- - W Polsce przemysł energochłonny płaci (za energię - przyp. red.) mniej więcej 25 proc. więcej niż jego konkurent w Niemczech i ponad 100 proc. więcej niż konkurent we Francji - wskazał podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Marcin Dusiło z Forum Energii.
- Z raportu Schneider Electric wynika, że energia często nie jest w centrum zainteresowania firm - co skomentowała Anna Nowak-Jaworska, prezeska Schneider Electric Polska.
- - Mam wrażenie, że przemysł energochłonny liczy na to, że energetyka będzie rozwiązaniem problemu wysokich cen energii. Tymczasem w Polsce energetyka jest przyczyną tego problemu - ocenił Aleksander Naumann z Hynfra P.S.A.
- W debacie "Energia dla przemysłu" w trakcie EEC 2026 udział wzięli także Krzysztof Czajka z Taurona Sprzedaż, Andrzej Losor z Heidelberg Materials Polska, Piotr Mikusek z Grupy Azoty i poseł Grzegorz Płaczek z Konfederacji.
Debata "Energia dla przemysłu" podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego pokazała, że polski przemysł energochłonny nie bez powodu narzeka, że płaci za energię elektryczną drożej nawet niż jego konkurencja unijna, nie mówiąc o chińskiej czy amerykańskiej.
Polski przemysł energochłonny płaci za energię więcej od konkurencji
- W Polsce przemysł energochłonny płaci mniej więcej 25 proc. więcej niż jego konkurent w Niemczech i ponad 100 proc. więcej niż konkurent we Francji. To oczywiście zmienia reguły gry, to powoduje konieczność dostosowania - komentował Marcin Dusiło, kierownik programu Przemysł w Forum Energii.
Marcin Dusiło, kierownik programu Przemysł, Forum Energii. Fot. PTWPMarcin Dusiło podał, że aby zasypać różnicę pomiędzy kosztami energii energochłonnego przemysłu w Polsce i w Niemczech, to według szacunków Forum Energii potrzeba byłoby około 2,5 mld zł rocznie, a przy tym to byłaby pomoc doraźna, która leczy objawy, a nie przyczyny.
- Przemysł to wie, że trzeba się dostosować, trzeba inwestować, trzeba spróbować odnaleźć się w tej zmienionej rzeczywistości, która po prostu oznacza wyższe koszty energii. Oznacza to nową falę inwestycji w efektywność energetyczną, w elektryfikację, w autoprodukcję energii elektrycznej, innymi słowy w czyste technologie - komentował Marcin Dusiło.
Tymczasem z przygotowanego przez Schneider Electric raportu „Ślepa strefa transformacji. Jak (nie)przygotowane są polskie przedsiębiorstwa do nowej rzeczywistości energetycznej?” wynika, że energia często nie jest w centrum zainteresowania firm.
- Niemal połowa polskich firm, a mianowicie 48 proc., działa bez żadnego świadomego nadzoru nad zużyciem energii, a jedynym narzędziem monitoringu jest comiesięczna faktura. A jeżeli czegoś nie mierzymy, nie jesteśmy tym w stanie zarządzać ani optymalizować - komentowała Anna Nowak-Jaworska, prezeska Schneider Electric Polska.
Anna Nowak-Jaworska, prezeska Schneider Electric Polska. Fot. PTWPAnna Nowak-Jaworska podała także, że firmy zgodnie z przywołanym raportem robią to, co łatwo jest wyliczyć i na przykład według badań 38 proc. firm zainwestowało w technologię LED, ale tam, gdzie potrzebna jest wiedza specjalistyczna, badania pokazują znacznie mniejszą aktywność.
- A co piąta firma nie podjęła żadnych działań, jeśli chodzi o efektywność energetyczną i zarządzanie energetyczne. Dobra informacja jest taka, że technologie są. To niej jest problem technologiczny, a zdecydowanie świadomości oraz braku edukacji – komentowała Anna Nowak-Jaworska.
Drogą do poprawy konkurencyjności przemysłu i jego elektryfikacji jest tańsza energia
Piotr Mikusek, dyrektor Biura Regulacji Grupy Azoty, podkreślił, że w przemyśle energochłonnym, wytwarzanie wartości dodanej zależy od cen energii.
- Akurat Polska relatywnie dobrze sobie jeszcze radzi na tle UE ze względu na niższe koszty pracy, ale to nie jest ścieżka, którą chcemy podążać, czyli konkurować tanimi miejscami pracy. To nie jest najlepsze rozwiązanie - komentował Piotr Mikusek.
Piotr Mikusek, dyrektor Biura Regulacji Grupy Azoty. Fot. PTWPPiotr Mikusek podał, że Goldman Sachs przeanalizował produkcję propylenu lub polipropylenu w fabrykach w UE oraz w USA i okazało się, że koszty zakładu w USA są o miliard dolarów rocznie niższe niż w UE.
- To podkreśla jaki mamy problem z konkurencyjnością - komentował Piotr Mikusek, podkreślając, że drogą do prawy konkurencyjności jest tańsza energia, bez której swoją drogą nie będzie możliwa elektryfikacja zakładów.
Aleksander Naumann, ekspert ds. technologii wodorowych w Hynfra P.S.A., członek zarządu Hydrogen Poland, ocenił, że w Polsce to energetyka jest przyczyną problemu wysokich cen energii.
- Przysłuchuję się tej dyskusji z niemałym zdumieniem, dlatego że mam wrażenie, że przemysł energochłonny liczy na to, że energetyka rozwiąże za niego albo będzie rozwiązaniem problemu wysokich cen energii. Tymczasem w Polsce energetyka jest przyczyną tego problemu - komentował Aleksander Naumann.
Aleksander Naumann, ekspert ds. technologii wodorowych w Hynfra P.S.A., członek zarządu Hydrogen Poland. Fot: PTWPWskazał, że to efekt struktury miksu wytwórczego i ocenił, że „jeżeli nawet będziemy rozbudowywali gwałtownie źródła odnawialne w dalszym ciągu, magazyny energii, być może energetykę jądrową w przyszłości, to zastępując węglowy miks nowymi źródłami czystymi, nie możemy liczyć na to, że przebudowa tej struktury nie odbije się na rachunkach za energię”.
Aleksander Naumann wskazywał, że koszt samej energii jest relatywnie niski, a łączny rachunek podbijają różne opłaty i podatki. „to wszystko, co się składa na koszty, które płacą Azoty, cementownie i inni”.
- Dlatego właśnie ceny energii w Polsce są i pozostaną wysokie, nawet jeżeli będziemy dynamicznie rozbudowywać OZE i będą unowocześniane sieci. To jest przyczynek i przesłanka do tego, żeby przemysł poszukiwał nowych modeli dla rozwoju swojego biznesu czy transformacji – komentował Aleksander Naumann.
Przemysł może skorzystać na zmienności cen energii generowanej przez transformację energetyki
Krzysztof Czajka, wiceprezes zarządu Taurona Sprzedaż, odnosząc się do oceny, że to energetyka jest przyczyną wysokich cen energii, zwrócił uwagę na znaczenie zachowań odbiorców energii.
Krzysztof Czajka, wiceprezes zarządu Taurona Sprzedaż. Fot. PTWP- Energetyka się zmienia, miks energetyczny się zmienia, to fakt. Jeżeli nie zmienimy naszych przyzwyczajeń, zachowań, podejścia do konsumpcji, to taniej nie będzie, a przynajmniej nie dużo taniej - komentował Krzysztof Czajka.
Wskazał m.in., że Tauron ma 5,5 mln klientów, z czego 0,5 mln biznesowych i z dotyczących ich statystyk wynika, że klienci, którzy są aktywni, mają energię wyraźnie taniej niż ci, którzy dalej konsumują energię tak, jak konsumowali wcześniej.
- Jest gross klientów, którzy pracują poniedziałek - piątek, a w sobotę - niedzielę serwisują instalacje. Wystarczy od środy do niedzieli produkować, a poniedziałek - wtorek serwisować. Weekendy są czterdzieści procent tańsze od dnia roboczego – komentował Krzysztof Czajka.
Piotr Mikusek podkreślił, że przemysł ciężki, który jest energochłonny, charakteryzuje się produkcją wysokotonażową i niskomarżową, co powoduje, jak przekonywał, że musi mieć zapewnione funkcjonowanie w przewidywalnym pasku kosztów.
- Nie produkujemy po to, żeby rynek energii mógł się rozwijać, tylko rozwijamy rynek energii, żeby przemysł mógł się rozwijać i żebyśmy mogli zaspokajać podstawowe potrzeby. O tym powinniśmy pamiętać - komentował Piotr Mikusek.
Przemysł energochłonny oczekuje wsparcia w ramach CISAF, a także jasnej strategii przemysłowej państwa
Andrzej Losor, członek zarządu, dyrektor Rozwoju Sprzedaży, Produktów Niskoemisyjnych i ESG w Heidelberg Materials Polska, wskazał m.in., że potrzebna jest edukacji i zmiana zachowań konsumenckich.
Andrzej Losor, członek zarządu, dyrektor Rozwoju Sprzedaży, Produktów Niskoemisyjnych i ESG, Heidelberg Materials Polska. Fot. PTWPOcenił, że tu jest przestrzeń do optymalizacji kosztów energii, ale pokreślił, że to nie rozwiążą problemów przemysłu energochłonnego, a z kolei nie da się budować bezpiecznej i konkurencyjnej gospodarki bez przemysłu energochłonnego.
- Krótkoterminowo, przemysł energochłonny, który nie może zrezygnować z procesów technologicznych stałych, nie może dopasować tych procesów technologicznych do krzywej produkcji energii, potrzebuje wsparcia - komentował Andrzej Losor. Natomiast jak zaznaczył, w długiej perspektywie przemysł potrzebuje jasnej strategii państwa.
- Nie mamy KPEiK-u (Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu - przyp. red.), nie mamy strategii przemysłowej państwa. Bez tych dokumentów strategicznych bardzo trudno jest planować strategicznie. Muszą być dokumenty strategiczne, na których będzie można polegać w długiej perspektywie - uważa Andrzej Losor.
Piotr Mikusek podkreślił m.in. znaczenie mechanizmu CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework) dla przemysłu. Wskazał, że CISAF jest potrzebny, żeby ustabilizować do 2030 r. cenę energii.
Poseł Grzegorz Płaczek (Klub Poselski Konfederacja). Fot: PTWPPoseł Grzegorz Płaczek (Klub Poselski Konfederacja) komentował, że państwo nie jest po to i politycy nie są po to, żeby pomagać, ale po, żeby tworzyć ramy działania, a nie regulacje.
- Państwo nie jest po to, żeby rozdawać pieniądze i utrzymywać biznes. Państwo jest po to, żeby nie okłamywać obywateli i nie przeszkadzać biznesowi - komentował Grzegorz Płaczek.
Poseł stwierdził, że przyjmuje narrację, żeby zachęcać kogoś, aby prał, oglądał telewizję i używał prądu o określonej godzinie, bo to kwestia pomocy konsumentom, żeby nie zapłacili więcej. Skrytykował m.in. sytuację na polskim rynku gazu.
- Mamy monopolistę. Rozumiem, że chodzi o bezpieczeństwo państwa, ale jeśli nie rozwalimy monopolu i nie damy ujścia dla normalnego biznesu, zawsze będzie drogo. Tam, gdzie jest monopol, jest drogo - mówił Grzegorz Płaczek, m.in. namawiając biznes do dyscyplinowania polityków.