- Jak wynika z raportu Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, model PPP nie cieszy się w Polsce popularnością.
- Prezes Stalexport Autostrada Małopolska podczas EEC stwierdził wprost, że nie działa ona w Polsce i podał, co zmieniłoby tę sytuację.
- Anna Łopaciuk z BGK podkreśliła natomiast, że PPP to nie instrument finansowy, tylko model realizacji inwestycji i trzeba je liczyć w całym cyklu życia projektu.
Nieliczne samorządowe projekty cudów nie zdziałają
Omówienie przygotowanego przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej raportu stało się punktem wyjścia do debaty „PPP w infrastrukturze”, która w czwartek (23 kwietnia) odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Jak wynika z tego dokumentu, od roku 2009 do 2025 w Polsce toczyły się 703 postępowania PPP, przy czym ich liczba wyraźnie wzrosła po 2017 r., kiedy to z poziomu ok. 20 proc. sięgnęła 45 proc. Łączna wartość 212 umów na realizację różnego rodzaju inwestycji w modelu PPP wyniosła 12 mld zł (kwotowo największe były projekty związane z transportem i gospodarką odpadami).
Ten model biznesu nie działa w Polsce. Są projekty gdzieś na poziomie gmin, ale tych gmin, które to robią, jest kilkanaście czy kilkadziesiąt, a gmin w Polsce w ogóle jest dwa i pół tysiąca, więc to jest bardzo mały fragment zapotrzebowania na rozwój wszelkiej infrastruktury – stwierdził Andrzej Kaczmarek, prezes Stalexport Autostrada Małopolska.
Oceniając podejmowane przez samorządy próby wejścia w PPP, zwrócił uwagę na „nienaturalnie długi” czas rozruchu oraz brak urzędniczych kadr wyspecjalizowanych w tego rodzaju tematyce.
- Nie ma właśnie żadnych projektów na poziomie rządowym, bo to są te projekty, które robią partnerstwo publiczno-prywatne. To się pewnie nie zacznie, dopóty nie będzie wyraźnej decyzji politycznej, która mówi: „robimy PPP, inaczej nie zbilansujemy budżetu państwa czy naszych planów rozwojowych”. Potrzebna jest tego typu decyzja – mówił Kaczmarek.
Tu trzeba myśleć o całym cyklu życia projektu. I w takich też kategoriach liczyć
- Błąd w myśleniu o PPP polega na tym, że my PPP traktujemy jak instrument finansowania, a PPP to nie jest instrument finansowy. PPP to model realizacji inwestycji publicznej po to, aby efektywnie wydatkować środki. Porównywanie kosztu pozyskania finansowania w modelu PPP na ryzyka projektowe i na projekt versus koszt pozyskania finansowania na bilans samorządu jest z góry i z fundamentu zły, bo "porównujemy jabłka z gruszkami" – stwierdziła w dalszej części debaty Anna Łopaciuk, dyrektor Programu Infrastruktura, Transport i Logistyka w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Jak dodała, w tym przypadku nie można stosować kryterium najniższej ceny wykonania inwestycji ani też czynić zarzutu z dłuższego czasu przygotowania inwestycji.
- My przygotowujemy nie postępowanie na wykonawcę robót budowlanych, tylko robimy postępowanie na wykonawcę i operatora w całym okresie trwania życia projektu – zaznaczyła.