Na radarze projekty związane z budownictwem oraz infrastrukturą. W grze także kontenerowe miasteczko
Budownictwo energetyczne stało się w zeszłym roku prawdziwym motorem wzrostu marżowości Grupy Kapitałowej Unibep. Z przedstawionych niedawno wyników finansowych za rok 2025 wynika, że w segmencie tym przychody wzrosły aż o 68 proc., a rentowność brutto ze sprzedaży z poziomu 0,6 proc. przeszła do 9,6 proc. Portfel zamówień w energetyce sięgnął już ok. 900 mln zł, ale to jeszcze nie koniec.
- Obecnie prowadzimy równolegle osiem dużych inwestycji w energetyce. Mamy plany, aby w energetyce przerabiać miliard złotych rocznie – zapowiedziała w studiu WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Ewelina Karp-Kręglicka, członkini zarządu Grupy Kapitałowej Unibep. Jak podkreśliła, w ramach tej kwoty spółka widzi dla siebie również udział przy budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Choczewie.
- Inwestycja jest bardzo interesująca dla rynku wykonawczego z racji tego, że zapewnia długofalowe inwestycje i stabilne finansowanie. Widzę Unibep w roli partnera wykonawczego i uczestnika łańcucha dostaw. Mamy doświadczenie w energetyce, w przemyśle, w budownictwie infrastrukturalnym, czyli wszystkie projekty związane z budownictwem, ale także infrastrukturą są w obrębie naszych zainteresowań – tłumaczyła Ewelina Karp-Kręglicka.
W kontekście ewentualnego zaangażowania przy pracach dotyczących „polskiego atomu” zwróciła także uwagę na działalność specjalizującej się w budownictwie modułowym spółki zależnej Unihouse.
- Jest to spółka idealna do tego, aby wystartować w pierwszych projektach na roboty przygotowawcze w postaci utworzenia miasteczka kontenerowego czy miasteczka mieszkalnego dla przyszłych pracowników, którzy będą operować w ramach inwestycji w Choczewie – przekonywała.
Samo ustalenie kryteriów local contentu to jeszcze nie wszystko
Podczas rozmowy w studiu WNP Ewelina Karp-Kręglicka odniosła się także do przedstawionych z początkiem kwietnia przez Ministerstwo Aktywów Państwowych założeń local contentu i kryteriów mających określać „poziom krajowości” firm działających na polskim rynku.
- Te kryteria zostały w bardzo dobry sposób dookreślone. Pytanie, w jaki sposób zostaną wprowadzone do kontraktów. Bo jedno to jest ustalenie kryteriów, a drugie to jest ich implementacja – zastrzegła.
- W mojej ocenie można je wprowadzić jako kryteria pozacenowe. Myślę, że to jest ten kierunek, w którym powinniśmy patrzeć – dodała.