Ta technologia u innych króluje, a u nas ma pod górkę. "Ukraina wybudowała więcej podczas wojny"

KŚ • 2026-05-12 20:00
Jeżeli w coś inwestować w energetyce, to w magazyny; zamiast dopłat czy programów wsparcia – lepsza byłaby likwidacja barier administracyjnych czy regulacyjnych – to dwa główne wnioski ekspertów i ekspertek, którzy na Europejskim Kongresie Gospodarczym debatowali podczas panelu "Zielone technologie i inwestycje w energetyce".
Eksperci i ekspertki podczas panelu na Europejskim Kongresie Gospodarczym zgodnie uznali, że priorytetem dla polskiej energetyki musi być rozwój magazynów energii oraz usunięcie barier administracyjnych.
  • Obecnie nie tylko trendem, ale i czymś niezbędnym, dla OZE, stają się magazyny energii. Widzą to wszyscy uczestnicy rynku: odbiorcy, instytucje finansowe czy wytwórcy.
  • Ukraiński rynek biometanu rozwija się szybciej niż polski mimo trwającej wojny, co obnaża skalę krajowych barier administracyjnych.
  • Pewną szansą dla energetyki jest doprowadzenie do sytuacji, w której odbiorcy przejdą na ceny dynamiczne.

System nie nadąża za produkcją z OZE

Dalida Gepfert, wiceprezeska ds. korporacyjnych Enei, już na samym początku panelu wspomniała, że pamięta czasy, kiedy uprawnienia do EU ETS kosztowały około 4 euro za tonę. Wskazała przy tym na pewną ciągłość wysiłków inwestycyjnych w energetyce: wydano ogromne kwoty na nowe, zielone gigawaty z odnawialnych źródeł energii, a teraz trzeba poradzić sobie z nadmiarem energii elektrycznej z OZE.

– Przecież borykamy się dzisiaj z problemem, że mamy za dużo OZE w systemie i nie jesteśmy w stanie we właściwym czasie tych OZE skonsumować. (…). Uczymy się tego systemu na nowo, w kontekście tej zmiany, która dzisiaj się dzieje w zakresie wytwarzania i dywersyfikacji źródeł. Dzisiaj już wszyscy wiemy, że bez magazynów, które pozwolą wypłaszczyć te piki produkcyjne, nie jesteśmy w stanie w systemie skonsumować tej zielonej energii – mówiła wiceprezeska Enei.

Dalida Gepfert, wiceprezeska ds. korporacyjnych Enei, podkreśliła, że bez magazynów energii pozwalających wypłaszczyć piki produkcyjne nie jesteśmy w stanie efektywnie skonsumować rosnącej ilości zielonej energii w systemie. Fot. PTWP Dalida Gepfert, wiceprezeska ds. korporacyjnych Enei, podkreśliła, że bez magazynów energii pozwalających wypłaszczyć piki produkcyjne nie jesteśmy w stanie efektywnie skonsumować rosnącej ilości zielonej energii w systemie. Fot. PTWP

Magazynowanie energii to realny business case

O tym, że magazyny energii to obecnie nie tylko moda, ale i business case, mówiła Katarzyna Wypychewicz, dyrektorka wykonawcza Koronea Family Office, prezeska spółki E-Magazyny. Wchodząca w skład grupy Koronea spółka ZPUE – według jej relacji – jeszcze w ubiegłym roku wyprodukowała magazyny o łącznej mocy około 20 MWh. W 2026 r. będzie to już 300 MWh – to pokazuje skalę zainteresowania przemysłu tym rozwiązaniem.

– To, co widzimy na produkcji, zwykle odzwierciedla trend. Myślę, że to dobrze pokazuje, że operatorzy systemu, właściciele OZE, zauważyli potrzebę budowy magazynów energii. Pamiętamy wszyscy, że energia elektryczna niedostarczona do sieci to straty. (…). Magazyn przestaje być postrzegany jako taki dodatek do systemu, ale staje się integralną częścią systemu – zaznaczyła Wypychewicz.

Katarzyna Wypychewicz, dyrektorka wykonawcza Koronea Family Office, prezeska spółki E-Magazyny, zaznaczyła, że magazyny energii przestają być jedynie dodatkiem, a stają się integralną częścią systemu i opłacalnym modelem biznesowym, na co wskazuje gwałtowny wzrost skali ich produkcji. Fot. PTWP Katarzyna Wypychewicz, dyrektorka wykonawcza Koronea Family Office, prezeska spółki E-Magazyny, zaznaczyła, że magazyny energii przestają być jedynie dodatkiem, a stają się integralną częścią systemu i opłacalnym modelem biznesowym, na co wskazuje gwałtowny wzrost skali ich produkcji. Fot. PTWP

Jarosław Wrona, prezes zarządu PBI Energia, opisywał z kolei, że z praktyki wie, ile może zmienić nie tylko własna elektrownia fotowoltaiczna, ale i towarzyszący jej magazyn energii. Taka instalacja działa przy zakładzie PBI Energia. 

– Z perspektywy dwóch i pół roku (od kiedy pracuje PV i magazyn – przyp. red.) uważam, że to rozwiązanie to jest strzał w dziesiątkę. Do sieci oddajemy może osiem procent produkcji tej energii. Reszta jest konsumowana na własne potrzeby – powiedział.

Zdaniem Wrony wszystko rozbija się o chęci i odpowiednie nagłośnienie nowego trendu w energetyce, ale i przemyśle, czyli autokonsumpcji. Wskazał przy tym na pewną barierę, bo jak stwierdził:

Chciałem rozbudować jeszcze farmę fotowoltaiczną. Niestety nie dało się, bo moce w GPZ-cie były zablokowane przez potencjalnych wytwórców, którzy tak naprawdę nigdy nie zbudują tej instalacji, bo to było pokłosie handlowania warunkami kilka lat temu.

Jarosław Wrona, prezes zarządu PBI Energia, wskazał na wysoką efektywność autokonsumpcji dzięki połączeniu fotowoltaiki z magazynem, zwracając jednocześnie uwagę na problem blokowania mocy przyłączeniowych przez spekulacyjne projekty. Fot. PTWP Jarosław Wrona, prezes zarządu PBI Energia, wskazał na wysoką efektywność autokonsumpcji dzięki połączeniu fotowoltaiki z magazynem, zwracając jednocześnie uwagę na problem blokowania mocy przyłączeniowych przez spekulacyjne projekty. Fot. PTWP

Inny pomysł na magazyny, ale z perspektywy ciepłownictwa, miał Paweł Orlof, wiceprezes zarządu Veolia Energia Warszawa, który opisywał, że wiele może pomóc tzw. sector coupling (łączenie sektorów, w tym wypadku: elektroenergetycznego i ciepłownictwa). Skoro 44 proc. mieszkańców Polski otrzymuje ciepło z systemów ciepłowniczych, a ciepłownictwo może korzystać z technologii power to heat (ogrzewanie wody energią elektryczną).

Paweł Orlof, wiceprezes zarządu Veolia Energia Warszawa, zauważył, że systemy ciepłownicze mogą służyć jako gigantyczne magazyny energii dla OZE, o ile powstaną regulacje umożliwiające odbiór nadwyżek prądu po określonej cenie. Fot. PTWP Paweł Orlof, wiceprezes zarządu Veolia Energia Warszawa, zauważył, że systemy ciepłownicze mogą służyć jako gigantyczne magazyny energii dla OZE, o ile powstaną regulacje umożliwiające odbiór nadwyżek prądu po określonej cenie. Fot. PTWP

– System ciepłowniczy to jest nic innego jak wielki magazyn energii. Może gromadzić nadmiar energii elektrycznej, która jest wytwarzana w OZE poprzez wchłonięcie tej energii zamienianej na energię cieplną. Problem polega na tym, że nie mamy regulacji, które zapewniają odbiór tej nadwyżki po określonej cenie – powiedział Orlof.

Zablokowane przyłącza i taryfy dynamiczne

Na trudności z warunkami przyłączeniowymi, ale i administracyjnymi, zwłaszcza w kontekście budowy nowych farm wiatrowych, zwracał uwagę wiceprezes Taurona Michał Orłowski. Przyznał przy tym, że np. fotowoltaiki jest już w Polsce tak dużo – około 25 GW – że przekracza to szczytowe krajowe zapotrzebowanie. 

– To powoduje problemy z redysponowaniem (ograniczaniem lub wyłączaniem pracy OZE – przyp. red.). Rzeczywiście, żeby te problemy rozwiązać, potrzebujemy po pierwsze magazynowania energii, którego w tej chwili w Polsce jeszcze brakuje – ocenił.

Wiceprezes Taurona Michał Orłowski ocenił, że rozwiązaniem problemów z nadmiarem energii z OZE jest rozwój magazynowania oraz edukacja odbiorców w zakresie sterowania popytem i korzystania z taryf dynamicznych. Fot. PTWP Wiceprezes Taurona Michał Orłowski ocenił, że rozwiązaniem problemów z nadmiarem energii z OZE jest rozwój magazynowania oraz edukacja odbiorców w zakresie sterowania popytem i korzystania z taryf dynamicznych. Fot. PTWP

– Natomiast też dużym elementem są zachowania klientów i sterowanie popytem. Myślę, że gospodarka musi się przyzwyczaić do tego, że cena energii będzie wysoce zmienna w zależności od pogody – wskazał wiceprezes Taurona. Jego zdaniem warto byłoby doprowadzić do sytuacji, w której coraz więcej odbiorców zacznie korzystać z cen dynamicznych lub podobnych.

Biogazowy paraliż i spojrzenie banków

Ilona Garanty, dyrektorka zarządzająca ds. analiz i rozwoju biznesu bankowości korporacyjnej mBanku, wskazała, że te zmiany widzi również sektor bankowy i inwestorzy. Podała przykład, że i instytucje finansowe przyglądają się temu, czy instalacji OZE towarzyszy magazyn energii. 

– W projektach, które działają w stu procentach albo blisko w stu procentach w oparciu o system aukcyjny, to się przestaje opłacać. (…) W związku z tym dzisiaj to już jest krytycznie ważne, żeby w takim elemencie był też magazyn – powiedziała.

Ilona Garanty, dyrektorka zarządzająca ds. analiz i rozwoju biznesu bankowości korporacyjnej mBanku wskazała, że z perspektywy bankowej obecność magazynu jest obecnie kluczowa dla rentowności projektów OZE, a sektor biogazowy wciąż wymaga wypracowania stabilnych ram operacyjnych. Fot. PTWP Ilona Garanty, dyrektorka zarządzająca ds. analiz i rozwoju biznesu bankowości korporacyjnej mBanku wskazała, że z perspektywy bankowej obecność magazynu jest obecnie kluczowa dla rentowności projektów OZE, a sektor biogazowy wciąż wymaga wypracowania stabilnych ram operacyjnych. Fot. PTWP

Pokazała też, jak banki patrzą na projekty biogazowe i biometanowni, które w ich ocenie są po prostu przedsięwzięciami o wyższym ryzyku. – Ta część operacyjna projektu (biogazowego czy biometanowego – przyp. red.), czyli nie tylko do momentu wybudowania, ale i potem, ten kredyt musi być możliwy do obsłużenia w bardzo długiej perspektywie i to musi być stabilne i przewidywalne – powiedziała, dodając, że dopiero zbierane jest doświadczenie przez instytucje finansowe w tym zakresie.

Marcin Białek, prezes zarządu Biogas System, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Biogazu i Biometanu, wkrytykował bariery administracyjne i długotrwałe procedury dotacyjne, które sprawiają, że rozwój rynku biometanu w Polsce postępuje wolniej niż w krajach sąsiednich. Fot. PTWP Marcin Białek, prezes zarządu Biogas System, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Biogazu i Biometanu, wkrytykował bariery administracyjne i długotrwałe procedury dotacyjne, które sprawiają, że rozwój rynku biometanu w Polsce postępuje wolniej niż w krajach sąsiednich. Fot. PTWP

Marcin Białek, prezes zarządu Biogas System, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Biogazu i Biometanu, zaznaczył, że technologiom związanym z gazami zdekarbonizowanymi w Polsce dokucza także urzędnicza opieszałość.

Jeżeli popatrzymy na biometanownie, to proszę zobaczyć, że w Ukrainie w czasie wojny zostało oddanych więcej biometanowni niż w Polsce. To pokazuje skalę problemu – powiedział.

Podał też przykład programu "Energia dla wsi", w ramach którego niechlubny "rekordzista" wciąż czeka na decyzję Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od ponad tysiąca dni.

– Klienci są zainteresowani wejściem w tę zieloną energetykę, biogaz, biometan, a wiąże się to z tym, że wpisuje się to idealnie w gospodarkę obiegu zamkniętego, jeżeli chodzi o liczenie śladów węglowych. (...). Tylko nie ma tak na dobrą sprawę możliwości, żeby ten rynek mocno się rozwinął – zaznaczył.

Sławomir Czajka, partner EY z Działu Doradztwa Podatkowego, postuluje stworzenie szybkiej ścieżki administracyjnej dla inwestycji w OZE oraz jasne uregulowanie statusu podatkowego magazynów energii, aby prawo nadążyło za technologią. Fot. PTWP Sławomir Czajka, partner EY z Działu Doradztwa Podatkowego, postuluje stworzenie szybkiej ścieżki administracyjnej dla inwestycji w OZE oraz jasne uregulowanie statusu podatkowego magazynów energii, aby prawo nadążyło za technologią. Fot. PTWP

Sławomir Czajka, partner EY z Działu Doradztwa Podatkowego, wskazywał właśnie na złe adresowanie programów wsparcia, ale często szybko się kończą lub po prostu są wątpliwości, czy uda się skorzystać z tych programów. 

– Programy dotacyjne są bardzo sformalizowane. Trzeba spełnić wszystkie techniczne warunki co do mocy, co do lokalizacji czasami i tak dalej. Więc niestety, jeżeli mówimy o bodźcach, to myślę, że tu jest dużo do zrobienia – wskazał.

Postuluję stworzenie szybkiej ścieżki administracyjnej dla projektów OZE, priorytetyzującej inwestycje. Są wątpliwości, jak klasyfikować magazyn energii – czy to część sieci, czy budynek. To powinny rozwiązać wiążące interpretacje dla organów administracyjnych i podatkowych. Praktyka nie nadąża za technologią – powiedział Czajka.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.