- Firmy w Polsce nadal mają kłopoty z adaptacją systemów cyfrowych, w takich obszarach jak analiza danych czy programy współpracy z klientami.
- Około 58 proc. polskich przedsiębiorstw wprowadza dane produkcyjne do systemów ERP ręcznie.
- Cyfryzacja właśnie tego połączenia pomiędzy linią produkcyjną a systemami ERP oznacza, że możemy uzyskać 20-30 proc. większą efektywność produkcji.
- Firmy w Polsce nadal mają kłopoty z adaptacją systemów cyfrowych, w takich obszarach jak analiza danych czy programy współpracy z klientami. W naszym kraju cyfryzacja sprowadza się głównie do zastosowania nowych rozwiązań przy produkcji, które ją automatyzują, natomiast ta cała strefa związana z szeroko pojmowanym IT nadal kuleje – uważa Dorota Zaremba, wspólniczka, szefowa zespołu SAP w KPMG w Polsce, z którą rozmawialiśmy podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Polskie firmy nie rozwijają swojego potencjału cyfrowego w obszarze danych
- Dane nie są najlepsze, bo około 58 proc. polskich przedsiębiorstw wprowadza dane produkcyjne do systemów ERP ręcznie. Czyli w ogóle nie mamy połączenia pomiędzy tym światem hali produkcyjnej a światem planowania – podkreśla dyrektorka z KPMG.
W tym obszarze firmy znajdują się na straconej pozycji, zaznacza Dorota Zaremba, w takich sytuacjach, kiedy np. ze względu na nieprzewidywalne uwarunkowania trzeba zmienić miks energetyczny albo szybko rozpocząć produkcję zlecenia.
Polskie firmy mogłyby dużo zyskać na wdrożeniu rozwiązań ERP
Ekspertka wylicza, ile na wdrożeniu rozwiązań z zakresu cyfryzacji można zyskać.
- Cyfryzacja właśnie tego połączenia pomiędzy linią produkcyjną a systemami ERP oznacza, że możemy uzyskać 20-30 proc. większą efektywność produkcji. To jest ogromna liczba i to bardzo dobrze pokazuje, że warto inwestować w tę cyfryzację, również w warstwie IT – podsumowuje Dorota Zaremba.