- Polska wciąż nie ma Polityki Rozwoju Technologii Kwantowych, choć w marcu br. powstały już znowelizowane założenia dokumentu, których punktom szczegółowo się przyglądamy.
- Prof. Konrad Banaszek, polski fizyk i uznany naukowiec, zwraca uwagę w rozmowie z WNP, że mamy wszystko, co potrzeba, żeby stworzyć własne technologie szyfrowania kwantowego i post-kwantowego, ale podstawowym problemem jest brak krajowych środków na badania i rozwój.
- Już w październiku 2024 r. eksperci Klastra Q przygotowali manifest, w którym wskazali na potrzebę stworzenia Narodowego Programu Kwantowego.
- W czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) odbędzie się dyskusja "Quantum Tech: od badań do zastosowań". Trwa rejestracja na wydarzenie.
Technologie kwantowe jeszcze kilka lat temu pozostawały domeną laboratoriów badawczych, dziś coraz częściej mówi się o ich realnych zastosowaniach: od komunikacji i kryptografii, po medycynę czy finanse. To obszar, w którym przewaga nad "klasycznymi" rozwiązaniami może całkowicie zmienić sposób, w jaki przetwarzamy informacje i chronimy dane.
Choć o technologiach kwantowych w szerokim nurcie polityczno-społecznym nie dyskutuje się zbyt wiele, a sektor wciąż pozostaje domeną specjalistów i naukowców, to niewątpliwie jest to jeden z najbardziej strategicznych obszarów z olbrzymim potencjałem technologicznym dla państw. To właśnie gospodarki, które postawią na technologie kwantowe, mają szansę zyskać przewagę konkurencyjną, zarówno pod kątem samych innowacji, jak i np. w obszarze bezpieczeństwa.
W drodze do polskiej strategii
Dyskusja wokół technologii kwantowych przybrała na sile po publikacji przez Ministerstwo Cyfryzacji w sierpniu 2025 r. założeń do krajowej polityki.
Dokument koncertował się na pięciu filarac. Są to:
- rozwój własnych kompetencji i infrastruktury;
- bezpieczeństwo postkwantowe;
- kształcenie kadr i wsparcie różnorodności talentów;
- inwestycje publiczne i prywatne;
- współpraca międzynarodowa i odpowiedzialne ramy prawne, ale i zakładał, że do 2035 r. Polska stanie się jednym z liderów Europejskiej Doliny Kwantowej.
W WNP naukowcy albo skrytykowali projekt skierowany do konsultacji, albo wypowiadali się o nim z dużym dystansem.
Z kolei po konsultacjach publicznych przygotowano nową wersję założeń do strategii - na podstawie 238 uwag od 21 podmiotów. Na bazie sugestii ze strony uczelni, firm technologicznych, instytutów badawczych czy organizacji branżowych w połowie marca br. opublikowano nowe propozycje.
Polska posiada dziś realne zasoby, które mogą być uznane za zalążek krajowego ekosystemu technologii kwantowych. Obejmują one zarówno infrastrukturę, jak i kapitał ludzki, zaplecze naukowe oraz pojawiające się inicjatywy przemysłowe - wskazał wtedy resort cyfryzacji.
Cele są ambitne - projekt zakłada, że do 2035 r. uda się między innymi:
- osiągnąć kwantową suwerenność technologiczną (rozumianą jako zdolność do samodzielnego wytwarzania, wdrażania i ochrony kluczowych komponentów infrastruktury w obszarze obliczeń, komunikacji, sensoryki oraz bezpieczeństwa danych);
- rozwinąć zintegrowany ekosystem technologii kwantowych, oparty na ścisłej współpracy między uczelniami, instytutami badawczymi i naukowymi, sektorem publicznym i sektorem prywatnym;
- wypromować dorobek Polski w świecie i wypracować markę naszego kraju w obszarach technologii kwantowych jako "Polską Szkołę Kwantową";
- rozwijać bezpieczną komunikację kwantową oraz algorytmów postkwantowej kryptografii i ich wdrażanie w systemach cywilnych i wojskowych, a to nawet nie połowa listy celów.
Polska potęgą kwantową?
Resort cyfryzacji zwrócił uwagę, że Polska już posiada wysoki potencjał w tym sektorze, szczególnie pod kątem naukowym w: matematyce, kryptografii, informatyce czy fizyce.
Co więcej, Polacy mają wysokie kompetencje eksperymentalne; biorą udział w projektach międzynarodowych (QuantERA, EuroQCI, EuroHPC JU, ERC) czy realizują projekty badawcze w ramach programów europejskich. Już istnieje także ekosystem naukowo-technologiczny, który mimo przeciwności zdobywa zamówienia, granty i wyróżnienia.
Prof. Konrad Banaszek, polski fizyk, wybitny naukowiec w obszarze technologii kwantowych, dyrektor Centrum Optycznych Technologii Kwantowych Uniwersytetu Warszawskiego, koordynator naukowy inicjatywy QuantERA oraz przewodniczący Rady Klastra Q - Klastra Technologii Kwantowych zwraca uwagę, że jako państwo mamy wszystko, co potrzeba, żeby stworzyć własne technologie szyfrowania kwantowego i postkwantowego.
Wystarczy dofinansować ich rozwój, a równocześnie zniechęcić krajowych interesariuszy, którzy będą z tych technologii korzystać, do zakupu gotowych rozwiązań za granicą. Nie może być, że nasz rodak Artur Ekert jest jednym z ojców szyfrowania kwantowego, a Polska jako kraj będzie importować rozwiązania. Legislacja dotycząca cyberbezpieczeństwa mądrze zakłada, że musimy korzystać z zaufanych dostawców, co przy tak zaawansowanych technologiach jak kwantowe, oznacza korzystanie z krajowych rozwiązań - komentuje dla WNP.
Jednocześnie stwierdza, że cieszą go zmiany w założeniach do polityki rozwoju technologii kwantowych, bo wreszcie doceniono dorobek polskiej szkoły kwantowej, który w przeszłości nie był dostrzegany przez decydentów.
- Polska od wielu dekad rozwija fizykę kwantową na światowym poziomie, co jest szczególną zasługą ośmiu tradycyjnych ośrodków: Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Politechniki Wrocławskiej, Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk, Instytutu Fizyki PAN. Ich globalna pozycja i skuteczność w przyciąganiu talentów sprawiły, że to właśnie Polsce powierzono koordynację programu QuantERA. Coraz więcej prac prowadzonych Polsce ma charakter aplikacyjny i obiecujące perspektywy wdrożeniowe - objaśnia.
Problemy z krajowym finansowaniem
Wśród słabości w obszarze rozwoju polskich technologii kwantowych Ministerstwo Cyfryzacji wskazało w dokumencie między innymi: trwale zbyt niski poziom finansowania edukacji, nauki i wdrożeń; brak efektywnych ścieżek transferu wyników prac R&D do przemysłu; brak systemowej ścieżki kształcenia dla profesjonalistów aktywnych zawodowo; brak rynku wewnętrznego oraz kapitału inwestycyjnego dedykowanego technologiom kwantowym; brak ułatwień migracyjnych dla talentów z zagranicy i zachęt do nauki.
Prof. Konrad Banaszek zwraca uwagę, że podstawowym problemem jest brak krajowych środków na badania i rozwój.
Jeśli spojrzymy na ekosystem grantowy to polska fizyka kwantowa rozwija się dzięki finansowaniu z UE. To dobrze, ale powstała ogromna dysproporcja między grantami UE, a dofinansowaniem krajowym. Brakuje stabilnego rodzimego finansowania. Zdarza się, że dysproporcja między stałym finansowaniem a środkami z grantów jest kilkukrotna. Oznacza, że całkowite załamanie badań w przypadku zakończenia lub zmian na poziomie finansowania UE. Ze środków UE nie sfinansujemy też wszystkiego, chociażby budynków. Przykładem może być sytuacja CFT PAN, które rozwija się w ostatnich lata bardzo dynamicznie, ale nie ma własnej siedziby - zaznacza, komentując tę kwestię dla WNP.
Zdaniem profesora, wraz z pojawieniem się w ostatnich latach światowej "mody" na technologie kwantowe, zrodził się w Polsce drugi problem.
- Pojawiły się ośrodki, które nie mają żadnego dorobku w zakresie technologii kwantowych, ale próbują go nadrobić kupowaniem za granicą gotowych rozwiązań. W ten sposób nie tylko nie rozwijamy własnych technologii, ale również pogłębiamy uzależnienie i niską pozycję w technologicznych łańcuchach wartości - zaznacza.
Polska straciła sporo czasu
Resort cyfryzacji zaznacza, że trwają już prace nad przygotowaniem docelowej Polityki Rozwoju Technologii Kwantowych, a także nad powołaniem grup zadaniowych odpowiedzialnych za realizację jej kluczowych celów.
- Ostatni rok pokazał, że dialog z ministerstwem był bardzo trudny. Cieszę, że w obecnej wersji projektu nasze głosy zostały wysłuchane i powstał dokument, który tworzy merytoryczne ramy rozwoju polskich technologii kwantowych, ale straciliśmy już sporo czasu, bo pierwsze wersje projektu były pisane tak, jakby polska szkoła kwantowa w ogóle nie istniała, a nasz dorobek badawczy był marginalny. Pozostaje dla mnie niezrozumiałe, dlaczego ministerstwo od razu nie zaprosiło do ścisłej współpracy przy tworzeniu strategii przedstawicieli głównych ośrodków kwantowych - tłumaczy WNP uznany naukowiec w tym obszarze.
I od razu dodaje: - Tym bardziej że krajowe środowisko jest dobrze skoordynowane w Klastrze Q i bardzo jasno przestawiło swoje postulaty w publicznie dostępnym od 3 lat Manifeście Kwantowym. Na pewno jako środowisko chcemy pozostawać w stałym dialogu z ministerstwem, aktywnie pomagać w dalszych pracach, ale też reagować w sytuacjach, kiedy sprawy przybiorą dziwny obrót. Mam nadzieję, że seria nieporozumień jest już za nami - kończy.
Krajowy potencjał... niemal 2 lata później
Już w październiku 2024 r. eksperci Klastra Q przygotowali wspomniany przez profesora manifest, w którym wskazali na potrzebę stworzenia Narodowego Programu Kwantowego.
Pionierskie i szeroko rozpoznawane na arenie międzynarodowej badania polskich naukowców sprawiają, że nasz kraj może stać się jednym z głównych beneficjentów drugiej kwantowej rewolucji technologicznej, w którą rozpoczęła inwestycje większość rozwiniętych regionów świata. Do wykorzystania tej unikalnej szansy
niezbędne staje się stworzenie Narodowego Programu Kwantowego, który dzięki właściwie określonej strategii, odpowiedniej alokacji zasobów oraz transparentnym zasadom ich dystrybucji uczyni z Polski jeden z kluczowych ośrodków rozwoju technologii kwantowych w skali globalnej - pisano w Manifeście Klastra Q.
W Klastrze Q zrzeszonych jest blisko 30 podmiotów: uczelni, instytutów badawczych, firm działających w obszarze technologii kwantowych, które apelowały ponad 1,5 roku temu o "skoordynowane wielodomenowe działania państwa", obejmujące resorty właściwe dla: nauki, edukacji, obronności, bezpieczeństwa, cyfryzacji, przemysłu, energetyki, ochrony zdrowia i środowiska naturalnego.
- Polska ma wszystkie elementy niezbędne do dołączenia do TOP 5 światowych kwantów oraz zbudowania krajowej branży technologii kwantowych. Wymaga to jednak mądrego dofinansowania ze strony państwa - uważa prof. Konrad Banaszek.
Jako dobry przykład podaje programy Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP). - Począwszy od 2018 r. w ramach programu Międzynarodowe Agendy Badawczej (MAB) Fundacja stworzyła szereg centrów badawczych ukierunkowanych na komercjalizację. Dało to wymierne efekty w postać patentów, komercjalizacji wyników i rozwoju startupów. Ale środki z UE skończą się za 3 lata i bez systemowego dofinansowania krajowego, MAB-y nie będą mogły działać dalej - podsumowuje.
Quantum Tech: od badań do zastosowań
W dniach 22-24 kwietnia br. odbywa się Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach, w ramach którego będą miały miejsce debaty, panele, dyskusje o najważniejszych sprawach dla państwa.
Dynamiczny rozwój technologii kwantowych będzie jednym z tematów poruszanych przez ekspertów. W dyskusji: "Quantum Tech: od badań do zastosowań" w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) wezmą udział:
- Dr Anna Kamińska, prezes zarządu Creotech Quantum SA, dyrektor ds. systemów kwantowych, Creotech Instruments SA;
- Prof. Michał Parniak-Niedojadło, kierownik Laboratorium Urządzeń Kwantowo-Optycznych, Centrum Optycznych Technologii Kwantowych, Centrum Nowych Technologii, Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego;
- Dr inż. Kamil Wereszczyński, Katedra Grafiki, Wizji Komputerowej i Systemów Cyfrowych, Wydział Automatyki, Elektroniki i Informatyki, Politechnika Śląska;
- Dr Bianka Siwińska, członek rady nadzorczej, Creotech Quantum, szefowa zespołu ds. technologii kwantowych w Radzie ds. Cyfryzacji przy Ministerstwie Cyfryzacji.
Podczas tej rozmowy eksperci spróbują spojrzeć na potencjał kwantowy z trzech perspektyw: nauki, biznesu i edukacji oraz odpowiedzieć, jak Polska i Europa mogą go skutecznie wykorzystać.