Prezes LW Bogdanka: Nie prosimy o pieniądze, ale o sprawiedliwy rynek

Jerzy Dudała • 2026-04-29 06:00
- Dzięki najniższym kosztom wydobycia w kraju jesteśmy w stanie wytrzymać presję rynkową, o ile zasady gry będą rzeczywiście rynkowe. Chcemy być silnym, rynkowym graczem, który nie potrzebuje dopłat, żeby przetrwać - podkreśla w rozmowie z portalem WNP Zbigniew Stopa, prezes zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka.
Zbigniew Stopa, prezes zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka
  • Zbigniew Stopa wskazuje, że kopalnia Bogdanka ma dziś jedne z najniższych kosztów jednostkowych w Polsce.
  • - Ale nie jesteśmy odporni na prawa fizyki i ekonomii. Jeśli cena rynkowa będzie trwale niższa od kosztów wydobycia, a system regulacyjny będzie dodatkowo tę cenę dusił, to żadna kopalnia tego nie przetrwa - podkreśla Zbigniew Stopa w wywiadzie dla portalu WNP, który odbył się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
  • - Nasze hasło o niezależności to nie jest obietnica, że poradzimy sobie w każdych warunkach, ale deklaracja gotowości do gry rynkowej, o ile ta gra będzie uczciwa - zaznacza prezes LW Bogdanka Zbigniew Stopa.

Panie prezesie, rynek węgla w Polsce przechodzi gwałtowne zmiany. Jak w tym trudnym otoczeniu widzi pan przyszłość Lubelskiego Węgla Bogdanka?

- Patrzymy w przyszłość bardzo pragmatycznie. Rynek węgla się kurczy, a zapotrzebowanie w kraju spada o kilkadziesiąt procent szybciej, niż zakładały to jeszcze niedawno strategie rządowe.

Bogdanka już dziś udowadnia, że przy odpowiedniej dyscyplinie kosztowej można prowadzić rentowną działalność. Ale efektywność ma swój sufit.

To znaczy?

- Bogdanka ma dziś jedne z najniższych kosztów jednostkowych w Polsce, ale nie jesteśmy odporni na prawa fizyki i ekonomii. Jeśli cena rynkowa będzie trwale niższa od kosztów wydobycia, a system regulacyjny będzie dodatkowo tę cenę dusił, to żadna kopalnia tego nie przetrwa.

Dlatego nasze hasło o niezależności to nie jest obietnica, że poradzimy sobie w każdych warunkach, ale deklaracja gotowości do gry rynkowej, o ile ta gra będzie uczciwa.

"Postulujemy rozdzielenie ceny referencyjnej dla miałów oraz dla pozostałych sortymentów"

Mówi pan o braku wsparcia, ale czy z perspektywy Bogdanki nie są jednak potrzebne zmiany regulacyjne? Szczególnie takie, które premiowałyby efektywność, a nie tylko trwanie kopalń?

- To dla nas jeden z kluczowych tematów. Obecna konstrukcja tzw. ceny referencyjnej, oparta o uśrednianie różnych sortymentów, prowadzi do zaniżania cen miałów energetycznych czyli segmentu, w którym operujemy niemal w całości.

To zaburza konkurencję. Postulujemy rozdzielenie ceny referencyjnej dla miałów oraz dla pozostałych sortymentów. Takie rozwiązanie pozwoliłoby Bogdance konkurować realną efektywnością, a nie odpornością na system.

Co jest obecnie najważniejszym wyzwaniem dla funkcjonowania spółki?

- Najważniejsze jest utrzymanie dyscypliny kosztowej w warunkach spadających cen i popytu, to absolutna podstawa. Musimy też dbać o stabilność odbioru w relacjach z energetyką zawodową.

Bogdanka ma jedne z najniższych kosztów jednostkowych i najwyższą wydajność pracy w sektorze, co jest naszym największym atutem i musi nim pozostać, abyśmy mogli funkcjonować przy cenach niższych, niż wynikające z cen światowych.

"Dzięki najniższym kosztom wydobycia w kraju jesteśmy w stanie wytrzymać presję rynkową, o ile zasady gry będą rzeczywiście rynkowe"

No właśnie, jak zamierzacie sobie radzić z konkurencją, która sprzedaje surowiec poniżej kosztów wydobycia dzięki kroplówce z budżetu?

- Nasza strategia jest jasna: nie zamierzamy maksymalizować wolumenu za wszelką cenę. Dostosowujemy produkcję do realnego popytu i naszych kontraktów.

Dzięki najniższym kosztom wydobycia w kraju jesteśmy w stanie wytrzymać presję rynkową, o ile zasady gry będą rzeczywiście rynkowe. Chcemy być silnym, rynkowym graczem, który nie potrzebuje dopłat, żeby przetrwać.

Prezes LW Bogdanka Zbigniew Stopa (na zdj. z prawej) oraz red. Jerzy Dudała. Fot. LW Bogdanka Prezes LW Bogdanka Zbigniew Stopa (na zdj. z prawej) oraz red. Jerzy Dudała. Fot. LW Bogdanka

Ile węgla planujecie wydobyć w 2026 roku i jakie są plany na 2027 rok?

- Poziom wydobycia zawsze będzie pochodną zapotrzebowania naszych strategicznych odbiorców. Nasza strategia zakłada produkcję na poziomie około 8 mln ton do 2030 roku.

To pokazuje, że priorytetem nie będzie bicie rekordów ilościowych, ale racjonalność ekonomiczna. Wyprodukujemy dokładnie tyle, ile jesteśmy w stanie sprzedać na godziwych warunkach, zachowując przy tym pełną elastyczność operacyjną.

"Eksport to dla nas znacznie więcej niż tylko teoretyczna opcja"

Czy w takim razie „ucieczką do przodu” może być zwiększenie eksportu?

- Eksport to dla nas znacznie więcej niż tylko teoretyczna opcja, to realne kontrakty, które już dziś realizujemy. Jesteśmy obecni na rynku ukraińskim, gdzie nasz węgiel wspiera tamtejszą energetykę w skrajnie trudnych warunkach oraz na Słowacji.

Aktywnie poszukujemy dalszych rynków zbytu. Przy kurczącym się rynku w Polsce, to właśnie kontrakty zagraniczne traktujemy jako narzędzie do utrzymania pełnego wykorzystania naszych zdolności wydobywczych, co bezpośrednio chroni naszą rentowność w kraju.

A co z inwestycjami? W co Bogdanka zamierza inwestować w najbliższych latach?

- Priorytetem są inwestycje gwarantujące ciągłość wydobycia, czyli prace przygotowawcze i udostępniające nowe fronty. Inwestujemy też w utrzymanie parku maszynowego pozwalającego zwiększyć naszą wydajność.

Jednak, aby odpowiedzialnie planować wieloletnie nakłady, potrzebujemy przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Bez niego trudno o stabilne zarządzanie tak dużym organizmem.

Spółka podpisała list intencyjny z ARP i gminą Łęczna w sprawie obszaru inwestycyjnego. Czy to sygnał, że Bogdanka mocniej wchodzi w projekty poza węglem?

- To projekt o znaczeniu strategicznym dla całego regionu. Rozwój obszaru inwestycyjnego w Łęcznej to jeden z elementów naszej odpowiedzi na wyzwania transformacji społeczno-gospodarczej.

Chcemy przyciągnąć tu nowych inwestorów, wykorzystując potencjał firm zaplecza górniczego, które już dziś dysponują ogromną wiedzą techniczną i usługową.

"Jesteśmy gotowi oferować naszą wiedzę i doświadczenie partnerom zagranicznym"

Czy Bogdanka planuje zaoferować swoje know-how partnerom z zagranicy?

- Nasze kompetencje techniczne i umiejętność prowadzenia wysokowydajnej kopalni w trudnych warunkach to unikatowy kapitał. Jesteśmy gotowi oferować naszą wiedzę i doświadczenie partnerom zagranicznym.

Eksport myśli inżynierskiej to naturalny etap ewolucji spółki, która chce dywersyfikować źródła przychodów. Podpisaliśmy już listy intencyjne z indyjskimi partnerami, co, przy spełnieniu kilku warunków, może otworzyć nam drogę do szerszej współpracy.

Na koniec: czego należy dzisiaj życzyć prezesowi Zbigniewowi Stopie w kontekście dalszego funkcjonowania spółki?

- Życzyć nam należy odwagi u regulatorów. Bogdanka nie prosi o pieniądze, prosi o sprawiedliwy rynek. Jeśli dostaniemy uczciwe ceny referencyjne oparte o realne indeksy światowe (CIF ARA), to nasza efektywność zrobi resztę. Wtedy o przyszłość spółki będę spokojny.

Rozmawiał: Jerzy Dudał

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.