciej Trybuchowski.

Maciej Trybuchowski, prezes zarządu, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW)  Fot: PTWP Maciej Trybuchowski, prezes zarządu, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW) Fot: PTWP

 

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.