- Polska pomimo zawirowań geopolitycznych jest atrakcyjnym miejscem do inwestowania.
- Po roku 2025 odnotowano znaczny wzrost wskazań określających stan gospodarki jako dobry. W 2025 r. wynosił on 24,5 proc., zaś w 2026 – 43,1 proc.
- Polski biznes wyraża umiarkowany entuzjazm w stosunku do przyjęcia euro nad Wisłą. Tylko 50 proc. badanych jest za.
- Wyniki ankiety „Polska w ocenie inwestorów zagranicznych” stworzonej przez Polsko-Niemiecką Izbę Handlowo-Przemysłową (AHK) we współpracy z IGCC będą tematem paneli dyskusyjnych podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (22-24 kwietnia). Trwa rejestracja na wydarzenie.
- Rezultaty ankiety są zaskakująco pozytywne, biorąc pod uwagę trudne otoczenie geopolityczne – podkreślił prezes Polsko-Niemieckiej Izby Handlowo-Przemysłowej Lars Gutheil prezentując wyniki badania „Polska w ocenie inwestorów zagranicznych”.
Po roku 2025 odnotowano znaczny wzrost wskazań określających stan gospodarki jako dobry. W 2025 r. wynosił on 24,5 proc., zaś w 2026 – 43,1 proc. Jest to najlepszy wynik od czasów pandemii, w 2019 r. ponad 54 proc. odpowiedzi było pozytywnych dotyczących wzrostu.
Polska jest dobrym miejscem do inwestowania dla dziewięciu na dziesięć przedsiębiorców
Najważniejszy czynnik, który świadczy o atrakcyjności prowadzenia biznesu w Polsce, związany jest z członkostwem kraju w Unii Europejskiej. Tak wskazało aż 58,4 proc. badanych w ankiecie. Na drugim miejscu znalazła się komunikacja, jakość sieci, jednak z dużo mniejszym udziałem na poziomie 18,4 proc.
Z kolei wśród negatywnych czynników wpływających na atrakcyjność Polski jako miejsca prowadzenia biznesu wskazano takie obszary jak transparentność przetargów publicznych czy stabilność polityczną.
9 na 10 biorących udział w badaniu potwierdziło, że wybrałoby ponownie Polskę jako miejsce inwestycji.
Bezpieczeństwo dostaw surowców i energii jest wymieniane jako największy element stanowiący zagrożenie dla rozwoju gospodarczego w ciągu najbliższych pięciu latach, który wyprzedził w badaniu takie kryterium jak stabilność polityczną.
We wszystkich rankingach dotyczących gospodarki i rynku pracy Polska zajmuje miejsce w pierwszej trójce wśród krajów Europy Środkowej i Wschodniej, a w obszarze infrastruktury jest nawet liderem regionu. Wśród czempionów obok Polski znajdują się Estonia i Litwa, państwa o znacznie mniejszej skali prowadzenia działalności gospodarczej niż nasz kraj.
- Biorąc pod uwagę skalę naszej gospodarki, Polska mogłaby się czuć zagrożona, gdyby w rankingu atrakcyjności rynku na podobnych pozycjach była Rumunia czy państwa Grupy Wyszehradzkiej, które mogłyby z nami silnie konkurować – podkreślił Tomasz Salomon, zastępca dyrektora Departamentu Handlu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
Polska gospodarka jest kuloodporna. Ma swoiste przewagi
Polska gospodarka jest jak niemiecka, tylko dwadzieścia lat młodsza – powiedział Maciej Zieliński, prezes Siemens Polska, tłumacząc duże zaawansowanie naszego kraju we wprowadzaniu nowych technologii.
Piotr Bujak, główny ekonomista w PKO Bank Polska, zaznaczył, że – krajowa gospodarka jest „kuloodporna”. Mamy ważne strukturalne przewagi polegające na stosunkowo niskim poziomie zadłużenia publicznego. Z kolei sektor prywatny ma rekordowo niskie zadłużenie na tle UE. Kolejną przewagą Polski jest rozmiar rynku, gdzie działa wiele przedsiębiorstw. Jednocześnie paradoksalnie geopolityka ma również pozytywne przełożenie na gospodarkę. Polska jest silnie zakorzeniona w UE i NATO.
Polski biznes podzielony w sprawie wejścia Polski do strefy euro
Kwestią, która podzieliła ankietowanych, było z kolei przyjęcie europejskiej waluty. Za wejściem Polski do strefy euro opowiedziała się połowa badanych – 50 proc., przeciwnego zdania był niemal co trzeci ankietowany – 31,5 proc.
- Spodziewałbym się większego poparcia biznesu w wejściu do strefy euro. Ten wynik jest kwestią pragmatyzmu, biorąc pod uwagę trudności gospodarcze wspólnej europejskiej waluty. Jako ekonomista powiedziałbym, że jeśli Polska ma znaleźć się w rdzeniu gospodarki i chcemy oprzeć naszą gospodarkę o nowoczesne technologie, to w tej perspektywie przyjęcie euro byłoby korzystne – zaznaczył Piotr Bujak.