- Prezes PERN Daniel Świętochowski podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) wskazywał na rosnące znaczenie infrastruktury w niestabilnych czasach, czego testem może być już wkrótce sytuacja wokół rafinerii PCK Schwedt. Od maja może zostać wstrzymany tam przesył kazachskiej ropy. W takim scenariuszu to właśnie Polska może odegrać rolę zaplecza i alternatywnego kierunku dostaw dla niemieckiego rynku.
- Rusza integracja polskich rurociągów z systemem NATO (CEPS) - podpisano już umowy na rozbudowę infrastruktury. Nowe połączenia mają zapewnić szybki, alternatywny kanał dostaw paliw w sytuacjach kryzysowych i zagrożeń militarnych, wzmacniając bezpieczeństwo regionu.
- - Dzisiaj absolutnie jesteśmy bezpieczni - podkreślał prezes PERN podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, wskazując, że większym wyzwaniem niż dostępność paliw są reakcje rynku i presja na logistykę.
Zakłócenia dostaw ropy do Niemiec mogą w najbliższym czasie przetestować bezpieczeństwo paliwowe całego regionu. Jak alarmuje Berlin, od maja do rafinerii PCK Schwedt może nie docierać ropa z Kazachstanu transportowana rurociągiem „Przyjaźń”.
Schwedt to jeden z kluczowych zakładów zaopatrujących Berlin i Brandenburgię - a także istotny element rynku w naszej części Europy.
W praktyce oznacza to, że Polska może stać się dla tej rafinerii kierunkiem ratunkowym, zdolnym przejąć część dostaw i zapewnić ciągłość pracy instalacji. W tym kontekście rośnie rola Polski jako zaplecza logistycznego.
- Było pytanie do PERN-u, czy jesteśmy w stanie obsłużyć wolumen, który może zniknąć z kierunku wschodniego - mówił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego prezes spółki Daniel Świętochowski. - Dzisiaj mogę powiedzieć jasno: jesteśmy gotowi. Możemy te wolumeny przesunąć i pomóc rafinerii PCK, jeżeli zajdzie taka potrzeba - podkreślił w rozmowie z WNP.
Polska jako surowcowy i paliwowy hub regionu
Potencjalne problemy Schwedt pokazują, jak bardzo zmieniła się mapa dostaw ropy po rezygnacji Europy z rosyjskiego surowca. Coraz większe znaczenie mają dostawy morskie oraz infrastruktura krajów regionu - w tym Naftoport w Gdańsku i system rurociągów PERN.
- Dzięki inwestycjom zwiększyliśmy wydajność systemu o 25 proc. na tych samych instalacjach - wskazał Świętochowski.
To właśnie te inwestycje pozwalają dziś Polsce nie tylko zabezpieczać własny rynek, ale też pełnić rolę stabilizatora dla sąsiadów.
Jesteśmy bezpieczni, ale rynek reaguje nerwowo
Mimo napiętej sytuacji geopolitycznej PERN uspokaja: problemem nie są dziś fizyczne braki paliw, lecz reakcje rynku.
Dzisiaj absolutnie jesteśmy bezpieczni - podkreślił Daniel Świętochowski.
Jednocześnie zaznaczył, że każdy kryzys natychmiast przekłada się na ceny i zachowania klientów. - Pojawia się presja cenowa i impuls: jedźmy zatankować. To generuje sztuczny wzrost popytu i obciąża infrastrukturę - powiedział.
Jak dodał, to właśnie takie reakcje - a nie realny niedobór paliw - są dziś największym wyzwaniem operacyjnym dla systemu.
Infrastruktura „ponad wymiar” gwarantuje bezpieczeństwo
Odpowiedzią na te wyzwania są inwestycje w infrastrukturę projektowaną z nadwyżką mocy.
- Nie budujemy już instalacji „na styk”. Tworzymy system, który ma obsłużyć zakłócenia i nagłe wzrosty popytu - podkreślił Świętochowski.
W praktyce oznacza to zdolność do obsługi znacznie większej liczby transportów niż w standardowych warunkach - bez ryzyka braków na stacjach.
NATO wchodzi do systemu paliwowego
Nowym elementem wzmacniającym bezpieczeństwo ma być integracja z infrastrukturą NATO. Projekt już ruszył - inwestorem jest strona wojskowa, a PERN pełni rolę doradczą i docelowo operatorską.
Podłączenie do rurociągów natowskich to absolutny ewenement i skok bezpieczeństwa dla kraju - ocenił prezes PERN.
System ma zapewnić alternatywne kanały dostaw paliw - nie tylko w wymiarze komercyjnym, ale także militarnym.
Bezpieczeństwo priorytetem, nie dywersyfikacja
Jak podkreślił Świętochowski, w sytuacjach zagrożenia to właśnie rurociągi są najbardziej niezawodnym rozwiązaniem.
- To prosty, szybki i elastyczny sposób dostarczania paliw. W kryzysie ma kluczowe znaczenie - powiedział.
Obecnie około dwóch trzecich zapotrzebowania Polska pokrywa własną produkcją, a jedna trzecia pochodzi z importu. W przypadku zakłóceń to właśnie alternatywne szlaki - w tym infrastruktura NATO i system PERN - mają zapewnić ciągłość dostaw.
Choć strategia PERN zakłada rozwój nowych obszarów, takich jak logistyka chemii czy wodoru, dziś priorytety są jasno określone.
Ciężar działań jest przeniesiony na bezpieczeństwo - rozbudowę i ochronę infrastruktury - przyznał Świętochowski.
Spółka przygotowuje się również na nowe zagrożenia, w tym sabotaż infrastruktury krytycznej.
- Współpracujemy ze służbami, wojskiem, prowadzimy wspólne ćwiczenia. Musimy być gotowi na scenariusze, które jeszcze kilka lat temu były czysto teoretyczne - podkreślił.