Polskie firmy pozytywnie zaskoczyły. "Nie ma lamentu"

Jacek Ziarno/WNP Economic Trends • 2026-05-15 18:15
Polskie firmy cechuje wysoka zdolność szybkiej i pomyślnej adaptacji swej działalności do trudnych warunków zewnętrznych – to jeden z wniosków po serii rozmów z kadrą dowódczą naszego biznesu.
W naszym raporcie biznes daje m.in. wyraz rozczarowaniu: od wystąpienia Draghiego minęło półtora roku, a niewielkie jest przełożenie na konkretne zmiany. Na zdjęciu: pruszkowskie zakłady Impact Clean Power Technology (firma wzięła udział w naszym badaniu)
  • - Polscy menedżerowie mają rozległe horyzonty i doświadczenie. Zostali przećwiczeni w boju pod wpływem kryzysów, które się wydarzyły w ostatnich dekadach – wskazuje Leszek Kąsek, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego, współautor (z Rafałem Beneckim) raportu „Jak wzmocnić potencjał polskich firm. Biznes wobec presji demograficznej i globalnej konkurencji” - wspólnego dzieła banku oraz WNP Economic Trends i dziennikarzy Grupy PTWP.
  • - Coś, co mnie zaskakuje pozytywnie w tej edycji naszego projektu: firmy już nie narzekają tak bardzo… Nie ma lamentu - co to będzie ze zbyt drogą pracą, mało dostępną - dzieli się obserwacją ekonomista i wskazuje trzy metody na redukcję kadrowych (i nierzadko płacowych) kłopotów.
  • - Generalnie biznes nie ma dużych oczekiwań co do polityków czy polityk. Menedżerowie chcieliby, by im pozwolić pracować w spokoju, czyli nie być zaskakiwanym niestabilnością regulacji, częstymi zmianami - sumuje nasz rozmówca, opierając się na opiniach z rozmów do raportu, który miał premierę podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Kiedy Jacek Siwicki, wieloletni szef Enterprise Investors, Zbigniew Jakubas albo Paweł Borys podkreślają – w pozytywnym sensie - elastyczność polskich biznesmenów, szybkie dostosowywanie się do zmieniających się jak w kalejdoskopie warunków gospodarowania (konsekwencje pandemii, wojny w Ukrainie i deglobalizacyjnych tendencji w handlu i łańcuchach dostaw), dla niektórych brzmi to jak grzecznościowa, mało konkretna synteza, dotycząca jednego z naszych istotnych motorów wzrostu.

Tymczasem nasz raport udowadnia na faktach i bardzo szczegółowo, że tak jest w istocie i że to jedna z polskich przewag. Dowodzi tego analiza tekstów źródłowych, czyli 30 rozmów z menedżerami biznesu i szefami stowarzyszeń branżowych.

Presja nowoczesnych produktów finalnych z Chin

- Polscy menedżerowie mają rozległe horyzonty i doświadczenie. Zostali przećwiczeni w boju właśnie pod wpływem kryzysów, które się wydarzyły w ostatnich dekadach – wtóruje tej ocenie Leszek Kąsek, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego.

I dodaje, że na to „strukturalne” przygotowanie naszego biznesu niewątpliwie miał wpływ pionierski czas budowy kapitalizmu w latach 90., a pewnie i to, co było wcześniej...

Do problemów, które już zasygnalizowaliśmy, dochodzą także m.in. niekorzystne tendencje demograficzne (coraz mniej ludzi na rynku pracy) czy nasilająca się presja konkurencji zewnętrznej, w szczególności nowoczesnych produktów finalnych z Chin (nie przypadkiem to tematy naszego raportu).

Metody, na które nasz biznes stawia w uśmierzaniu kadrowego kryzysu

Z kadrowych perturbacji polski biznes dobrze zdaje sobie sprawę, bo doświadcza ich na własnej skórze. Ale znowu: nie zasypia gruszek w popiele i wciela w życie rozmaite środki zaradcze. Z naciskiem na słowo „rozmaite”....

- To zależy od branży. Podczas kongresowego panelu odnosił się do tego prezes Artur Popko z Budimeksu, mówiąc, że AI budynku nie zrobi. (…) Nie wiem, czy w tym roku najbardziej poszukiwanym zawodem jest bycie youtuberem, ale na pewno nie budowlańcem. Szef Budimeksu mówił także, że co roku mamy o kilkadziesiąt procent mniej absolwentów szkół budowlanych… - mówi Leszek Kąsek.

Ogólnie firmy reagują na trzy sposoby. Wykazują kreatywność, czasami nawet nadmierną, w pozyskiwaniu pracowników z zagranicy (w tym obecnie już także z Ameryki Południowej czy z Azji Południowo-Wschodniej) - mimo braku klimatu do szerokiego otwierania granic.

Drugim sposobem są inwestycje w nowe technologie (automatyzacja, robotyzacja, cyfryzacja), choć z tym akurat - mimo rosnącej skali dobrych przykładów, wskazywanych także w naszym raporcie - nadal jest u nas (skala) jeszcze raczej krucho.

Trzecia kwestia, na którą nasz biznes stawia w uśmierzaniu kadrowego kryzysu, to rozwój kompetencji swoich pracowników/przyszłych pracowników. Widać już sporą listę „czynników pozapłacowych”, które wiążą pracowników z firmą. Przedsiębiorstwa coraz powszechniej „wabią” młodych już na poziomie szkół średnich czy – częściej - wyższych; rysują im też możliwy rozwój, ścieżkę kariery. Bo jak umiesz budować kompetencje wewnątrz przedsiębiorstwa, to po co z mozołem i bez gwarancji sukcesu szukać ich na rynku pracy?

Biznes nie ma dużych oczekiwań do polityków czy polityk

Ciekawą obserwacją z naszego badania są również opinie polskiego biznesu na temat chińskiej ekspansji gospodarczej w krajach Unii: szczegółowe, niehisteryczne, momentami śmiałe, momentami pragmatyczne, ukazujące różnice między branżami. Konkretne i  trzeźwo postulatywne.

- Coś, co mnie zaskakuje pozytywnie w tej edycji naszego projektu: firmy już nie narzekają tak bardzo. Nie ma lamentu - co to będzie ze zbyt drogą pracą, mało dostępną… - dzieli się obserwacją ekonomista.

I dodaje: będzie tylko trudniej – z tym, że niektóre przedsiębiorstwa traktują te warunki jako motywację do zmiany, do innowacji.

Idźmy dalej: polski biznes, szczególnie firmy produkcyjne, uważa, że konkurencja z Chinami jest nierówna i  obciąża za tę nierówność politykę na poziomie unijnym (biurokracja, stopień i rodzaj regulacji środowiskowych, standardy ochrony pracownika). Często nie chodzi tu nawet o obniżanie europejskich wymogów, ale raczej o „wyrównywaniu różnic” – są na to instrumenty - w kosztach i organizacji.  

- Generalnie biznes nie ma dużych oczekiwań do polityków czy polityk. Menedżerowie chcieliby, by im pozwolić pracować w spokoju, czyli nie być zaskakiwanym niestabilnością regulacji, częstymi zmianami. Chcieliby widzieć stabilizację. (…) Firmy liczą też, że krajowi dostawcy będą preferowani – szczególnie przy tych dużych zamówieniach publicznych, w przypadku których de facto liczyły się dotychczas głównie koszty (ceny w ofertach – przyp. red.) – mówi Leszek Kąsek, dorzucając, że taki kurs faktycznie może trochę osłabić chińską konkurencję.

Zapytani przez nas menedżerowie naszej gospodarki zdecydowanie akcentują opieszałość zmian: od raportu Draghiego minęło dużo czasu (wrzesień 2024 r.), a niewielkie jest przełożenie na konkretne zmiany; biznes z niecierpliwością czeka na konkrety.

W naszym opracowaniu biznesmeni wiele mówią również o potrzebie skalowania działalności, zwłaszcza w kontekście ekspansji zagranicznej.

- W naszym kraju opłaca się być małą firmą. Niestety regulacje, które pozwalają na dostęp do taniego finansowania unijnego czy na preferencje na danym rynku są skierowane do MŚP. Mieliśmy w tych wywiadach przykład firmy, która się obniżyła skalę działalności i liczbę pracowników poniżej dwustu pięćdziesięciu, żeby zachować te „przywileje”. To nie jest dobra polityka. Potrzebny jest balans między wspieraniem sektora MŚP a firm dużych - mówi współautor raportu.

A finanse? Leszek Kąsek porównuje relację długu korporacyjnego do PKB - w Polsce to 12 proc., we Francji 46 proc., niecałe zaś 30 proc. w Niemczech czy Hiszpanii… Przepaść!  

- Polskie firmy – uogólniając – za mało inwestują, za dużo oszczędzają. Mogłyby się zamienić tą proporcją z sektorem publicznym, który z kolei za dużo wydaje… - komentuje ekonomista ING Banku Śląskiego

Rozmowa z Leszkiem Kąskiem ma syntetyczny, ocenny i „felietonowy” charakter, oparta jest jednak na żmudnej analizie wielu rozmów z ludźmi polskiego biznesu. Po inne wnioski i po morze szczegółów mogą Państwo sięgnąć w raporcie „Jak wzmocnić potencjał polskich firm. Biznes wobec presji demograficznej i globalnej konkurencji”, który jest do ściągnięcia tutaj.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.