- Zerwanie dotychczasowych łańcuchów dostaw z Azją, a ostatnio także z USA sprawia, że polskie firmy stają przed ogromną szansą. - Nasza pozycja jako eksportera na rynki europejskie wzrasta i będzie bardzo wzrastała - podkreślał w rozmowie z WNP Wojciech Sobieraj.
- Jak zaznaczył, polski biznes nie powinien się zajmować tym, jak kredytować działalność międzynarodową, tylko poszukiwać nowych klientów.
- UniCredit realizuje strategię łączenia klasycznego banku z rozwiązaniami bliskim fintechom.
Polskie firmy w coraz większym stopniu stawiają na ekspansję zagraniczną. Jednak jedną z naturalnych przeszkód w rozwoju eksportu, ale także potencjalnych przejęć jest brak sprawnej obsługi prawnej, finansowej ich biznesów.
Polski biznes może skorzystać na zerwaniu dotychczasowych łańcuchów dostaw
UniCredit prezentuje nowatorskie podejście do świadczenia usług bankowych dla małych, średnich, a także firm, które są oparte na rozwiązaniach cyfrowych.
To istotne szczególnie obecnie, w sytuacji zerwania dotychczasowych łańcuchów dostaw w Europie opartych dotychczas na eksporcie z Azji, ale także z Ameryki Północnej.
Mamy teraz taką niesamowitą sytuację na rynku europejskim, gdzie ze względu na to, że zerwały się naturalne łańcuchy dostaw z Azji, a nawet z Ameryki - przez cła, wojnę w Zatoce Perskiej - że nasza pozycja (Polski - dop. red.) jako eksportera na rynki europejskie wzrasta, a nawet będzie bardzo wzrastała. W związku z tym wszelkie połączenia polskich firm z ich kontrahentami zagranicznymi są teraz na wagę złota - mówił przewodniczący rady nadzorczej UniCredit NV/SA Wojciech Sobieraj.
Jak dodał: - Polska firma nie powinna zajmować się teraz tym, w jaki sposób pieniądze są wpłacane przez kontrahenta, jak kredytuje się działalność międzynarodową, tylko powinna skupić się na tym, jak skorzystać z nagle pojawiających się okazji biznesowych.
Około 50 proc. polskiego sektora bankowego to są spółki kontrolowane przez państwo z bardzo małą lub wręcz żadną obecnością zagraniczną, dlatego UniCredit chce skutecznie tę lukę wypełnić.
W banku jeden pracownik powinien być tzw. punktem kontaktowym dla klienta
- To działa w ten sposób, że jedna osoba w banku jest tzw. punktem kontaktu dla polskich importerów i eksporterów, producentów, co daje możliwość szybszej ekspansji na rynki europejskie. Ten człowiek odpowiada za partnerstwo polsko-włoskie, polsko-niemieckie itd. - mówił Wojciech Sobieraj.
Nasz rozmówca od wielu lat realizuje strategię budowy banku, która zakłada połączenie klasycznej bankowości i rozwiązań bliskich fintechom.
- Ta idea to proste rozwiązanie, które jest gniazdko z prądem w mieszkaniu umożliwia nam swobodne poruszanie się w różnych segmentach finansowych - mówił Wojciech Sobieraj. - Ja myślę, że tylko w głowach bankowców jest jeszcze rozróżnienie między bankiem a fintechem. Jeśli rozmawiamy z młodszymi klientami, oni mają jeden poziom oczekiwań, co do dobrego i sprawnego poziomu usług - podsumował.
***
Nagranie powstało w ramach współpracy z UniCredit