- Polska powoli wchodzi do grona państw posiadających energetykę jądrową.
- Paneliści sesji "Atom - nowe otwarcie" na Europejskim Kongresie Gospodarczym wskazywali, jakie stoją przed nami wyzwania z tym związane.
- Jak zgodnie podkreślali, tak złożone i kapitałochłonne projekty potrzebują przede wszystkim stabilności i politycznego konsensusu.
O wyzwaniach związanych z renesansem energetyki jądrowej w Europie rozmawiali podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach paneliści sesji "Atom - nowe otwarcie".
Energetyka jądrowa to (także) polityka
- Dziś wybór technologii elektrowni jądrowych to wybór polityczno-administracyjny. W krótkim terminie tempo realizacji tych projektów wyznaczają decyzje administracji. W długiej perspektywie zwycięża sprawdzona technologia - powiedział Roman Romanowski, Energy Systems Market Development EMEA w Westinghouse Polska.
Panelista podkreślił, że "im bardziej powtarzalny projekt i sprawdzony model, tym bardziej unikamy jakichś niespodzianek, jeśli chodzi harmonogram i koszty".
Roman Romanowski, Energy Systems Market Development EMEA w Westinghouse Polska. Fot. PTWPJak zauważył Thierry Deschaux, dyrektor generalny EDF w Polsce, Europa jest światowym liderem energetyki jądrowej.
- Mamy 130 reaktorów, które produkują na naszym kontynencie energię, to prawie 12 proc. miksu. To pierwszy element naszej bezemisyjnej energetyki - podkreślił Deschaux.
Francuz przypomniał, że boom na budowę rektorów w jego kraju przypadł na lata 70. i 80. Potem brakowało nowych projektów, co spowodowało zanik łańcucha dostaw oraz rozmycie kompetencji. Dziś trzeba je odbudowywać i starać się uzyskać efekt skali.
Thierry Deschaux, dyrektor generalny EDF w Polsce. Fot. PTWPDla Jerry'ego Piskorskiego, Director – Candu New Build – Poland w Candu Energy z AtkinsRéalis, kluczowy jest walor bezpieczeństwa dywersyfikacji technologii jądrowych.
- Rzadko się zdarza, by w kraju, gdzie funkcjonuje energetyka jądrowa, była ona jednej technologii - zauważył Piskorski.
Panelista zadeklarował, że udział lokalnych dostawców w budowie elektrowni jądrowej w technologii CANDU może sięgnąć nawet 70 proc. Jak wskazał, możliwe jest także lokalne produkowanie paliwa jądrowego na bazie naturalnego uranu.
Jerry Piskorski, Director – Candu New Build – Poland, Candu Energy z AtkinsRéalis. Fot. PTWP- Niedaleka perspektywa wybudowania pierwszego reaktora BWRX-300 w Kanadzie jest na radarze Unii Europejskiej. Komisja Europejska w swojej strategii dla SMR-ów przewiduje do 2050 r. nawet do 50 GW w SMR-ach. Oznacza to miejsce zarówno dla dużych projektów, jak i małych - oświadczyła Dagmara Peret, Country Executive, Vice President GE Vernova Hitachi Nuclear Energy.
Jak zaznaczyła, polski partner GE Vernova Hitachi, czyli spółka Orlen Synthos Green Energy planuje budowę floty SMR-ów w sześciu lokalizacjach.
- Wszyscy zaangażowani w energetykę jądrową będziemy zmagać się z niedoborem kadr, także regulator. Przygotowujemy się do tego - uruchomiliśmy grant dla Uniwersytetu Wrocławskiego w wysokości 800 tys. dol. na trzy lata, by kształcić inżynierów i elektryków - zdradziła Peret.
Dagmara Peret, Country Executive, Vice President GE Vernova Hitachi Nuclear Energy. Fot. PTWPNie ma zagrożenia dla polskiego projektu
Rosnąca popularność projektów jądrowych w Europie i mnogość planowanych realizacji rodzi pytania o zagrożenia dla greenfieldowych rynków jądrowych, jakim jest Polska, związane chociażby z krótkimi łańcuchami dostaw. Wojciech Śpiewak z Polskich Elektrowni Jądrowych takiego zagrożenia nie widzi.
- Firmy oferujące technologie, jak i wykonawcy rozwijają swoje kompetencje w kierunku energetyki jądrowej. Dla nas - inwestora - to plus - podkreślił Śpiewak.
PEJ zwraca bowiem uwagę, że nie chce wyłącznie wybudować elektrowni jądrowej, ale stworzyć nową gałąź polskiej gsopodarki - przemysł jądrowy.
Potrzeba nam priorytetyzacji naszego projektu w zakresie pozwoleń i regulacji. Bez dużego wsparcia i konsensusu politycznego ten projekt może być zagrożony w realizacji. Tego typu inwestycje nie lubią zawriowań i gwałtownych zmian kadrowych. Potrzebujemy spokoju - stwierdził Śpiewak.
Wojciech Śpiewak, dyrektor projektu i dyrektor wykonawczy, Polskie Elektrownie Jądrowe. Fot. PTWP- Jest potrzeba kilku zmian legislacyjnych na poziomie unijnym. Po pierwsze to pomoc publiczna. Uproszczenie i skrócenie procedur z nią związanych jest ważne, choćby ze względu na to, że będzie tych projektów dużo, zwłaszcza w naszym regionie. Na drugim miejscu stawiam licencjonowanie, na trzecim uproszczenie przepisów unijnych wobec local contentu - stwierdziła Agnieszka Skorupińska, partnerka kierująca Zespołem Zrównoważonego Rozwoju i Transformacji Energetycznej w Baker McKenzie.
Według panelistki, dla projektów energetyki jądrowej w Unii Europejskiej powinno stworzyć się "priority track" w kontekście pomocy publicznej.
Agnieszka Skorupińska, partnerka kierująca Zespołem Zrównoważonego Rozwoju i Transformacji Energetycznej w Baker McKenzie. Fot. PTWPNa unikalną szansę, przed którą staje nasz kraj, zwracał uwagę Jeffrey Colborn, Accenture Nuclear Power Subject Matter Advisor.
- Polska nie jest spóźnionym uczestnikiem jądrowej transformacji. Jest pionierem drugiej fali rozwoju energetyki jądrowej - obok krajów, które wdrażają nowe generacje technologii. Aby wykorzystać ten moment, potrzebne są stabilne decyzje, rozwój lokalnego łańcucha dostaw i kompetencje, które pozwolą przenieść globalne doświadczenia na polski grunt - mówił panelista.
Jeffrey Colborn, Accenture Nuclear Power Subject Matter Advisor. Fot. PTWPJak podkreślił, renesans atomu to nie jest chwilowy powrót ani kolejny cykl inwestycyjny.
- Energetyka jądrowa odpowiada dziś jednocześnie na wyzwania bezpieczeństwa, klimatu, konkurencyjności, sztucznej inteligencji i geopolityki. Właśnie dlatego Polska ma dziś wyjątkową szansę: nie tylko zbudować elektrownie jądrowe, ale stworzyć własny przemysł jądrowy - mówił Jeffrey Colborn.