Warszawska giełda może odbić. Miliardy złotych z PPK dadzą paliwo dla debiutów

Aleksandra Helbin • 2026-03-28 12:00
Warszawska giełda po latach odpływu spółek może wreszcie odbić. -Jest szansa, że zobaczymy więcej debiutów niż delistingów - mówi WNP Paweł Borys. Kluczowe mogą okazać się miliardy złotych z PPK, które mają szansę stać się nowym paliwem dla rynku IPO i całego rynku kapitałowego.
- Jest szansa, że zobaczymy więcej debiutów niż delistingów na GPW - mówi Paweł Borys w rozmowie z WNP.
  • Odpływ firm z warszawskiego parkietu to w dużej mierze efekt modelu rynku. - Historycznie na polską giełdę wchodziło dużo małych spółek, przez co mają później niską płynność - mówi Paweł Borys w rozmowie z WNP przeprowadzonej podczas Forum Rynku Finansowego „Rzeczpospolitej”.
  • Rosnące aktywa Pracowniczych Planów Kapitałowych mogą zasilić rynek kapitałowy i zwiększyć liczbę ofert publicznych. – PPK mają szansę przekroczyć 50 mld zł aktywów – wskazuje Borys.
  • Kwestia roli krajowego kapitału i przyszłości warszawskiej giełdy będzie jednym z wątków dyskusji podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, gdzie rynek IPO i finansowanie wzrostu firm ponownie znajdą się w centrum uwagi. Trwa rejestracja na to wydarzenie.

Po latach odpływu spółek z warszawskiej giełdy pojawia się szansa na odwrócenie trendu. Jak wskazuje Paweł Borys, były prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, a dziś partner zarządzający MCI Capital, już w 2026 r. liczba debiutów może przewyższyć liczbę delistingów. Kluczową rolę mogą odegrać miliardy złotych z Pracowniczych Planów Kapitałowych.

- Jest szansa, że zobaczymy więcej debiutów niż delistingów - mówi Paweł Borys w rozmowie z WNP.

GPW szuka nowego otwarcia

W ostatnich latach z warszawskiego parkietu zniknęło ponad 100 spółek. To efekt m.in. niskiej płynności i struktury rynku, na którym historycznie dominowały mniejsze podmioty.

- Wiele z tych firm na innych rynkach pozyskiwałoby kapitał raczej w funduszach private equity czy venture capital - wskazuje Borys.

Jego zdaniem obecna fala delistingów jest w pewnym stopniu naturalna, ale nie oznacza trwałego osłabienia rynku. Warunkiem odbicia jest jednak przyciągnięcie większych i bardziej płynnych spółek.

PPK mogą napędzić rynek

Jednym z kluczowych czynników, które mogą pobudzić warszawską giełdę, są środki gromadzone w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych.

PPK mają szansę w drugim kwartale przekroczyć 50 miliardów aktywów - podkreśla Borys.

To właśnie długoterminowy kapitał, charakterystyczny dla funduszy emerytalnych, jest - jak zaznacza - najbardziej wartościowy dla rynku kapitałowego. Może on zasilać nie tylko giełdę, ale także sektor private equity.

Nowe paliwo dla IPO

Napływ środków z PPK może stać się impulsem do powrotu ofert publicznych. W ocenie Borysa to właśnie stabilny, krajowy kapitał może odbudować rynek IPO w Polsce.

- To potężna szansa na to, aby te środki pobudzały rynek IPO - zaznacza.

Jednocześnie wskazuje, że sytuacja w segmencie OFE pozostaje wyzwaniem, ponieważ fundusze te notują odpływy i nie będą w najbliższych latach istotnym źródłem finansowania rynku.