Ten system jeszcze nie ruszył, a już wzbudza niechęć przedsiębiorców. "De facto nowy podatek"

Adam Pantak • 2026-04-14 12:25
System kaucyjny to tylko jeden z pierwszych elementów budowania gospodarki obiegu zamkniętego. Niebawem dołączy do niego, wzbudzający ogromne kontrowersje, system rozszerzonej odpowiedzialności producenta ROP. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego eksperci wskażą, jak skutecznie odzyskiwać surowce z odpadów.
Do wdrożenia gospodarki obiegu zamkniętego obligują Polskę unijne przepisy.
  • System kaucyjny formalnie wystartował 1 października 2025 r., a faktycznie wraz z początkiem 2026 r. Ministerstwo Klimatu i  Środowiska podało w poniedziałek 13 kwietnia, że do końca marca zostało zwróconych ok. 520 mln pustych opakowań.

  • To zaledwie początek największej od dziesięcioleci rewolucji w gospodarce odpadami. Jej głównym elementem będzie system rozszerzonej odpowiedzialności konsumenta (ROP), czyli model, w którym to wprowadzający, a nie samorząd płaci za koszt utylizacji odpadu. 
  • Celem obu tych systemów jest przekształcenie szkodliwego dla środowiska naturalnego modelu produkcji w gospodarkę obiegu zamkniętego (GOZ). 
  • W jaki sposób przedsiębiorstwa mogą przejść od liniowego modelu produkcji do cyrkularnego, nie tracąc konkurencyjności? Jak zniwelować bariery technologiczne, prawno-administracyjne i mentalne utrudniające przejście na GOZ?

  • Odpowiedzi na te pytania padną w trakcie panelu "Gospodarka obiegu zamkniętego" podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (22-24 kwietnia). Wciąż trwa rejestracja na to wydarzenie.

W trzy miesiące zebrano pół miliarda opakowań  

Choć teoretycznie system kaucyjny wystartował 1 października 2025 r., to w praktyce butelki PET i puszki ze znaczkiem kaucji wynoszącej 50 gr na sklepowych półkach zaczęły pojawiać się dopiero wraz z początkiem 2026 r.

Choć wdrażaniu największej rewolucji w sposobie myślenia o odpadach (pusta butelka nie jest odbierana przez śmieciarza spod domu, ale klient musi ją przynieść z powrotem do sklepu) towarzyszyły wątpliwości, to Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) przekonuje, że system okazał się sukcesem. W skali całego kraju jest obecnie 52 tys. miejsc, w których można oddać opakowania. Z czego aż 24 tys. miejsc jest prowadzonych przez sklepy o powierzchni 200 mkw., czyli placówki niezobligowane prawnie do prowadzenia zbiórek. 

Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska ogłosiła, że do końca marca w ramach systemu kaucyjnego udało się zebrać 520 mln. opakowań. Fot: Materiały prasowe / Ministerstwo Klimatu i Środowiska  Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska ogłosiła, że do końca marca w ramach systemu kaucyjnego udało się zebrać 520 mln. opakowań. Fot: Materiały prasowe / Ministerstwo Klimatu i Środowiska

- System kaucyjny działa z pełną mocą od ponad trzech miesięcy i realnie zmienia codzienne nawyki konsumentów oraz naszą wspólną rzeczywistość. Gospodarka obiegu zamkniętego zaczyna przynosić wymierne efekty, co potwierdzają liczby: do tej pory zebraliśmy około 520 mln opakowań - ogłosiła wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.  

W połowie marca informowaliśmy, że było ich 300 mln. Więc widać wyraźny postęp - w ciągu dwóch tygodni liczba zebranych opakowań wzrosła o 66 proc. Szacujemy, że miesięcznie będziemy zbierać około pół miliarda sztuk opakowań – wyjaśniła Sowińska. 

ROP wzbudza niechęć przedsiębiorców 

System kaucyjny to zaledwie wierzchołek góry lodowej, z którą niebawem będą musieli zmierzyć się polscy przedsiębiorcy. W resorcie klimatu trwają zaawansowane prace nad ustawą wdrażającą tzw. rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP). Chodzi o to, by koszt utylizacji danego opakowania ponosił ten, który je wprowadził na rynek (czyli np. producent żywności albo detergentów), a nie odpowiedzialny za gospodarkę odpadami komunalnymi samorząd (w konsekwencji my wszyscy)

Przedsiębiorcy nie protestują przeciwko samej idei ROP-u. Do jego wdrożenia obligują nas bowiem unijne przepisy, a bez niego producentom nie uda się zebrać z rynku odpowiednio wysokich poziomów recyklatu. Niezadowolenie przedstawicieli przemysłu wynika ze ścieżki obranej przez resort. MKiŚ zdecydowało się bowiem na wybór zaproponowanego przez samorządowców, scentralizowanego systemu kierowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). 

W tym wariancie wpływ producentów na to, w jaki sposób samorządowcy będą gospodarować odpadami, jest minimalny. W licznych apelach kierowanych do resortu wskazują, że ich rola została sprowadzona do bycia płatnikiem, a ROP został przekształcony w de facto nowy podatek

Resort odpowiada, że nie dostrzega zasadności takich uwag, a wybrany model zagwarantuje realizacje celów postawionych Polsce przez UE.   

Alternatywne formy wspierania GOZ 

Wdrażaniu GOZ służą również inne - mniej spektakularne inicjatywy. Jedna z nich znalazła się w pierwotnej wersji nowelizacji przepisów dotyczących zarządzania odpadami przez gminy. Przewidywano w niej, że chętne samorządy będą mogły uzależnić pobieraną od mieszkańca opłatę za śmieci od tego, jak wiele ich będzie. 

Na skutek protestów m.in. zrzeszających samorządowców organizacji zrezygnowano z tej inicjatywy. Zdaniem Filipa Piotrowskiego, szefa na region Morza Bałtyckiego w pozarządowej organizacji Waste Free Oceans, niesłusznie. Według niego debata nad systemem PAYT (Pay-As-You-Throw) nie powinna sprowadzać się wyłącznie do liczenia głosów „przeciw” w konsultacjach.

- Choć resort stoi przed trudnym zadaniem, apeluję o prymat analizy jakościowej nad ilościową. W gospodarce odpadami to długofalowa efektywność, a nie chwilowe obawy, powinna wyznaczać kierunek zmian – wskazuje Piotrowski.

Komisja Europejska w raporcie wczesnego ostrzegania dla Polski jasno wskazuje: PAYT to niezbędny mechanizm naprawczy. W obliczu realnego ryzyka kar za niespełnienie poziomów recyklingu w 2025 r., odrzucenie tej rekomendacji wydaje się błędem. Kluczowym argumentem jest dobrowolność, proponowane przepisy mają charakter fakultatywny. Blokując tę ścieżkę na poziomie krajowym, odbieramy nowoczesnym gminom szansę na uszczelnienie systemu, na czym ostatecznie ucierpią mieszkańcy i środowisko - dodaje. 

Doświadczenia pionierskich gmin pokazują, że lęk przed „zaśmiecaniem lasów” to mit, a nie realne zjawisko. PAYT działa jak system kaucyjny – wprowadza czytelną motywację finansową: segregujesz, więc płacisz mniej. Samorządy z kolei, dzięki rzetelnej zbiórce, unikają kosztownych kar. Zamiast rezygnować z tej reformy, otwórzmy drzwi dla pilotaży - apeluje Filip Piotrowski. 

Podobnych tego typu pomysłów na rozwój GOZ jest więcej. Nad ich zasadnością będą debatować eksperci podczas panelu "Gospodarka obiegu zamkniętego" na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Zaprezentowane zostaną wówczas wnioski z dotychczasowych prób wdrożenia GOZ. Kluczowa będzie odpowiedź na pytanie, w jaki sposób przedsiębiorstwa mogą przejść od liniowego modelu produkcji do cyrkularnego, nie tracąc konkurencyjności? 

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.