- Spowolnienie w Europie Zachodniej, szczególnie w Niemczech, tworzy okazje do przejęć i inwestycji dla polskich firm.
- Model ekspansji ewoluuje. - Eksport ustępuje inwestycjom kapitałowym, które pozwalają firmom być bliżej klientów i zabezpieczać łańcuchy dostaw - wskazuje w rozmowie z WNP Piotr Dmuchowski, prezes PFR TFI.
- Nowe kierunki ekspansji to Hiszpania i kraje nordyckie – regiony o dynamicznym wzroście przemysłowym i rosnącym znaczeniu strategicznym.
- Fundusz Ekspansji Zagranicznej i instytucje „Team Poland” zapewniają kapitał, wsparcie dyplomatyczne i dostęp do nowych rynków
- Tematy związane z ekspansją zagraniczną, dyplomacją gospodarczą oraz miejscem polskich firm na globalnych rynkach były omawiane podczas niedawnego XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej, szczególnie w sektorze przemysłowym i automotive w Niemczech, otwiera przed polskimi firmami nowe możliwości. Jak podkreśla prezes PFR TFI Piotr Dmuchowski, „paradoksalnie być może zwiększa to szanse i możliwości polskich firm w tej ekspansji”.
Polskie firmy wykorzystują kryzys w Europie
Mechanizm jest prosty – trudniejsza sytuacja zachodnich firm oznacza niższe wyceny aktywów i większą gotowość do sprzedaży. Polskie przedsiębiorstwa, które lepiej przeszły przez okres turbulencji, zaczynają wykorzystywać ten moment do przejęć i inwestycji.
Ich siłą jest dywersyfikacja. - Polskie firmy nigdy nie były aż tak zdominowane, jeżeli chodzi o zależność od jednego sektora, od jednego łańcucha, od jednego rynku – zaznacza Dmuchowski. To właśnie elastyczność pozwala im szybciej reagować na zmiany koniunktury i szukać nowych szans rozwoju.
Koniec ery eksportu. Firmy inwestują za granicą
Zmienia się nie tylko skala, ale i charakter ekspansji. Dotychczas dominował eksport, dziś coraz częściej firmy decydują się na inwestycje kapitałowe. Budują zakłady, przejmują lokalne spółki i przenoszą część działalności bliżej klientów.
- Polskie firmy również widzą, że muszą być bliżej swoich klientów, bliżej swoich dostawców – wskazuje prezes PFR TFI.
To odpowiedź na nową rzeczywistość: cła, napięcia geopolityczne i zrywane łańcuchy dostaw. Inwestycje zagraniczne stają się sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa operacyjnego i budowanie przewagi konkurencyjnej.
Przykładem tej zmiany jest wejście na rynek amerykański – przejęcie spółki technologicznej Infrared na Florydzie pokazuje, że polskie firmy coraz śmielej inwestują w zaawansowane sektory i budują dostęp do know-how.
Nowa geografia ekspansji: Hiszpania i Skandynawia
Coraz wyraźniej rysuje się także nowa mapa kierunków ekspansji. Obok tradycyjnych rynków europejskich rośnie znaczenie Hiszpanii i krajów nordyckich - wynika z marcowego raportu Politico pt. "The Policy Speed Gap. Surveying Political & Policy Professionals Across Europe".
Hiszpania, choć geograficznie odległa, daje firmom strategiczną przewagę. - Kto ma moce produkcyjne w Polsce i w Hiszpanii, jest w stanie objąć zasięgiem całą Europę – podkreśla w rozmowie z WNP prezes Dmuchowski.
Z kolei kraje nordyckie, dotąd postrzegane jako trudne i kosztowne, stają się atrakcyjne dzięki rosnącej współpracy gospodarczej i geopolitycznej. Polskie firmy – jak pokazują przykłady inwestycji m.in. w Norwegii – są w stanie skutecznie konkurować także na tych wymagających rynkach.
Równolegle przedsiębiorstwa wychodzą poza Europę – do USA, Afryki czy Azji. - Polskie firmy patrzą szerzej, patrzą globalnie – zaznacza prezes PFR TFI.
Systemowe wsparcie dla globalnej ekspansji
Ekspansja wymaga jednak wsparcia państwa. Fundusz Ekspansji Zagranicznej współinwestuje z firmami, które osiągnęły już sukces na rynku krajowym i chcą rozwijać działalność za granicą.
- Oferuje nie tylko kapitał, ale też dostęp do sieci instytucji – od KUKE i BGK po PAIH. Zapewniamy wejście do szerokiego parasola Team Poland – podsumowuje Piotr Dmuchowski.