- Polska ma jedne z największych zasobów miedzi i srebra na świecie, ale rozwój nowych kopalń hamują wysokie podatki - łączne obciążenia sięgają ok. 70 proc., co utrudnia decyzje inwestycyjne.
- Globalny popyt na miedź rośnie, a kapitału na inwestycje nie brakuje - problemem jest niedobór dużych, wysokiej jakości projektów oraz długi czas ich przygotowania.
- - Polska ma zasoby, kompetencje i zaplecze przemysłowe. Jeśli poprawione zostaną niektóre elementy, jak system podatkowy, perspektywy dla rozwoju nowych kopalń są bardzo pozytywne - mówił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Jordan Pandoff, prezes Lumina Metals.
- Już 9-11 września w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie Future Mining Expo&Forum - jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych przyszłości górnictwa i surowców krytycznych w Europie.
- Polska posiada więcej surowców krytycznych niż jakikolwiek inny kraj UE - mówił w studiu WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Jordan Pandoff, prezes i dyrektor generalny Lumina Metals.
To kanadyjska spółka górnicza, która od kilkunastu lat inwestuje w projekty miedzi i srebra w Polsce, realizując największy w kraju program eksploracyjny w tym segmencie.
Jak wskazał podczas EEC Jordan Pandoff, nasz kraj znajduje się w światowej czołówce pod względem zasobów miedzi i jest liderem w przypadku srebra. To stawia Polskę w uprzywilejowanej pozycji w kontekście rosnącego globalnego popytu.
W niedawnym wywiadzie dla WNP prezes Luminy mówił, że świat potrzebuje nawet kilkudziesięciu nowych kopalń miedzi, by sprostać zapotrzebowaniu wynikającemu z transformacji energetycznej i rozwoju nowych technologii. Polska - jak podkreślał wówczas Jordan Pandoff - "ma wszystko, by na tym skorzystać".
Dlaczego zatem ten potencjał nie przekłada się na nowe inwestycje?
Sprawa jest prosta. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, a dokładniej... o podatki.
Obciążenia podatkowe ciążą miedziowym inwestorom
Łączne obciążenie podatkowe, wraz z podatkiem dochodowym, sięga około 70 proc., co znacząco utrudnia podejmowanie decyzji inwestycyjnych – oceniał Pandoff, odnosząc się do podatku od miedzi i srebra obowiązującego od 2012 r.
Drugim kluczowym czynnikiem jest cykliczność rynku. - W latach 2015-2019 ceny były niskie, więc inwestycje górnicze ograniczano na całym świecie. Górnictwo zawsze reaguje na koniunkturę - tłumaczył.
Sytuacja zaczęła się zmieniać po pandemii COVID-19, gdy zakłócenia w łańcuchach dostaw i rosnący popyt na surowce krytyczne doprowadziły do wzrostu cen.
Brak nowych projektów miedziowych największym problemem
- Dziś jesteśmy na początku nowego cyklu. W najbliższej dekadzie popyt będzie na tyle silny, że przyciągnie znaczący kapitał - prognozował prezes Luminy.
Jak podkreślał, wbrew powszechnym obawom problemem nie jest dziś dostęp do finansowania. - Widzimy wyraźny brak wysokiej jakości projektów miedziowych dostępnych dla inwestorów. Kapitału jest dużo, projektów - niewiele - mówił.
Lumina prowadzi obecnie proces IPO i rozmawia z inwestorami z Europy, Ameryki Północnej i Australii.
Polska jest postrzegana jako stabilna jurysdykcja z dobrą infrastrukturą, co jest dużym atutem - zaznaczył.
Rosnące znaczenie surowców krytycznych widać również w polityce państw.
- Jeszcze 10 lat temu nie były one priorytetem. Dziś są nim absolutnie - mówił Pandoff, wskazując na zaangażowanie rządów w USA, Kanadzie czy UE we wspieranie takich inwestycji.
Największą barierą pozostaje jednak czas.
Największa tego typu inwestycja miedziowa w Polsce
- To projekty długoterminowe. My zaczęliśmy w 2012 r., a dziś - po ponad dekadzie prac - jesteśmy na etapie projektowania kopalni i uzyskiwania pozwoleń - podkreślił.
Planowana inwestycja Luminy w rejonie Nowej Soli należy do największych tego typu projektów w Polsce. Budowa mogłaby rozpocząć się w ciągu czterech–pięciu lat.
Na tle Europy Polska - zdaniem inwestora - pozostaje atrakcyjnym miejscem dla górnictwa.
W wielu krajach, jak Francja czy Niemcy, realizacja projektów jest znacznie trudniejsza ze względu na brak akceptacji społecznej. Polska ma przewagę dzięki tradycji górniczej i zrozumieniu dla tego sektora - ocenił.
Kluczową rolę w przyszłym łańcuchu wartości kanadyjskiej inwestycji ma odegrać KGHM. Lumina zakłada, że będzie dostarczać koncentrat miedzi do huty w Głogowie. - To ogromna przewaga logistyczna. Nasz odbiorca jest praktycznie na miejscu - wskazał Pandoff.
Jak dodał, polskie złoża wyróżniają się wysoką zawartością srebra oraz obecnością innych cennych metali, takich jak rhen, kobalt czy wanad, co dodatkowo zwiększa ich atrakcyjność.
- Polska ma zasoby, kompetencje i zaplecze przemysłowe. Jeśli poprawione zostaną niektóre elementy, jak system podatkowy, perspektywy dla rozwoju nowych kopalń są bardzo pozytywne - podsumował prezes Luminy.