Polska kolej za 10 lat. Czeka nas duże przyspieszenie, ale jest jeden drażliwy punkt

Adrian Ołdak • 2026-05-09 10:00
Za dziesięć lat pasażerowie mają już korzystać z pierwszych odcinków Kolei Dużych Prędkości, a kolej w Polsce ma stać się znacznie częściej wybieranym środkiem transportu. Krzysztof Niemiec, wiceprezes Track Tec, wskazuje, że o sukcesie kolei zdecyduje przede wszystkim punktualność.
Przy ocenie wydatkowania dużych unijnych środków na kolej będzie widać rozwój przewozów pasażerskich i KDP, ale jednocześnie regres w kolejowych przewozach towarowych. W kontekście unijnych celów klimatycznych będzie to bardzo drażliwy punkt - ocenia Krzysztof Niemiec.
  • Wyobrażam sobie, że w 2036 r. mieszkaniec Polski, który dziś podróżuje koleją średnio 11 razy w roku, będzie korzystał z niej 24-25 razy przy bardzo wysokiej punktualności - mówi Krzysztof Niemiec, wiceprezes Track Tec, z którym rozmawialiśmy na Europejskim Kongresie Gospodarczym.
  • Inwestycje kolejowe czeka duże przyspieszenie. Patrząc na przewidziane wydatki na infrastrukturę kolejową w kolejnych latach, można ocenić, że będą one około trzykrotnie wyższe niż dotychczas - dodaje.
  • O ile nie powinno być problemów z realizacją unijnych celów klimatycznych w przewozach pasażerskich, o tyle na pewno będą one w towarówce. - To drażliwy punkt - ocenia.

- Za dziesięć lat, według dzisiejszej wiedzy, będziemy mieli oddanego „Igreka”, czyli pasażerowie Kolei Dużych Prędkości będą mogli podróżować z Warszawy do Łodzi, Poznania i Wrocławia. PKP PLK podniesie parametry swojej infrastruktury, więc wyobrażam sobie, że w 2036 r. mieszkaniec Polski, który dziś podróżuje koleją średnio 11 razy w roku, będzie korzystał z niej 24-25 razy rocznie, w dobrych, satysfakcjonujących warunkach, a przede wszystkim przy bardzo wysokiej punktualności. Już dziś łatwiej jest zapewnić komfort podróży i odpowiednią obsługę pasażera. Tym, co zadecyduje o powodzeniu kolei, będzie właśnie punktualność - odpowiada Krzysztof Niemiec, wiceprezes Tack Tec i znawca tematyki kolejowej, na pytanie, jak będzie wyglądała kolej w Polsce za 10 lat.

Jeżeli chodzi o przewozy towarowe, to przy maksymalnym wykorzystaniu intermodalu i nowych form transportu prawdopodobnie nie będziemy już osiągać takich wolumenów jak dawniej, liczonych w setkach milionów ton. Kolej towarowa pójdzie w kierunku bardziej wyrafinowanych przewozów, paczek kurierskich czy żywności, ale sama liczba ton będzie niższa niż obecnie.

Polska kolej przed skokiem inwestycyjnym. Kluczowe standardy, dialog i finansowanie

Zadaliśmy to pytanie naszemu rozmówcy, ponieważ dużo wskazuje, że po radykalnej zmianie na polskich drogach, która dokonała się w ciągu ostatnich 20 lat, znaczące zmiany nastąpią w transporcie kolejowym. Modernizacja dotychczasowych linii i dworców jest już awansowana, wchodzimy także w etap budowy nowych połączeń, rusza też budowa Kolei Dużych Prędkości.

- To przyspieszenie rzeczywiście jest widoczne i znaczące. Patrząc na przewidziane wydatki na infrastrukturę kolejową w kolejnych latach, można ocenić, że będą one około trzykrotnie wyższe niż dotychczas. To duże wyzwanie dla wszystkich uczestników procesu - od zamawiającego, czyli państwowych firm, przez cały proces przygotowania inwestycji, do wykonawców, ale i administracji - mówi Krzysztof Niemiec, nawiązując tego, że ostatnich miesiącach bardzo dużą pracę do wykonania miała Krajowa Izba Odwoławcza, ponieważ wiele firm odwoływało się wyniku przetargów.

Jeżeli chodzi o wykonawców i producentów, poprzeczka jest zawieszona wysoko, ale jest to wyzwanie możliwe do pokonania. Kluczowa będzie znajomość standardów technicznych i nowych wymagań z odpowiednim wyprzedzeniem. Polski rynek wykonawczy ma duży potencjał. Tym bardziej że same PKP PLK i CPK dysponują łącznie sześcioma firmami wykonawczymi.  

Do boomu na rynku przygotowuje się także Track Tec. Tym bardziej że w przypadku niektórych wyrobów firma jest dostawcą połowy produktów koniecznych do modernizacji infrastruktury kolejowej w Polsce. Prowadzi też duże inwestycje z myślą o Kolei Dużych Prędkości. Dotyczy to szczególnie rozjazdów, których promień jest zdecydowanie większy niż w przypadku rozjazdów konwencjonalnych.

Krzysztof Niemiec podkreśla, że jednym z kluczy do powodzenia na froncie inwestycyjnym jest zapewnienie stabilnego finansowania. Może w tym pomóc powiększenie Funduszu Kolejowego i zmiana w mechanizmie jego finansowania. Ma się to stać już w 2027 r. Innym jest dialog między zmawiającymi a wykonawcami. Tutaj zmieniło się wiele na lepsze.

Przewozy towarowe - bardzo drażliwy punkt w unijnej strategii mobilności

Wiceprezesa Track Tec pytamy także o to, czy realna jest realizacja celów stawianych kolei w unijnej strategii na rzecz zrównoważonej i inteligentnej mobilności. O ile nie powinno być problemów w przewozach pasażerskich, o tyle na pewno będą one w towarówce.

- Unia wyznaczyła cel zwiększenia przewozów towarowych do 2030 r., w odniesieniu do roku 2015, o 50 proc. Prawdopodobnie jednak żadna z kolei unijnych nie osiągnie w 2030 roku poziomu nawet z tego roku. Przy ocenie wydatkowania dużych unijnych środków na kolej będzie więc widać rozwój przewozów pasażerskich i KDP, ale jednocześnie regres w kolejowych przewozach towarowych. W kontekście unijnych celów klimatycznych będzie to bardzo drażliwy punkt - ocenia Krzysztof Niemiec.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.