Polska może wejść do "światowego TOP 5" w kluczowych technologiach. Wyścig trwa

WNP • 2026-05-02 18:00
Polska ma dziś silną pozycję naukową w technologiach kwantowych. Jednak wciąż brakuje jej strategii, stabilnego finansowania i "pomostu" między sektorem badań a przemysłem. Eksperci są zgodni: jesteśmy na "rozdrożu kwantowym". Jeśli państwo mądrze wykorzysta ten moment, możemy stać się jednym z ważniejszych graczy w europejskim ekosystemie. Czy skorzystamy z tej szansy?
W czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbył się panel: "Quantum Tech: od badań do zastosowań".
  • Polska szkoła kwantowa znajduje się na rozdrożu - uważają eksperci, którzy dyskutowali o przyszłości branży w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
  • Polskie technologie kwantowe to z jednej strony światowej klasy naukowcy i debiut Creotech Quantum na giełdzie, a z drugiej - brak polityki państwa, stabilnego finansowania kadr i jasno wskazanych kierunków rozwoju. 
  • Czy państwo nie zaprzepaści szansy, jaką daje potencjał technologii kwantowych, naukowcy i młode talenty, które chcą - mimo przeszkód - rozwijać się w kraju? To ocenili z perspektywy biznesowej oraz naukowej goście EKG w ramach panelu: "Quantum Tech: od badań do zastosowań"

Polska na mapie innowacji

Kilka dni temu w rozmowie z WNP prof. Konrad Banaszek, polski fizyk i uznany naukowiec w obszarze technologii kwantowych, wskazywał, że "Polska ma wszystkie elementy niezbędne do dołączenia do TOP 5 światowych kwantów oraz zbudowania krajowej branży technologii kwantowych". - Wymaga to jednak mądrego dofinansowania ze strony państwa - ocenił. 

Polska jednak wciąż nie ma Polityki Rozwoju Technologii Kwantowych, choć w marcu br. powstały już znowelizowane założenia dokumentu. Na ile zatem jako państwo jesteśmy w stanie wykorzystać potencjał naukowców, biorących udział w międzynarodowych grantach i programach? 

W czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbył się panel: "Quantum Tech: od badań do zastosowań". O to, w jakim punkcie rozwoju znajduje się polska branża technologii kwantowych, zapytaliśmy ekspertów, zarówno naukowców, jak i przedstawicieli biznesu. W debacie wzięli udział: 

  • Dr Anna Kamińska, prezes zarządu Creotech Quantum SA;
  • Dr hab. Michał Parniak-Niedojadło, kierownik Laboratorium Urządzeń Kwantowo-Optycznych, Centrum Optycznych Technologii Kwantowych, Centrum Nowych Technologii, Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego; 
  •  Dr Bianka Siwińska, prezeska Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, członkini Rady Cyfryzacji MC oraz członkini rady nadzorczej Creotech Quantum; 
  • Dr inż. Kamil Wereszczyński, Katedra Grafiki, Wizji Komputerowej i Systemów Cyfrowych, Wydział Automatyki, Elektroniki i Informatyki z Politechniki Śląskiej. 

Technologie kwantowe. Teoria vs. praktyka 

Debatę otworzyła perspektywa biznesowa dr Anny Kamińskiej, prezes Creotech Quantum SA, która podkreśliła wyjątkowość polskiej sytuacji na tle Europy.

- Jeśli chodzi o perspektywę biznesową, to w Polsce mamy w tym momencie sukces na skalę europejską. Mamy pierwszą w Europie publicznie notowaną spółkę skupioną na technologiach kwantowych. Nieskromnie oczywiście dodam, że jest to Creotech Quantum (debiut na GPW nastąpił 17 kwietnia br. - przyp. red.) - zaznaczyła.

Dr Anna Kamińska w czasie panelu o technologiach kwantowych.  Fot: PTWP Dr Anna Kamińska w czasie panelu o technologiach kwantowych. Fot: PTWP

Jak dodała, trend wchodzenia europejskich spółek wyspecjalizowanych w tym obszarze jeszcze się nie rozpoczął, więc Polska jest pionierem. - Dzieje się. Mieliśmy debiut na giełdzie w tym miesiącu. Jestem ciekawa, co nam się uda osiągnąć, bo to jest pierwszy krok do dalszego planu - usłyszeliśmy w czasie panelu. 

Jednocześnie, oceniając stan państwowej strategii, dr Anna Kamińska nie miała wątpliwości: - Jeśli chodzi o pozostałe kwestie, czyli założenia Polityki Rozwoju Technologii Kwantowych, dobrze, że się pojawiły. Natomiast jesteśmy zdecydowanie w tyle w porównaniu do Europy i świata. Większość krajów europejskich - w szczególności główni gracze - już dawno rozpoczęli swoje narodowe programy z gigantyczną alokacją środków, szczególnie w Niemczech i we Francji. To z perspektywy Polski nie pomaga nam w konkurowaniu, jeśli chodzi o technologie kwantowe, zarówno na gruncie naukowym, jak i przemysłowym - podkreśliła. 

Dr Bianka Siwińska Fot: PTWP Dr Bianka Siwińska Fot: PTWP

Natomiast dr Bianka Siwińska przyznała, że proces tworzenia polityki kwantowej ruszył, ale wciąż trwa. - Wydaje się, że może powoli, ale idzie do przodu ścieżką konsultacji społecznych, które niedawno się zakończyły i mogliśmy opublikować te drugie, poprawione założenia do polityki – tłumaczyła. - Natomiast powstały już dwa dokumenty, ale nadal nie ma polityki jako samej polityki. W założeniach z kolei została wpisana wizja finansowania. Tylko od wizji do realnego finansowania jest na razie niewyobrażalna przepaść - podkreśliła.

Dr Bianka Siwińska wspomniała, że w dokumentach wskazano kwotę 1 mld euro, ale na 10 lat, co jest raczej budżetem "symbolicznym". 

"Polska szkoła kwantowa". Nauka w światowej lidze

Naukową perspektywę przedstawił dr hab. Michał Parniak-Niedojadło z Uniwersytetu Warszawskiego. 

Na pewno nie można mówić o polskich kwantach bez stwierdzenia, że kwanty na całym świecie są na rozdrożu, tzn. pomiędzy biznesem a nauką. Mamy bardzo poważne inwestycje. Mamy inwestycje, które wydają się trochę spekulacjami, jeśli chodzi o to, czy się udadzą, czy nie - stwierdził.

Dr hab. Michał Parniak-Niedojadło w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.  Fot: PTWP Dr hab. Michał Parniak-Niedojadło w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Fot: PTWP

Jednocześnie zaznaczył, że polskie kwanty na szczęście są "w centrum światowej rozgrywki". - Pod kątem naukowym mamy wiele grup, które zajmują się bardzo szerokimi tematami, takimi jak sensory kwantowe, komunikacja kwantowa. Mamy w Polsce zegary atomowe, mamy grupy budujące - jak na przykład moja grupa - elektrometry kwantowe - wymieniał. 

Jego zdaniem to, że polscy badacze utrzymują się w światowej czołówce mimo niższego finansowania, jest dla niego powodem do dumy, ale i ostrzeżeniem.

- Wpisujemy się w światowe trendy mimo znacznie mniejszego finansowania niż na Zachodzie. Teraz mamy również wiele spin‑offów kwantowych, które już powstają. Mamy poważną spółkę kwantową i to bardzo cieszy. To pokazuje, że są w Polsce ogromne ambicje i należałoby je jeszcze bardziej wykorzystywać - ocenił. 

Luka między grantami a karierą i rola pionierów

Dr inż. Kamil Wereszczyński z Politechniki Śląskiej potwierdził, że odczuwalna jest zmiana podejścia do świata kwantów, ale wciąż brakuje stabilnego finansowania.

- Mogę potwierdzić, że wsparcie trochę czuć, choć na przykład u mnie - na Politechnice Śląskiej, to, co nam się udało zrobić, w dużej mierze oparte jest o projekty Horyzontu Europa, czyli bezpośrednio z Komisji Europejskiej. Natomiast wsparcia krajowego jeszcze nie odczuwamy, ale widać, że coś się zmieniło - mówił.

Przypomniał, że jeszcze kilka lat temu jego zainteresowanie informatyką kwantową traktowano jako „wariactwo”.

Jak zaczynałem swoją przygodę z kwantami, a to było 6–7 lat temu, wtedy traktowano to jak wariactwo. Natomiast teraz co chwilę pojawiają się propozycje nie tylko wystąpień na forach publicznych, ale też współpracy w projektach - stwierdził. 

Dr inż. Kamil Wereszczyński mówił o perspektywie naukowej w obszarze technologii kwantowych.  Fot: PTWP Dr inż. Kamil Wereszczyński mówił o perspektywie naukowej w obszarze technologii kwantowych. Fot: PTWP

Za ważny element rozmów o tej dziedzinie uznał pamięć o polskich pionierach kwantów, z których powinniśmy być dumni. Wśród nich wymienił prof. Artura Ekerta, prof. Krzysztofa Meissnera czy prof. Andrzeja Dragana. 

Dr inż. Kamil Wereszczyński bronił też sensowności inwestowania w komputery kwantowe. - Wiem, że zakres działania tych maszyn jest na razie bardzo ograniczony. Inwestowane są ogromne pieniądze. Zbudowanie komputera kwantowego to, szacując, w najmniejszej formie, około 40 mln dol. - wskazał. 

Z jego punktu widzenia największa bariera dla rozwoju sektora ma dziś charakter kadrowo‑finansowy. - Największą bolączką jest luka pomiędzy badaniami podstawowymi a ich finansowaniem. (…) Jeśli mam zaprosić młodego człowieka do zespołu, to chce mieć dłuższą perspektywę zatrudnienia. Jeśli ta perspektywa ma być za pensję asystenta, która w Polsce jest przepaścią w stosunku do wynagrodzeń rynkowych, to mogę tylko powiedzieć, że będziemy się starać, żeby otrzymać nowe projekty, ale to jest za mało. Brakuje nam stabilnego finansowania i nawet nie chodzi o sprzęt, tylko o stabilne finansowanie dla ludzi, którzy chcieliby się tym zająć - podkreślił. 

Kwanty wychodzą z laboratoriów

Dr Bianka Siwińska zwróciła uwagę, że "rozdroże kwantowe", na jakim znajduje się Polska, ale i Europa to nie tylko krajowy problem, ale także globalny. 

To rozdroże nie jest tylko polskie, ale globalne. Od kilkudziesięciu lat rozwijano to, co dziś chcemy nazywać polską szkołą kwantową. Mamy znakomitych fizyków kwantowych, teoretycznych; z dumą możemy opowiadać tę historię - zaznaczyła. 

Jej zdaniem rewolucja kwantowa nie kręci się dziś wokół komputerów. - Dopiero w ostatnich latach okazało się, że kwanty w jakimś sensie mogą zacząć wychodzić z laboratoriów i to wcale nie chodzi o komputery kwantowe. To, o czym mówiliśmy: sensoryka kwantowa, komunikacja, kryptografia kwantowa. To są realne rozwiązania - podkreśliła. 

Ostrzegła jednak przed "pęknięciem bańki i zmęczeniem opinii publicznej" technologiami kwantowymi. Wyzwaniem jest, by stawiać na ich rozwój, ale by społeczeństwo nie uznało, że "nie ma sensu w nie inwestować". 

Dr Anna Kamińska podkreśliła natomiast, że kluczowe jest podejście na linii przemysł - nauka, by odkrycia specjalistów wdrażać do biznesu. - Jeśli chcemy w Polsce wdrażać polskie rozwiązania, to niezbędna jest efektywna ścieżka przemysł - nauka, bo na koniec to nie laboratoria naukowe wdrażają rozwiązania do zastosowań dnia codziennego, tylko przemysł - podsumowała. 

Eksperci, na pytanie, czy Polska ma rzeczywiście szansę stać się "światowym TOP 5" w branży technologii kwantowych, ocenili, że podstawowym warunkiem jest spójna i praktycznie wdrażana strategia. To pierwszy krok w realizacji założeń, a następnie należy skupić się na finansowaniu oraz zachęceniu młodych, by chcieli kształcić się w tej dziedzinie. Dodatkowo społeczeństwo musi rozumieć, że mamy potencjał, którego nie można zmarnować.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.