Producenci z Azji dane do raportów biorą z sufitu. Importerzy stali mogą się boleśnie naciąć

Piotr Myszor • 2026-04-15 20:00
Raporty z sufitu, dane z palca – wyliczenie stawki CBAM na podstawie deklaracji producentów z Azji wydaje się nierealne. Pozostaje oparcie się na wartościach domyślnych, a te z kolei są nierealnie wysokie. Wiara w azjatyckie deklaracje może być niebezpieczna dla importerów. 

Wyliczona w oparciu o wartości domyślne opłata CBAM powoduje czasem wzrost podwojenie cen towarów.
  • Azjatyccy eksporterzy stali zabiegają, by CBAM w UE wyliczać z raportowanych emisji CO2, bo wartości domyślne mogą windować koszty ponad cenę towaru.
  • Firma analityczna McCloskey by OPIS wskazuje na przypadki deklaracji emisji z wielkiego pieca rzędu 1,1–1,3 t CO2/t stali, które branża i analitycy uznają za sprzeczne z fizyką i metalurgią.
  • Rynek coraz częściej kieruje zamówienia do większych chińskich hut, które są uznawane za lepiej przygotowane do przejścia weryfikacji, bo odrzucenie deklaracji grozi naliczeniem CBAM według stawek domyślnych.
  • Zmiany zachodzące w mechanizmach ochrony unijnego rynku i znaczenie własnej produkcji będą jednymi z tematów tegorocznej sesji "Hutnictwo" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się 22 – 24 kwietnia w Katowicach.

Azjatyccy dostawcy stali na unijne rynki starają się, by w obliczaniu wysokości zobowiązań wynikających z Mechanizmu Dostosowania Granicznego dotyczącego Węgla (CBAM) unijna administracja brała pod uwagę wysokość emisji podawaną przez nich w raportach weryfikacyjnych, a nie z wartości domyślnych.

To o tyle ważne, że w wypadku niektórych asortymentów i krajów pochodzenia dodatkowe koszty CBAM wyliczone na podstawie wartości domyślnych mogą być wyższe niż bazowa cena towaru.

Problemem jest jednak wiarygodność przedstawianych przez importerów azjatyckiej stali raportów weryfikacyjnych. Według firmy analitycznej McCloskey by OPIS wynikające z tych raportów „rzeczywiste emisje” są w praktyce kompletnie nierzeczywiste.

CBAM a wiarygodność danych o emisjach: skąd biorą się wątpliwości?

Cytowany przez serwis Eurometal McCloskey podaje, że widział raport deklarujący emisje z produkcji wielkopiecowej na 1,1 – 1,3 tony CO2 na tonę stali. Unijni producenci uznają, że 1,8 tony CO2 na tonę stali to poziom, z którego nie da się zejść, bo reguły chemii na to nie pozwalają. Chińscy producenci, niezależnie od wielkości firm, zwykle raportują emisje z tego procesu na poziomie 1,5 tony.

Nawet chiński analityk Jing Liu, zajmujący się raportami CBAM uznał wspomniane wcześniej 1,1 – 1,3 tony za „śmieszne i absurdalne […] rażąco naruszające podstawowe prawa fizyki i metalurgii”.

- Liczby takie jak 1,1 tony są po prostu niemożliwe w przypadku wielkiego pieca. Nie sądzę, aby te raporty z Chin były w 100 proc. wiarygodne – wydaje się, że emisje bezpośrednie są czasami przedstawiane jako emisje pośrednie, więc całkowity ślad węglowy przynajmniej wygląda na poprawny – powiedział analitykom McCloskey przedstawiciel jednej z niemieckich walcowni i dodał, że wartości podawane w chińskich deklaracjach w ostatnich latach spadały aż do poziomu fantazji.

Dlaczego część dostawców z Azji nie spełnia wymogów?

Według jednego z dystrybutorów tylko co dziesiąty dostawca z Azji w pełni rozumie specyficzne wymagania CBAM i dostrzega „obszary, w których instrument wprowadza wymogi przejrzystości danych wykraczające poza standardy branżowe i globalne, które wpływają na przykład na Deklaracje Środowiskowe Produktu (EPD), które wcześniej kierowały decyzjami o pozyskiwaniu surowców niskoemisyjnych, oraz dostosowują swoje procesy MRV (Measurement, Reporting, Verification – Pomiar, Raportowanie, Weryfikacja), aby jak najlepiej ułatwić pomyślną weryfikację ich „rzeczywistych wartości”.

Jing Liu także w postach publikowanych na swoich mediach społecznościowych stwierdził, że według jego obserwacji 90 proc. danych dostarczanych przez chińskie firmy jest niepoprawnych.

Importerzy z Chin coraz wyraźniej widząc specyfikę CBAM koncentrują swoje zamówienia na grupie większych chińskich hut, które są uznawane za lepiej przygotowane do przejścia weryfikacji, nawet jeżeli wystawiają one ceny wyższe od swoich lokalnych konkurentów.

Według jednego z chińskich handlowców „tendencja ta jest widoczna zarówno w eksporcie bezpośrednim do UE, jak i w dostawach do centrów pośredniczących, takich jak Turcja, gdzie zweryfikowane dane dotyczące emisji stali są niezbędne do reeksportu na rynek europejski”.
W rozmowach z uczestnikami rynku McCloskey usłyszał także, że w niektórych wypadkach emisje podane w raportach weryfikacyjnych są „wyraźnie obliczone tak, aby mieściły się w granicach odniesienia [CBAM]”.

Wartości domyślne CBAM: kiedy koszt może przebić cenę importu?

Oparcie wyliczeń CBAM o te nierealistyczne deklaracje może importerów sporo kosztować. Będą one jeszcze sprawdzane przez akredytowanych weryfikatorów. Jeżeli odrzucą deklarację importer może być zmuszony do zapłacenia CBAM w oparciu o wartości domyślne.

McCloskey przestrzega, że wyliczenie opłat w oparciu o domyślne wartości może spowodować, że koszt CBAM będzie wyższy niż wartość importowanego towaru.

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich towarów, ale niektórych, pochodzących z kilku krajów. Podawanym przez McCloskey przykładem objętych tym ryzykiem towarów pochodząca z Indonezji blacha gorącowalcowana w kręgach.

Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach: sesja o hutnictwie i ochronie rynku UE

Zmiany zachodzące w tym roku w mechanizmach ochrony unijnego rynku i znaczenie własnej produkcji, zwłaszcza w kontekście potrzeb przemysłu obronnego, będą jednymi z tematów tegorocznej sesji "Hutnictwo" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się 22 – 24 kwietnia w Katowicach.

Sesja "Hutnictwo" odbędzie się 24 kwietnia, o godzinie 9.30. Udział w sesji zapowiedzieli:

  • Wojciech Koszuta, prezes zarządu, dyrektor generalny, ArcelorMittal Poland;
  • Henryk Orczykowski, prezes zarządu, dyrektor generalny, Stalprofil;
  • Marek Serafin, prezes zarządu, dyrektor zarządzający, Koksownia Częstochowa Nowa Sp. z o.o.;
  • Adrian Sienicki, wiceprezes zarządu ds. Grupy Kapitałowej, Węglokoks SA, prezes zarządu, Huta Częstochowa;
  • Piotr Sikorski, prezes zarządu, Polska Unia Dystrybutorów i Przetwórców Stali;
  • Tadeusz Telejko, prorektor ds. ogólnych, Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Szczegółowa agendy wydarzenia wraz z możliwością rejestracji jest dostępna na stronie wydarzenia.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.