- Polska nie ma spójnej strategii wprowadzenia gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ). Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach przyznał to wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Galos.
- O postęp w pracach nad tzw. mapą GOZ zapytaliśmy resort rozwoju. Z nadesłanej odpowiedzi wynika, że "nadal istnieje szereg wyzwań związanych m.in. z organizacją rynku surowców wtórnych, opłacalnością modeli cyrkularnych, poziomem wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu czy barierami regulacyjnymi i inwestycyjnymi".
- Tymczasem przemysł potrzebuje strategicznego planu wprowadzenia w Polsce GOZ-u. - Rządowi nie idzie to szczególnie szybko, bo na spójną wizję wdrożenia GOZ-u czekamy już od kilku lat - ocenia Piotr Mazurek, zastępca dyrektora departamentu energii i GOZ w Konfederacji Lewiatan.
- - Cyrkularność nadal nie jest politycznym priorytetem - stwierdza Filip Piotrowski, szef na region Morza Bałtyckiego w pozarządowej organizacji Waste Free Oceans.
Wdrożenie gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) to wymóg, który przed polskimi władzami stawiają unijne regulacje. Chodzi o odejście od liniowego modelu produkcji i zastąpienie go cyrkularnym obiegiem surowców. Celem tych regulacji jest przeciwdziałanie zatruwaniu środowiska naturalnego przez produkowane w nadmiernych ilościach towary oraz opakowania.
To będzie rewolucja dla wszystkich gałęzi przemysłu
- GOZ to model, którego wdrożenie będzie obligatoryjne dla wszystkich branż. To rewolucja dla całej gospodarki. Chodzi m.in. o obowiązki wynikające z unijnego rozporządzenia PPWR (zacznie obowiązywać już 12 sierpnia), którego celem jest znaczące ograniczenie negatywnego wpływu opakowań na środowisko, promowanie zrównoważonej gospodarki o obiegu zamkniętym oraz stworzenie jednolitego rynku opakowań w UE. Obowiązków wynikających z regulacji GOZ jest wiele - mówi Piotr Mazurek, zastępca dyrektora Departamentu Energii i GOZ w Konfederacji Lewiatan.
- Przykładowo branża e-commerce będzie musiał zmniejszyć tzw. empty space ratio, czyli pustą przestrzeń wewnątrz opakowania z produktem. Firmy transportujące swoje produkty będą musiały zmienić opakowania na takie, które przynajmniej 40 proc. będą nadawały się do ponownego użycia. Czy ma to sens? Nie, bo dziś te opakowania są selektywnie zbierane i poddawane recyklingowi. Wprowadzenie nowego typu opakowań to konieczność wypracowania nowej logistyki. Gdybyśmy mieli całościową mapę GOZ, to wówczas tego typu kwestie byłyby w niej również ujęte - wylicza Mazurek.
Według niego problemem jest przede wszystkim zbyt duża ilość obowiązków, ich nieproporcjonalność oraz nieprzewidywalność prawna.
Bardzo często regulacje, które rzekomo miały zacząć obowiązywać, są w ostatniej chwili opóźniane lub zmieniane, bo nie da się ich wdrożyć - mówi Piotr Mazurek.
- To frustruje przedsiębiorców. Wielu z nich czasem woli pozostawić wdrożenie zmian na ostatnią chwilę, bo przeczuwa, że obowiązki dotyczące GOZ-u mogą zostać odwleczone w czasie - dodaje.
W praktyce oznacza to później konieczność pospiesznego dostosowywania biznesu do regulacji. To zaś może powodować chaos.
Polska nie ma spójnej strategii wdrażania GOZ
Całościowej wizji wprowadzania GOZ jednak nie ma, co podczas panelu "Gospodarka obiegu zamkniętego" na Europejskim Kongresie Gospodarczym przyznał wiceminister klimatu i środowiska oraz główny geolog kraju Krzysztof Galos. Stwierdził, że system kaucyjny i ROP (rozszerzona odpowiedzialność producenta) to zaledwie wycinki większego programu zmian w gospodarce. Zaś całościowej wizji wciąż nie opracowano.
W trakcie rozmowy z WNP odpowiedzialna bezpośrednio za ten obszar wiceminister Anita Sowińska wskazała, że Polska ma tzw. Mapę Drogową GOZ.
Za mapę odpowiada Ministerstwo Rozwoju i Technologii (chodzi o dokument przyjęty w 2019 r. przez rząd Zjednoczonej Prawicy - przyp. red.). Natomiast faktem jest, że ten projekt strategiczny wymaga aktualizacji - oceniła Sowińska.
Wdrażanie GOZ-u krytycznie oceniła (w lipcu 2025 r.) Najwyższa Izba Kontroli. "W Polsce transformacja w kierunku GOZ nie była w pełni skuteczna. Wskaźnik cyrkularności w latach 2018-2023 pogorszył się, nie osiągnięto także wymaganego przez regulacje UE poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych" - stwierdza NIK.
Zapytaliśmy resort rozwoju o to, czy obecnie toczą się jakiekolwiek prace nad rewizją założeń tzw. Mapy GOZ oraz, czy resort planuje aktualizację tego dokumentu bądź inne działania legislacyjne lub faktyczne w związku z GOZ.
Obecnie realizowane są projekty analityczne i strategiczne, w tym przedsięwzięcie „Systemowe podstawy transformacji w kierunku GOZ w Polsce” finansowane w ramach programu Gospostrateg (projekt „POLCIRCLE”). Przy Międzyresortowym Zespole ds. Zrównoważonego Rozwoju Przedsiębiorstw rozpoczęła działalność Grupa Robocza ds. transformacji w kierunku GOZ i zrównoważonych produktów, służąca wypracowywaniu odpowiednich rozwiązań we współpracy z administracją, biznesem i ekspertami - czytamy w nadesłanej do nas odpowiedzi.
MRiT wskazuje też, że "trwają prace nad wypracowaniem bardziej kompleksowego i długofalowego podejścia strategicznego do transformacji gospodarki w kierunku modelu cyrkularnego, uwzględniającego nowe uwarunkowania regulacyjne, gospodarcze i surowcowe na poziomie UE".
Przedsiębiorcy pilnie potrzebują spójnej strategii GOZ
- GOZ to szereg przepisów, często wzajemnie ze sobą kolidujących. Potrzebna jest strategia, kierunkowa wizja tego, w którą stronę to zmierza. Rządowi nie idzie to szczególnie szybko, bo na spójną wizję wdrożenia GOZ-u czekamy już od kilku lat. Na szczęście rozpoczęły się nowe prace w tym zakresie i cieszy mnie, że prowadzi je MRiT, który pokazuje bardzo dobry przykład innym resortom i stawia na realny dialog z przedsiębiorcami - komentuje Piotr Mazurek.
Pozytywnie oceniam powołanie przy ministerialnym zespole grupy roboczej ds. transformacji w kierunku GOZ i zrównoważonych produktów. W naszej organizacji robimy wszystko, żeby pomóc przedsiębiorcom odnaleźć się w gąszczu regulacji, dlatego każda taka odgórna inicjatywa ze strony resortu jest niezwykle potrzebna – dodaje Mazurek.
Podobnymi spostrzeżeniami z WNP dzieli się Filip Piotrowski, szef na region Morza Bałtyckiego w pozarządowej organizacji Waste Free Oceans.
- GOZ w Polsce wciąż wdrażany jest fragmentarycznie, raczej punktowo niż systemowo. To problem, bo gospodarka o obiegu zamkniętym nie jest wyłącznie polityką odpadową. Wymaga współpracy wielu resortów: klimatu, rozwoju, przemysłu, finansów, rolnictwa czy infrastruktury. Niestety, koordynacja międzyresortowa nie wydaje się dziś najmocniejszą stroną rządu - mówi Piotrowski.
Są oczywiście obszary, w których podejmowane działania realnie zwiększają cyrkularność. Dobrym przykładem jest system kaucyjny, który może pomóc domykać obieg butelek PET i poprawić jakość zbiórki surowców. W obecnej sytuacji międzynarodowej, przy rosnących napięciach geopolitycznych i ryzykach dla bezpieczeństwa dostaw, takie rozwiązania mają znaczenie nie tylko środowiskowe, ale też gospodarcze. Każdy odzyskany i ponownie wykorzystany surowiec zmniejsza zależność od zewnętrznych kryzysów - ocenia Filip Piotrowski.
- To jednak nadal tylko punktowe sukcesy. Polska ma poważny problem z wdrażaniem unijnych regulacji, które powinny tworzyć ramy GOZ. Najlepiej widać to przy ROP dla opakowań. Propozycje MKiŚ są dalekie od koncyliacyjnych i budzą liczne zastrzeżenia interesariuszy. Nie widać też zdecydowanych działań w sprawie ROP dla tekstyliów, mimo że sama selektywna zbiórka nie wystarczy bez stabilnego finansowania i odpowiedzialności producentów - dodaje przedstawiciel Waste Free Oceans.
Gospodarka cyrkularna nie jest rządowym priorytetem
Na obszary wymagające poprawy wskazuje też sam resort rozwoju. W nadesłanej do nas odpowiedzi stwierdza, że "ocena obecnego stanu wdrażania GOZ w Polsce wskazuje, że nadal istnieje szereg wyzwań związanych m.in. z organizacją rynku surowców wtórnych, opłacalnością modeli cyrkularnych, poziomem wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu czy barierami regulacyjnymi i inwestycyjnymi".
Jednocześnie otoczenie prawne i finansowe na poziomie UE w coraz większym stopniu sprzyja przyspieszeniu transformacji w kierunku GOZ. Gospodarka o obiegu zamkniętym staje się obecnie nie tylko elementem polityki środowiskowej, ale również polityki konkurencyjności, bezpieczeństwa surowcowego i odporności gospodarczej - tłumaczy resort rozwoju.
- Martwi, że rząd dopiero teraz, półtora roku przed wyborami, zaczyna mówić o spójnej strategii GOZ. To pokazuje, że cyrkularność nadal nie jest politycznym priorytetem. A szkoda, bo dobrze wdrożona GOZ mogłaby zwiększyć odporność polskiej gospodarki na kryzysy surowcowe i jednocześnie wzmacniać lokalny rynek pracy - komentuje Filip Piotrowski.