- Orlen Termika realizuje plan odejście od korzystania z węgla w 2035 roku. Jego kluczowy element to budowa bloku gazowego klasy 500 MWe w EC Siekierki.
- - Modernizacja EC Siekierki jest konieczna, nie tylko ze względu na ciepło, które wytwarza - podkreśla Andrzej Gajewski, prezes Orlen Termika.
- Przetarg „pod klucz” na budowę bloku gazowego w EC Siekierki został unieważniony, trwa na nowych zasadach. Wyzwaniem są m.in. decyzje administracyjne.
- - To niezwykle skomplikowana droga rozpoczynająca się od decyzji środowiskowych - mówi Andrzej Gajewski, komentując zaskarżanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego decyzji środowiskowej dla bloku gazowego w EC Siekierki.
- O transformacji ciepłownictwa będziemy rozmawiać podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (22-24 kwietnia). Trwa rejestracja na to wydarzenie.
Andrzej Gajewski, prezes zarządu Orlen Termika. Fot: Materiały prasowe / Orlen TermikaMiniona zima ostro przetestowała polskie ciepłownictwo. Jakie wnioski wyciąga z mijającego sezonu grzewczego Orlen Termika, kluczowy producent ciepła systemowego dla Warszawy?
- Mijający sezon grzewczy pokazał przede wszystkim, że realizacja zaplanowanych inwestycji w modernizację i rozwój infrastruktury do produkcji ciepła jest konieczna.
Musimy być gotowi na srogie zimy, co oznacza, że nasze urządzenia wytwórcze muszą być w pełni dyspozycyjne. Mieliśmy taki moment, że w Elektrociepłowni Siekierki (EC Siekierki - przyp. red.) pracowały wszystkie źródła. Nawet te, które mają po kilkadziesiąt lat. Modernizacja EC Siekierki jest konieczna, nie tylko ze względu na ciepło, które wytwarza.
Planowana w EC Siekierki budowa bloku gazowo-parowego klasy 500 MWe to zarówno gwarancja dostaw ciepła dla Warszawy, jak i dwukrotne zwiększenie produkcji energii elektrycznej, a przede wszystkim – poprawa bezpieczeństwa energetycznego stolicy. Dlatego ta inwestycja jest przede wszystkim w interesie mieszkańców Warszawy.
Przejście na gaz w EC Siekierki nie idzie łatwo. Przetarg na budowę bloku gazowo-parowego w formule „pod klucz” (EPC), został unieważniony, a teraz trwa postępowanie na nowych zasadach. Co zdecydowało o takim obrocie spraw?
- Zdecydowaliśmy o zmianie podejścia po rozmowach z dostawcami turbin gazowych. Duży popyt spowodował, że w poprzedniej formule główną barierą udziału w przetargu dla wielu wykonawców okazała się właśnie ich dostępność.
Pierwotny plan zakładał uruchomienie bloku gazowego w EC Siekierki w latach 2029-2030. Orlen Termika chce utrzymania tej daty
Wyciągnęliśmy z tego wnioski i w konsekwencji postanowiliśmy podzielić przetarg na dwa postępowania. Ogłosiliśmy nowy przetarg na rezerwację terminu dostawy turbiny gazowej i generatora wraz z umową serwisową dla turbozespołu gazowego. Kolejnym krokiem będzie ogłoszenie przetargu na budowę bloku gazowo-parowego.
Termin składania ofert w przetargu na rezerwację terminu dostaw turbiny gazowej dla EC Siekierki upływa 3 kwietnia 2026 r. Prowadzimy rozmowy, żeby oferty, które wpłyną, nie tylko uwzględniały termin produkcji, ale również zawierały cenę i szczegóły dostawy.
Kiedy ma być ogłoszony przetarg na budowę tego nowego bloku gazowego dla EC Siekierki?
- Jeszcze w kwietniu, oczywiście zakładając pozytywny przebieg przetargu na rezerwację terminu dostawy turbiny gazowej. W tym przetargu, podobnie zresztą jak w przypadku dostaw turbiny, będziemy mocno stawiali na local content.
Macie informacje, które by pozwoliły oszacować, kiedy jest możliwe uruchomienie bloku gazowego w EC Siekierki?
- To zależy od terminu dostawy turbiny. Pierwotnie zakładaliśmy, że uruchomienie nastąpi w latach 2029-2030 i będziemy dążyć do utrzymania tej daty. Warto jednak zauważać, że to postępowanie ogłaszaliśmy, zanim wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie, a już wcześniej pojawiały się informacje, że terminy produkcji turbin są pod dużą presją.
Niezależnie od sytuacji geopolitycznej pierwszy etap modernizacji EC Siekierki zakłada budowę gazowej kotłowni szczytowej, a dopiero drugi to budowa bloku parowo-gazowego - mówi Andrzej Gajewski ( na zdjęciu cieśnina Ormuz) Fot: aarrows / ShutterstockNiezależnie od sytuacji geopolitycznej pierwszy etap modernizacji EC Siekierki zakłada budowę gazowej kotłowni szczytowej, a dopiero drugi to budowa bloku parowo-gazowego. Wykonawcą kotłowni zostanie zwycięzca przetargu na budowę bloku, a rozstrzygnięcie nastąpi w tym samym postępowaniu. Dzięki temu inwestycja będzie prowadzona efektywnie.
Czy są jakieś ryzyka dla budowy bloku gazowo-parowego w EC Siekierki poza dostępnością turbin gazowych?
- O dostępności technologii dowiemy się po rozstrzygnięciu postępowania, na pewno mamy zagwarantowaną infrastrukturę, bo gazociąg, którym ma być dostarczany gaz do zakładu, jest budowany. Natomiast jak zwykle przy tego rodzaju wielkoskalowych projektach dużym wyzwaniem jest czas i pozyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych.
Zaskarżenie do SKO decyzji środowiskowej dla budowy bloku parowo-gazowego w EC Siekierki skutkowało jej uchyleniem
To niezwykle skomplikowana droga, rozpoczynająca się od decyzji środowiskowych, które nawet po wydaniu mogą zostać zaskarżone, a to faktycznie wpływa na inwestycje. Sytuacja zresztą nie dotyczy wyłącznie Termiki, ale również innych grup energetycznych. Na rynku działają podmioty, które wykorzystują kruczki prawne, a to z kolei wpływa na tempo realizowanych projektów.
W jakiej sprawie ma problem Orlen Termika?
- Jednym z takich przykładów jest zaskarżenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO - przyp. red.) decyzji środowiskowej dla budowy bloku parowo-gazowego w EC Siekierki, co skutkowało jej uchyleniem. Poprawiliśmy to, co było możliwe, ale mimo to decyzja środowiskowa ponownie została zaskarżona przez to samo stowarzyszenie i obecnie znowu czekamy na decyzję SKO.
Na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowej współpracujemy z wyspecjalizowanymi organami administracji, które stoją na straży standardów środowiskowych i egzekwują je poprzez precyzyjne warunki zawarte w wydawanych decyzjach. Pracują tam eksperci posiadający doświadczenie i znajomość realiów funkcjonowania sektora energetycznego.
Na dalszym etapie postępowań, w szczególności na poziomie SKO, specyfika sposobu powoływania składów orzekających sprawia, że decyzje podejmowane są przez osoby, które nie zawsze mają możliwość pełnego zapoznania się z technicznym i branżowym kontekstem rozpatrywanych spraw.
W efekcie analiza często koncentruje się na aspektach formalno- proceduralnych podnoszonych w odwołaniach, bez szerszego odniesienia do merytorycznych uwarunkowań inwestycji. Próby pogłębionej oceny zagadnień technicznych, przy ograniczonym zapleczu specjalistycznym, prowadzą często do błędnych wniosków, co znajduje odzwierciedlenie w ostatecznych rozstrzygnięciach.
I z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku decyzji środowiskowej dotyczącej inwestycji budowy bloku parowo-gazowego w EC Siekierki.
O co idzie spór w sprawie decyzji środowiskowej dla EC Siekierki dla inwestycji budowy bloku parowo-gazowego w EC Siekierki?
- Przy decyzji środowiskowej dla bloku gazowo-parowego w EC Siekierki głównym argumentem jest kwestia otwartego układu chłodzenia na Siekierkach. Zostanie on wykorzystany również na potrzeby bloku, przy czym, co ważne, sumaryczna roczna ilość pobieranej wody nie zmieni się w stosunku do dzisiejszych potrzeb. To dlatego, że nowa gazowa jednostka zastąpi wyeksploatowane bloki węglowe.
Orlen Termika, wg. własnych szacunków, pokrywa zapotrzebowanie Warszawy na energię elektryczną w około 65 proc. Fot. Materiały prasowe / Orlen TermikaW otwartym układzie chłodzenia woda zawracana jest z powrotem do rzeki, dlatego układy zlokalizowane blisko rzeki uznawane są za najlepszą dostępną technikę (tzw. BAT best available technique). Zamknięte układy chłodzenia wiążą się z mniejszym poborem wody, jednak – w przeciwieństwie do układu otwartego – jest to pobór bezzwrotny.
EC Siekierki nie może korzystać z zamkniętego układu chłodzenia, przede wszystkim z uwagi na ogromne oddziaływanie akustyczne, które z pewnością nie byłoby do zaakceptowania dla mieszkańców Siekierek i Wilanowa. Tych faktów niestety nie biorą pod uwagę stowarzyszenia wnioskujące do SKO.
Coraz częściej do poboru wody wykorzystujemy ujęcie awaryjne, czyli pompownię zlokalizowaną na barce
Niezależnie jednak od tego, czy układ chłodzenia jest zamknięty, czy otwarty – konieczne jest zapewnienie możliwości poboru wody, a ryzyko jej braku widzimy już dziś. Dla elektrociepłowni już teraz to duże wyzwanie i to nie przez niskie stany wody, ale z powodu tzw. kanionizacji rzeki.
Na czym polega to zjawisko?
- Jest to zjawisko wywołane zwężeniem koryta rzeki na odcinku warszawskim. Przyspieszający nurt powoduje większą erozję dna rzeki, a w konsekwencji – obniżanie się poziomu dna Wisły. To znów powoduje obniżenie się lustra wody, co uniemożliwia jej pobór przez elektrociepłownię. Dlatego coraz częściej do poboru wody wykorzystujemy ujęcie awaryjne, czyli pompownię zlokalizowaną na barce.
Aby zapobiec zjawisku obniżania się dna rzeki, proponujemy jego ustabilizowanie poprzez materac utkany z wikliny i kamienia, czyli tzw. faszynę. Ma on zapobiec dalszej erozji dna i obniżaniu się lustra wody, co wykluczy też ryzyko, że pompy nie sięgną strumienia wody.
To szczególnie ważne, bo EC Siekierki pracuje także na potrzeby Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, produkując energię elektryczną. Do tego potrzebuje wody, by chłodzić urządzenia wytwórcze.
Zapewnienie stabilnych warunków funkcjonowania elektrowni i elektrociepłowni jest kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, bo proszę sobie wyobrazić, że brak możliwości poboru wody do chłodzenia rzeczywiście doprowadza do ograniczeń w dostawach energii elektrycznej.
Dlatego w dyskusji wokół decyzji, dotyczących sektora energetycznego warto uwzględniać odpowiedzialność za ich skutki oraz wpływ na ciągłość dostaw energii.
Prowadzimy prace koncepcyjne dotyczące możliwości zmniejszenia poboru wody z Wisły poprzez uzupełnienie go oczyszczonymi ściekami
Woda to jednak jest towar deficytowy. Informowaliście o pracach koncepcyjnych nad zmniejszeniem poboru wody z Wisły. Przejdziecie od pomysłu do realizacji?
- Rzeczywiście prowadzimy prace koncepcyjne dotyczące możliwości zmniejszenia poboru wody z Wisły poprzez uzupełnienie go wodą odzyskaną, czyli oczyszczonymi ściekami komunalnymi. Według szacunków to rozwiązanie pozwoliłoby na znaczne zmniejszenie poboru wody z Wisły w EC Siekierki – średnio o 20 proc. a w EC Żerań – średnio nawet o 80 proc.
Podjęliśmy w tej sprawie rozmowy z warszawskim MPWiK (Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie - przyp. red.) i wstępnie potwierdziliśmy technicznie taką możliwość. Poza tym prowadzimy rozmowy ze wszystkimi ważnymi interesariuszami, w tym m.in. Ministerstwem Infrastruktury, Polskim Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie, czy organizacjami branżowymi, wskazując na konkretne zmiany, jakie należy wprowadzić do przepisów prawa wodnego, aby ścieki oczyszczone mogły zostać wykorzystane do chłodzenia elektrociepłowni czy elektrowni.
Gdyby przepisy zostały przyjęte, byłaby to epokowa zmiana zmniejszająca użycie cieków naturalnych nie tylko dla Warszawy, ale dla wszystkich miast i miejscowości, gdzie występują obok siebie jednostki wytwórcze i oczyszczalnie ścieków.
Biorąc pod uwagę, że przepisy europejskie przewidują możliwość wykorzystania oczyszczonych ścieków komunalnych do chłodzenia elektrociepłowni czy elektrowni, to dalsze losy tego rozwiązania zależą przede wszystkim od tempa procesu ustawodawczego.
Planowana w EC Siekierki budowa bloku gazowo-parowego klasy 500 MWe to zarówno gwarancja dostaw ciepła dla Warszawy, jak i dwukrotne zwiększenie produkcji energii elektrycznej - mówi Andrzej Gajewski. Fot: oleg_mit / PixabayJakie inne inwestycje ważne dla działalności Orlenu Termiki w Warszawie i poza nią są w trakcie lub są przygotowywane?
- Budujemy akumulator ciepła w EC Żerań. To ogromny, cylindryczny zbiornik. Będzie miał około 70 m wysokości i 36 m średnicy, co czyni go jednym z największych tego typu obiektów w Unii Europejskiej. Inwestycje chcemy oddać do użytku we wrześniu 2027 roku.
Zgromadzone w nim ciepło będzie można wyprowadzić do warszawskiej sieci ciepłowniczej z mocą około 230 MWt. Taka moc jest wystarczająca do ogrzewania ok. 75 tys. mieszkań w czasie zimy.
W niedalekiej perspektywie zakładamy również wybór wykonawcy systemu odzysku ciepła w EC Żerań. Szacujemy, że dzięki inwestycji, na którą uzyskaliśmy ze środków KPO pożyczkę do 762,5 mln zł, możliwe będzie odzyskanie niemal 145 MWt mocy cieplnej ze spalin, co nie tylko ograniczy emisje, ale również wzmocni efektywność elektrociepłowni.
Orlen Termika realizuje największy w historii spółki plan inwestycyjny. Nakłady finansowe w wysokości blisko 17 mld zł do 2035 r.
Warszawa stoi u progu fundamentalnych zmian, które całkowicie odmienią stołeczne ciepłownictwo. Realizujemy największy w historii naszej spółki plan inwestycyjny, który zakłada nakłady finansowe w wysokości blisko 17 mld zł do 2035 r. z jednoczesnym odejściem od korzystania z węgla. Jego celem jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego stolicy, dziś i w perspektywie kolejnych dekad.
Na ile 2026 r. jest ważny dla realizacji planu dekarbonizacji wytwarzania ciepła i energii elektrycznej przez warszawskie zakłady Orlenu Termiki?
- Ten rok jest szczególnie ważny, dlatego że chcemy podpisać umowy na: budowę bloku parowo-gazowego w EC Siekierki, a to jest nasza sztandarowa inwestycja, jak również na budowę układu odzysku ciepła ze spalin w EC Żerań. Równolegle planujemy rozpocząć kilka postępowań na budowę układów pomp ciepła z odzyskiem ciepła ze ścieków komunalnych.
Do tego, żeby z optymizmem patrzeć na plan inwestycji, brakuje nam pozytywnego rozwiązania w sprawie dostępu do wody dla EC Siekierki. Od pięciu lat nie możemy uzyskać decyzji środowiskowej, umożliwiającej budowę tzw. materaca faszynowego, który zapobiegałby erozji dna Wisły i obniżaniu lustra wody. Bez tego pobieranie wody do chłodzenia EC Siekierki może być utrudnione.