- W ocenie byłego ambasadora USA w Warszawie Marka Brzezinskiego polscy politycy wciąż zbyt małą wagę przywiązują do promowania kanałami dyplomatycznymi polskiego biznesu za granicą.
- Znaczna część debaty eksperckiej dotyczyła potencjału polskich firm, szczególnie z sektora wydobywczego. Polska może być beneficjentem rosnącego popytu globalnego na miedź.
- John Hannaford, przedstawiciel premiera Kanady przy Unii Europejskiej, podkreślał, że Polska pozostaje dla Ottawy kluczowym partnerem.
- Panel „EEC Talks. Geopolityka, bezpieczeństwo, suwerenność” był częścią Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026, który w kwietniu odbył się w Katowicach.
Mówiąc o swoich doświadczeniach z czasów, gdy był ambasadorem USA w Warszawie, Mark Brzezinski ujawnił kulisy organizacji wspólnego spotkania prezydenta RP Andrzeja Dudy i premiera Donalda Tuska w Białym Domu z prezydentem Joe Bidenem. Podkreślał, że początkowo oba obozy polityczne nie były zainteresowane wspólną wizytą w Waszyngtonie, ale ostatecznie udało się do spotkania w trójkącie Biden-Duda-Tusk doprowadzić.
Były ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, a obecnie członek Rady Doradców Strategicznych firmy Unimot, pokazywał też, jak znacząco różni się podejście polskich i amerykańskich polityków do promowania rodzimych firm i rodzimego biznesu.
- Około 20 proc. mojego czasu jako ambasadora w Warszawie to było promowanie amerykańskiego biznesu. Mieliśmy w ambasadzie zespół, który dzień i noc promował takie firmy, jak Google, Caterpillar czy Microsoft - opisywał.
Brzezinski wyraził ubolewanie, że w Polsce nie ma tak probiznesowego nastawienia.
- Zaskoczyło mnie, jak polska dyplomacja i polskie ambasady mało promują polski biznes. Gdy premier Tusk z prezydentem Dudą pojechali do Waszyngtonu na 25. rocznicę wstąpienia do NATO, wiele amerykańskich firm chciało zorganizować wielką imprezę promującą polskie innowacje i polskie technologie. Polska ambasada w Waszyngtonie odpowiedziała jednak, że nie jest takim tematem zainteresowana. I to są potężne, utracone szanse - mówił na Europejskim Kongresie Gospodarczym Brzezinski.
Siłą Polski są surowce
Znaczna część rozmowy podczas debaty dotyczyła potencjału polskich firm, szczególnie z sektora wydobywczego. Eksperci wzięli na tapetę m.in. sektor energetyczny i wydobywczy.
John Hannaford, przedstawiciel premiera Kanady przy Unii Europejskiej, w kontekście relacji z Polską mówił m.in. o współpracy przy wydobywaniu minerałów czy bezpieczeństwie energetycznym.
- Zarówno dla Polski, jak i dla Kanady minerały krytyczne są bardzo ważne i staramy się rozwinąć współpracę w tym zakresie. Ta relacja jest dwustronna: KGHM zainwestowało w Kanadzie, a Lumina Metals inwestuje w Polsce. Mówi się też o wydobywaniu minerałów ziem rzadkich, czym Polska jest bardzo mocno zainteresowana, więc istnieje tu duży potencjał współpracy i rozwoju - powiedział Hannaford.
W kontekście surowców, których złoża posiada Polska, wypowiadał się również Jordan Pandoff, CEO firmy Lumina Metals. Podkreślał on rosnące znaczenie miedzi, którą wykorzystuje się jako przewodnik elektryczności.
- W ostatnich latach wszystko się elektryfikuje: samochody, nowe sieci, przesyłanie mocy. Do wybuchu wojny z Iranem wielu ludzi zapomniało, jak bardzo ważne są samochody elektryczne - zaakcentował.
Jordan Pandoff, CEO firmy Lumina Metals. Fot: PTWPPandoff ocenił, że w ciągu ostatnich 2-3 lat zapotrzebowanie na miedź znacząco wzrosło, m.in. przez wzrost znaczenia technologii AI.
- Dzisiaj w wielu krajach uważa się, że miedź to surowiec krytyczny. Widzimy, że w Polsce jest gigantyczna szansa, by poszerzyć produkcję, która trwa już od przeszło 60 lat - powiedział.
Podkreślił przy tym, że Polska - w przeciwieństwie np. do Argentyny czy krajów Afryki - ma świetnie rozbudowaną infrastrukturę do wydobycia i przetwarzania miedzi, a także odpowiednie zasoby ludzkie i know-how. - W Polsce to wszystko macie i to nas przyciągnęło do waszego kraju - wyjaśniał przedstawiciel Lumina Metals.
Kanada stawia na UE i na Polskę
W trakcie panelu poznaliśmy też perspektywę Ottawy na dalsze relacje gospodarcze i polityczne z Europą, Unią Europejską i Polską.
John Hannaford podkreślał, że Polska jest dla Kanady „bardzo ważnym partnerem”.
- Z Polską wiele nas łączy i możemy wiele rzeczy robić razem, co też czynimy. Tego typu relacje staramy się wzmacniać również ze względu na kwestie geopolityczne. Jesteśmy mocnym graczem w dziedzinie generacji energii elektrycznej z energii atomowej. Tutaj możemy współpracować. To jest ważne dla Polski - wskazywał.
John Hannaford, przedstawiciel Premiera Kanady przy Unii Europejskiej. Fot: PTWPPrzedstawiciel rządu w Ottawie podkreślił, że dla Kanady Unia Europejska pozostaje „kluczowym partnerem”. Przypomniał, że stanowisko, które piastuje od października 2025 r., czyli przedstawiciel premiera Kanady przy Unii Europejskiej, powstało niedawno.
- Chodzi o to, że w tym momencie chcemy wzmocnić tę relację, która ma znaczenie krytyczne. Oczywiście, bardzo ważne są kwestie handlowe, ale nie tylko: również współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa i w kwestiach związanych z geopolityką - wyjaśniał przedstawiciel kanadyjskiego rządu.
Dual-use gwarancją bezpieczeństwa narodowego
Panel ekspercki, który był drugą częścią „EEC Talks. Geopolityka, bezpieczeństwo, suwerenność”, podkreślił rosnące znaczenie technologii dual-use, które mają zastosowanie zarówno w sektorze cywilnym, jak i obronnym. Dyskutanci wskazali na szeroki zakres tych technologii - od dronów, przez optoelektronikę, chemię, elektronikę, po zaawansowane systemy synchronizacji i radioastronomię.
- Jeśli mówimy o technologiach dual-use, często przychodzi nam do głowy, że to są zaawansowane rozwiązania w obszarze optoelektroniki czy IT. Ale musimy sobie uświadomić też, że w przypadku np. produkcji amunicji mówimy o szeroko rozumianej branży chemicznej i naszego dostępu do pewnych substancji - zauważył Mariusz-Jan Radło, kierownik Katedry Globalnych Współzależności Gospodarczych Instytutu Gospodarki Światowej SGH.
Podczas debaty wskazano na potrzebę zwiększenia krajowej kontroli nad kluczowymi komponentami technologicznymi (np. silnikami, chipami), które są krytyczne dla systemów obronnych, oraz na konieczność rozwoju kompetencji naukowych i kadr w obszarze chemii wysokociśnieniowej i inżynierii.
Drony jako przykład technologii dual-use
Część dyskusji podczas tego panelu w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego poświęcona była znaczeniu bezzałogowych statków powietrznych w zwiększaniu bezpieczeństwa Polski.
- Mogą być drony, które służą rolnictwu, a mogą być drony, które służą wojsku. To bardzo ważne, żebyśmy mieli świadomość, że technologie dual-use rzeczywiście istnieją w świecie nauki, w świecie innowacyjności, w świecie technologii - mówił Jakub Szlachetko z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektor NCPS SOLARIS.
Uczestnicy sesji dyskusyjnej pn. EEC Talks. Geopolityka. Bezpieczeństwo. Suwerenność Fot: PTWPZ kolei Agnieszka Słowikowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, dyrektorka JIVE-ERIC, wskazała, że istotnym elementem tworzenia bezpieczeństwa narodowego z zastosowaniem technologii dual-use jest radioastronomia, która służy m.in. do prawidłowego funkcjonowania technologii GPS.
- Jednym z fantastycznych przykładów astronomii, fizyki i naszych technik obserwacyjnych jest badanie sytuacji w bliskim otoczeniu Ziemi, czyli badanie orbit satelitów - powiedziała ekspertka.
Paweł Poncyljusz, doradca zarządu w Grupie WB, wiceminister gospodarki w latach 2006-2007, również odniósł się do znaczenia nowoczesnej technologii w sektorze cywilnym i obronnym.
- My nie mamy takich doświadczeń, żeby technologię z sektora cywilnego transferować do sektora zbrojeniowego, ale mamy sytuacje, w których kupujemy sprzęt jako rozwiązanie cywilne i - jeżeli dołożymy do niego oprogramowanie i jeszcze je zaszyfrujemy - on pasuje też do rozwiązań wojskowych - zauważył wiceminister.
Wskazał przy tym na konieczność rozwoju technologii w takich obszarach, jak optoelektronika i elektronika.
Brakuje współdziałania nauki z biznesem
Eksperci zwracali uwagę na bariery w rozwoju technologii dual-use w Polsce, takie jak niedostatki finansowania, brak efektywnej komunikacji i współpracy między nauką, przemysłem i wojskiem, a także regulacje ograniczające transfer technologii i brak klarownych informacji o potrzebach wojska. Podkreślono potrzebę budowy integrującej platformy koordynującej współpracę i skracającej drogę od innowacji do wdrożeń.
- Rzeczywiście, jedną z barier jest też luka translacyjna w trójkącie: nauka, biznes i militaria. Rozmawiamy innymi językami. Jak my przeczytamy specyfikację do przetargu, to musimy umieć zrozumieć, czego ona dotyczy - wyjaśniała Agnieszka Słowikowska.