Szefowa państwowego operatora apeluje ws. local content. "Czas przejść do czynów"

Nikola Bochyńska • 2026-02-28 19:00
- Suwerenność technologiczna to także promocja local content, czyli polskich rozwiązań. Powinniśmy głośno i wyraźnie nie tylko o tym mówić, ale też implementować w przepisach prawa. Politycy powinni stanąć na wysokości zadania i - z idei, która pięknie wybrzmiewa - przejść do czynów i ułatwić polskim firmom startowanie w przetargach publicznych - oceniła w rozmowie z WNP Magdalena Gaj, prezes spółki telekomunikacyjnej Exatel.
Czym jest suwerenność cyfrowa i jak wdrożyć ją w praktyce? O tym w rozmowie z WNP opowiada Magdalena Gaj, prezes zarządu Exatela
  • W czasie konferencji EEC Trends organizowanej przez Grupę PTWP jednym z głównych tematów poruszanych w czasie debat była suwerenność cyfrowa. 
  • Prezes spółki Exatel Magdalena Gaj w rozmowie z WNP zwróciła uwagę, że politycy powinni zacząć wcielać w życie ideę suwerenności technologicznej, która jest również promocją lokalnych rozwiązań. 
  • Nowelizację ustawy o KSC Magdalena Gaj przyjmuje ze spokojem, jednocześnie zaznaczając, że procedura tzw. dostawcy wysokiego ryzyka będzie poprzedzona postępowaniem administracyjnym, które będzie "na pewno wielowątkowe i obiektywne".
  • Już 15-16 czerwca 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie się CYBERSEC EXPO & FORUM 2026. Tematami debat będą m.in. suwerenność technologiczna, cyberbezpieczeństwo i cyfryzacja.

Suwerenność technologiczna w praktyce

Eksperci i ekspertki w czasie EEC Trends zastanawiali się nad zdefiniowaniem suwerenności technologicznej i realnym wdrożeniem zmian w życie tak, by promować polskie rozwiązania. 

Magdalena Gaj, prezes Exatel SA, zaznaczyła, że suwerenność technologiczna to oferowanie polskich technologii. Dlatego spółka oferuje szereg własnych rozwiązań.

- Jako operator polski, narodowy, w 100 proc. własność Skarbu Państwa, po pierwsze budujemy własną infrastrukturę. Cała nasza sieć szkieletowa należy do Exatela. Budujemy też własne rozwiązania technologiczne, czyli SDN (to autorska technologia, która umożliwia centralne sterowanie siecią za pomocą oprogramowania - przyp. red.), który służy do zarządzania siecią, montujemy też własne urządzenia. Nasi deweloperzy stworzyli własne rozwiązanie chroniące naszych klientów przed atakami DDoS (atak rozproszonej odmowy usługi - przyp. red.). Obsługujemy między 2 a 3 tys. takich ataków miesięcznie. Udaremniamy cyberataki na polską infrastrukturę krytyczną - podkreśliła. 

Według niej, ważna jest także współpraca między przedsiębiorcami, którzy są świadomi potrzeby promowania polskich produktów i usług.

- Będąc świadomymi, czym jest suwerenność technologiczna, powinniśmy "nieść ten kaganek oświaty" do innych sektorów. Współpraca jest niezwykle istotna. Suwerenność technologiczna to także promocja local content, czyli polskich rozwiązań. Powinniśmy głośno i wyraźnie nie tylko o tym mówić, ale też implementować w przepisach prawa. Politycy powinni stanąć na wysokości zadania i - z idei, która pięknie wybrzmiewa - przejść do czynów i ułatwić polskim firmom startowanie w przetargach publicznych - powiedziała w rozmowie z WNP Magdalena Gaj. 

Nowelizacja KSC. "Patrzę ze spokojem"

Kilka dni temu zapadła kluczowa dla całej branży cyberbezpieczeństwa decyzja: prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, która wprowadza m.in. nowe obowiązki dla podmiotów kluczowych i ważnych. Jednocześnie wysłał dokument do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Magdalena Gaj, pytana przez nas, jakie zmiany spowoduje nowelizacja ustawy o KSC (rozmowa odbyła się jeszcze przed podpisaniem nowelizacji przez prezydenta - przyp. red.) zaznaczyła, że na nowelę patrzy ze sporym spokojem.

- Ustawa KSC jest dla nas istotna, ponieważ sieci telekomunikacyjne oparte są o sprzęt, który pochodzi od różnych dostawców. Patrzymy na rozwiązania KSC spokojnie, ponieważ jesteśmy firmą misyjną - może dlatego, że jesteśmy w 100 proc. spółką Skarbu Państwa, więc rozumiemy na czym polega suwerenność technologiczna, jakie skutki może przynieść dla bezpieczeństwa Polski i co oznacza dla każdego z nas - oznajmiła. 

Spór między wieloma interesariuszami w sprawie nowelizacji nad którą prace trwały kilka lat, dotyczył m.in. rozszerzenia kompetencji ministra właściwego do spraw informatyzacji. Będzie on mógł wskazywać dostawcę wysokiego ryzyka (taka decyzja będzie mogła zostać podjęta według kryteriów technicznych i nietechnicznych, po konsultacjach z prokuraturą, stroną społeczną i kolegium ds. cyberbezpieczeństwa). Sprzęt dostawcy wysokiego ryzyka będzie musiał zostać wycofany z systemów podmiotów kluczowych i ważnych w ciągu od 4 do 7 lat. Z kolei dostawca takiego sprzętu będzie mógł zaskarżyć decyzję do sądu administracyjnego. 

Prezes Exatel pytana o tę kwestię w rozmowie z WNP odpowiada jasno:  - Ta ustawa daje rozwiązania dla ministra cyfryzacji ze wskazaniem określonych podmiotów jako dostawców wysokiego ryzyka. To będzie proces, postępowanie administracyjne, które będzie na pewno wielowątkowe i obiektywne. Patrzę z dużym zrozumieniem na potrzeby tej ustawy w związku ze świadomością, jaką mamy w spółce w kwestii bezpieczeństwa, ale i pod kątem bezpieczeństwa "czasowego", jeżeli cokolwiek trzeba by było wymieniać - podsumowuje. 

Exatel SA to polski operator telekomunikacyjny oraz dostawca usług cyberbezpieczeństwa, który jest w 100 proc. własnością Skarbu Państwa. Firma obsługuje m.in. Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych czy Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz krajowych i zagranicznych klientów komercyjnych.