To krytyczny punkt transformacji energetycznej w Polsce. Prezes URE wskazuje najsłabsze ogniwo

Kacper Świsłowski • 2026-02-13 06:01
– Krytycznym punktem transformacji energetycznej staje się ciepłownictwo – mówi w rozmowie z WNP Renata Mroczek, prezeska Urzędu Regulacji Energetyki. Deklaruje też zdecydowane poparcie dla powrotu obliga giełdowego, zwłaszcza w zakresie handlu energią elektryczną.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek podczas panel „Energia, transformacja, gospodarka” na EEC Trends 2026.
  • Urząd Regulacji Energetyki planuje wdrożenie interaktywnego narzędzia do porównywania ofert energii, które uwzględni indywidualny profil zużycia odbiorcy. Opowiada o tym prezeska URE Renata Mroczek, z którą rozmawialiśmy podczas EEC Trends, prologu dla Europejskiego Kongresu Gospodarczego (22–24 kwietnia, Katowice).
  • Regulator popiera przywrócenie obliga giełdowego w celu zwiększenia przejrzystości obrotu i ochrony mniejszych podmiotów rynkowych.
  • Ciepłownictwo zostało zidentyfikowane jako najbardziej krytyczny punkt transformacji energetycznej, wymagający pilnego wsparcia inwestycyjnego.

Wiele mówi się o potrzebie uelastycznienia i deregulacji w energetyce, także w zakresie ofert dla klientów. Czy nastąpi masowe odchodzenie od taryf?

- Zatwierdzane przez nas taryfy stanowią bazę bezpieczeństwa. Natomiast umowy z ceną dynamiczną, czy też taryfy dynamiczne, są alternatywą dla odbiorców bardziej świadomych. Takich, którzy znają swoje zużycie energii elektrycznej, potrafią je zaplanować oraz elastycznie reagować na zmieniające się warunki. Dla mniejszych konsumentów, którzy nie analizują swojego profilu zużycia i nie dostosowują swojego bieżącego zużycia do modelu oferty, przejście na taryfy dynamiczne rodzi ryzyko wyższego rachunku za energię elektryczną.

Niemniej zachęcam do aktywnego poszukiwania nowych, bardziej elastycznych rozwiązań. Jednak musi temu towarzyszyć świadomość zużycia, własnych potrzeb oraz możliwości.

W tej chwili już udostępniamy na naszej stronie internetowej rozwiązanie, które służy do porównywania dostępnych na rynku ofert energii elektrycznej. W tym roku będziemy nad tym narzędziem intensywnie pracować i je rozwijać.

Wyzwania dla odbiorców

Ma pani na myśli „porównywarkę” – na razie – w formie arkusza ze stron URE?

- Na razie rzeczywiście jest to mało interaktywne narzędzie. Ale zamierzamy stworzyć całkowicie nowe rozwiązanie, które w przyjazny dla użytkownika sposób będzie pomagać w porównywaniu ofert.

Nie będzie służyć tylko do porównywania ofert, ale wyszukiwaniu ofert najbardziej odpowiadających naszemu profilowi zużycia oraz wskazaniu potencjalnych kosztów. Natomiast narzędzie to nie wybierze najbardziej optymalnej oferty za konsumenta – wnioski z przygotowanego porównania trzeba będzie wyciągnąć samodzielnie. Chcemy, aby taka porównywarka była dostępna jak najszybciej, choć jesteśmy związani trybami zamówień publicznych.

To jedna strona medalu. Drugą są sprzedawcy i dystrybutorzy energii elektrycznej. URE powinien być swego rodzaju „sędzią”, gdyby przyszło komuś słono zapłacić za źle zaplanowane zużycie?

- Nasze uprawnienia są ograniczone. Możemy rozstrzygać spory tam, gdzie dotyczą one stosowania cen i stawek z zatwierdzonych taryf. Nie możemy natomiast ingerować w sposób wiążący w rozliczenia pomiędzy odbiorcą a przedsiębiorstwem wynikające z zawartych umów – to zadanie sądów. Niemniej jednak nasza interwencja często skłania firmy do przyjrzenia się sprawie i jej polubownego załatwienia.

Rozmowy w ramach panelu pt. Energia, transformacja, gospodarka podczas EEC Trends 2026. Wśród rozmówców była prezes URE Renata Mroczek. Fot. PTWP Rozmowy w ramach panelu pt. Energia, transformacja, gospodarka podczas EEC Trends 2026. Wśród rozmówców była prezes URE Renata Mroczek. Fot. PTWP

Niech wróci obligo

Pozostając w temacie cen i ich kreowania: jakie jest stanowisko URE w sprawie powrotu obliga giełdowego? Spółki mówią: to podniesie ceny.

- Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami powrotu obliga. Jego zniesienie pogorszyło przejrzystość obrotu i w przeważającym stopniu przeniosło handel do kontraktów pozagiełdowych (OTC).

Choć spółki energetyczne mogą oponować ze względu na koszty zabezpieczeń, to dla przejrzystości rynku i mniejszych podmiotów, które mają dziś problem z zakupem energii, jest to kierunek niezbędny.

A w kwestii obliga giełdowego dla gazu?

- W tym konkretnym przypadku nie spodziewamy się, żeby zwiększenie poziomu obliga istotnie wpłynęło na konkurencyjność, ponieważ większość obrotu i tak pozostaje w rękach dawnego PGNiG, dzisiaj myORLEN.

Taryfy na gaz powinny wciąż obowiązywać?

- Zakończenie ustalania taryf dla gazu ma nastąpić z końcem 2027 r. Przy czym ten termin został już raz przesunięty. Czy tym razem zostanie dotrzymany? Mogę powiedzieć tylko: „zobaczymy”.

Krytyczny punkt transformacji? Ciepłownictwo

Zgodzi się pani z takim stwierdzeniem: elektroenergetyka staje się coraz mniejszym problemem, i to ciepłownictwem powinni zainteresować się decydenci? ETS2, kończące się darmowe uprawnienia – ten sektor czeka trudny czas.

- Tak, w tej chwili krytycznym punktem transformacji energetycznej staje się ciepłownictwo. Wymaga ono pilnych zmian i wsparcia koncepcyjnego, bo procesy inwestycyjne są tam niezwykle długie. Polska posiada terminal gazowy, Gaz-System rozpoczął prace nad drugim, tym razem pływającym terminalem w Zatoce Gdańskiej i rozważa kolejny w ramach gdańskiego terminala. Stajemy się hubem gazowym w Europie.

Transformacja w elektroenergetyce i ciepłownictwie przechodzi przez gaz, więc tego gazu będzie potrzeba coraz więcej.

Jednocześnie wyzwania w ciepłownictwie, które będzie potrzebować więcej gazu ziemnego, sprawiają, że infrastruktura gazowa musi nadążać za tym prognozowanym, rosnącym popytem. W tym kontekście ważną kwestią pozostaje zwiększenie zdolności magazynowania tego paliwa w Polsce, co nierozłącznie wiąże się z kwestią krajowego bezpieczeństwa energetycznego.

O wyzwaniach w energetyce mówi się stale, odpowiedzią na jedno z nich ma być ustawa sieciowa. Jak ocenia pani dotychczasowe postępy przy projekcie?

- Rozmawiając ze stroną rządową i społeczną, słyszę dużo dobrych głosów. Branża, mimo zastrzeżeń do kwestii finansowych, ocenia samą ustawę jako dobrą, zwłaszcza rozwiązania przyspieszające przyłączanie OZE, wspierające elastyczność i rozwój magazynów energii.

Nad tematami sieciowymi pracuje również Ponadsektorowy Akcelerator Rozwoju Polskiej Energetyki, który działa przy URE. Co dotąd udało się wypracować zespołom, które działają w jego strukturach?

- Jesteśmy po pierwszych spotkaniach. Utworzyliśmy pięć zespołów w kluczowych obszarach: integracji sektorowej (elektroenergetyka, ciepłownictwo i gaz z uwzględnieniem przemysłu i transportu), infrastruktury sieciowej, rynku paliw, rynku energii oraz elastyczności i redysponowania. Zespoły przedstawiły już priorytety swoich działań. Jeszcze w tym miesiącu odbędzie się spotkanie koordynatorów tych zespołów z przedstawicielami URE, by nadać priorytety i odpowiednio podzielić zadania.

Dialog daje efekty – sporo postulatów branży trafiło np. do ustawy UC84 (tzw. ustawa sieciowa - przyp. red.). Jestem przekonana, że wiele rekomendacji, które wypłyną z prac Akceleratora, będzie dotyczyło nie tylko zmiany prawa, ale również zmiany sposobu postępowania i wprowadzania dobrych praktyk.