Jak tłumaczy Szymon Paweł Moś, prezes Polskiej Spółki Gazownictwa, z którym rozmawialiśmy na Europejskim Kongresie Gospodarczym, firma już teraz przygotowuje się na ten surowiec.
- Mogę nieskromnie powiedzieć, że dzięki zaangażowaniu naszych ekspertów i ekspertek w tym rozwoju i w zwiększaniu zainteresowania przez producentów biometanu mamy swój udział – tłumaczy Moś.
PSG uruchomiło już narzędzie, tzw. mapę chłonności, która potencjalnym inwestorom i producentom umożliwia sprawdzenie, w których miejscach warto lokalizować swoje inwestycje.
- Pokazuje ono, gdzie nasza sieć jest gotowa, by odpowiedni wolumen tego biometanu przyjmować. My stawiamy na dialog z rynkiem. W zeszłym roku pierwsza przyłączona biometanownia, a w tym roku spodziewamy się kolejnych przyłączeń – dodaje prezes PSG.
Jaki to jest potencjał ilościowy gazu?
- Szacunki są różne. My szacujemy, niektórzy mówią konserwatywnie, ale szacujemy na około 3 - 4 mld m3 gazu możliwego do wyprodukowania tutaj w kraju, jako ten wolumen, który byłby możliwy do zatłoczenia – mówi nam menadżer.