Ważny model inwestycyjny utknął w Polsce na etapie pilotażu. Jest apel o polityczną decyzję

Michał Wroński • 2026-05-04 14:04
Choć największą w Polsce inwestycję infrastrukturalną w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego podpatrują właśnie Czesi, to tak naprawdę na krajowym podwórku PPP wciąż pozostaje „nieustającym pilotażem”. Rozleniwiają nas unijne pieniądze, zniechęcają skomplikowane procedury, a z liczeniem kosztów w perspektywie wieloletniej mamy problem. Czy skala czekających nas wyzwań inwestycyjnych, kurczenie się w przyszłości dopływu środków unijnych i luka inwestycyjna może to zmienić?
Z końcem czerwca w Krakowie ma zostać oddana do użytku budowana od początku dekady linia tramwajowa prowadząca do położonych na północy miasta Mistrzejowic. Będzie to pierwsza w Polsce linia tramwajowa wybudowana w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego
  • Od 2009 do 2025 roku w Polsce zostało zawartych 212 umów partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) na łączną kwotę 12 mld. Nie są to bynajmniej imponujące wielkości. - Ten model biznesu nie działa w Polsce – stwierdził kategorycznie Andrzej Kaczmarek, prezes spółki Stalexport Autostrady.
  • „Łatwe” unijne pieniądze, zawiłe procedury administracyjno-formalnoprawne i często brak odpowiednich kadr po stronie publicznej to niejedyny powód, dla którego PPP ma w Polsce pod górkę. - Traktujemy PPP jako instrument finansowania, ale PPP to nie jest instrument finansowy. To jest model realizacji inwestycji publicznej – zwróciła uwagę Anna Łopaciuk, dyrektor Programu Infrastruktura, Transport i Logistyka w Banku Gospodarstwa Krajowego.
  • - Bardzo bym sobie życzył, żeby władza centralna uwiarygodniła tę formułę, robiąc poważne projekty infrastrukturalne w tej formule, bo póki co to wszyscy zachęcają samorządy i zasadniczo tylko samorządy właściwie PPP w Polsce robią – skomentował Grzegorz Kaczorowski, dyrektor, Biuro Rozwoju Gospodarczego, Urząd m.st. Warszawy.
  • Tekst powstał na podstawie debaty "PPP w infrastrukturze" na XVIII Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Kraków eksportuje swój model inwestycyjny poza granice Polski. Przykład czerpią Czesi

Z końcem czerwca w Krakowie ma zostać oddana do użytku linia tramwajowa prowadząca do położonych na północy miasta Mistrzejowic. Będzie to pierwsza w Polsce linia tramwajowa wybudowana w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego i zarazem największa w całym kraju inwestycja infrastrukturalna realizowana w taki właśnie sposób. Zgodnie z umową, jaką w grudniu 2020 r. miasto podpisało z konsorcjum firm Gülermak i PPP Solutions Polska, partner prywatny miał zaprojektować, sfinansować i wybudować linię, a następnie ją utrzymywać przez pierwszych 20 lat działania.

- Ten format jest wykorzystywany również w innych krajach. Jest podobny projekt w Czechach, gdzie wykorzystuje się projekt z Krakowa jako wzór. Można więc powiedzieć, że Kraków eksportuje ten model, który jest potem przyjmowany w innych krajach – mówił Turkekul Dogan, prezes zarządu Gulermak PPP Renewables podczas debaty poświęconej PPP w infrastrukturze, odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Turkekul Dogan, prezes zarządu Gulermak PPP Renewables podczas debaty poświęconej PPP w infrastrukturze odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Fot. PTWP Turkekul Dogan, prezes zarządu Gulermak PPP Renewables podczas debaty poświęconej PPP w infrastrukturze odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Fot. PTWP

Ten model biznesu w naszym kraju nie działa. Winne „łatwe pieniądze” z Brukseli?

Doświadczenia Krakowa z PPP w kontekście inwestycji infrastrukturalnych budzą też jednak zainteresowanie w Polsce. W naszym kraju bowiem ten model realizacji inwestycji od lat wciąż wydaje się być w fazie nieustającego pilotażu. Z przygotowanego przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej raportu na temat rynku PPP w Polsce w latach 2009-2025 wynika, że w tym czasie toczyły się 703 postępowania i zostało zawartych 212 umów o PPP na łączną kwotę 12 mld. Jak na 17 lat nie są to wcale imponujące wielkości.

- Ten raport pokazuje, że PPP jest nieistotne dla polskiej gospodarki. Ten model biznesu nie działa w Polsce. Nie ma właściwie żadnych projektów na poziomie rządowym. Bo to są projekty, które „robią” partnerstwo publiczno-prywatne. I konsekwencja tego jest taka, nie ma tej pozostałej niezbędnej części rynku do tego, żeby takie projekty się stały – ocenił Andrzej Kaczmarek, prezes zarządu Stalexportu Autostrady SA.

Ten model biznesu nie działa w Polsce - tak mówi o PPP Andrzej Kaczmarek, prezes zarządu Stalexportu Autostrady SA. Fot. PTWP Ten model biznesu nie działa w Polsce - tak mówi o PPP Andrzej Kaczmarek, prezes zarządu Stalexportu Autostrady SA. Fot. PTWP

Powodów, dla których dotychczasowy bilans PPP w Polsce pozostaje stosunkowy skromny jest wiele. Dość powszechna jest opinia, że nie pomaga wciąż jeszcze duża dostępność unijnego finansowania, co sprawia, że inwestorzy wybierają to rozwiązanie.

- Na dzisiaj jako zarządca sieci kolejowej mamy dostęp do prostszych, tańszych środków niż środki z PPP. W warunkach polskich na dzisiaj ta strukturyzacja finansowania w PPP, poprzedzona licznymi analizami, jest w wielu przypadkach bardziej skomplikowana niż tańsze finansowanie z innego źródła – przyznał wprost Marcin Mochocki członek zarządu i dyrektor ds. realizacji inwestycji w PKP Polskie Linie Kolejowe.

Zastrzegł, że diagnoza ta nie odnosi się do wszystkich potrzeb infrastrukturalnych w kraju i dla innych sektorów, borykających się nieraz z olbrzymią luką inwestycyjną, a i na samej kolei dotyczy głównie tradycyjnych, liniowych, projektów inwestycyjnych, bo tam, gdzie infrastruktura „przecina się” z nową technologią takie możliwości już się pojawiają.

Marcin Mochocki członek zarządu i dyrektor ds. realizacji inwestycji w PKP Polskie Linie Kolejowe. Fot. PTWP Marcin Mochocki członek zarządu i dyrektor ds. realizacji inwestycji w PKP Polskie Linie Kolejowe. Fot. PTWP

- Obecnie jesteśmy w dialogu konkurencyjnym z kilkoma firmami w zakresie dostarczenia systemu sterowania ruchem ETCS. I rozmawiamy z rynkiem nie na bazie zwykłego przetargu nieograniczonego, tylko wspólnego definiowania, jak ma wyglądać budowa i utrzymanie takiego systemu później. Rozmawiamy o popularnym w świecie PPP projekcie efektywności oświetleniowej, bo takie projekty mają już utartą swoją strukturę, ścieżkę, sposób realizacji – wskazał Mochocki.

PPP to nie jest instrument finansowy, lecz model realizacji inwestycji publicznej

„Łatwe” unijne pieniądze to jednak niejedyny czynnik odpowiedzialny za to, że PPP ma w Polsce „pod górkę”. Swoje dokładają procedury administracyjno-formalno-prawne i często brak odpowiednich kadr po stronie publicznej, co się przekłada na długi czas rozruchu dla tego typu projektów. Nie brak też jednak opinii, że brakuje zrozumienia, czym tak naprawdę PPP jest, a czym nie jest.

- Traktujemy PPP jako instrument finansowania, ale PPP to nie jest instrument finansowy. To jest model realizacji inwestycji publicznej. Porównywanie kosztu pozyskania finansowania w modelu PPP na ryzyka projektowe i na projekt versus koszt pozyskania finansowania na bilans samorządu jest złe, bo porównujemy jabłka z gruszkami. To jest model, w którym bada się koszt całego cyklu życia - podkreśliła Anna Łopaciuk, dyrektor Programu Infrastruktura, Transport i Logistyka w Banku Gospodarstwa Krajowego.

Jej zdaniem przez ten pryzmat należy też patrzeć na dłuższy czas przygotowania postępowania.

PPP to jest model, w którym bada się koszt całego cyklu życia - podkreśla Anna Łopaciuk, dyrektor Programu Infrastruktura, Transport i Logistyka w Banku Gospodarstwa Krajowego. Fot. PTWP PPP to jest model, w którym bada się koszt całego cyklu życia - podkreśla Anna Łopaciuk, dyrektor Programu Infrastruktura, Transport i Logistyka w Banku Gospodarstwa Krajowego. Fot. PTWP

- Przygotowujemy nie postępowanie na wykonawcę robót budowlanych, tylko na wykonawcę i operatora w całym okresie trwania życia projektu. Czyli mówimy o infrastrukturze na 20, 30, a w niektórych krajach 50 lat. To inny zakres zamówienia – zaznaczyła.

- Pieniądze w modelu tradycyjnym wydaje się kompletnie bezrefleksyjnie, przynajmniej z punktu finansowego – stwierdził wręcz Grzegorz Kaczorowski, dyrektor Biura Rozwoju Gospodarczego w Urzędzie m.st. Warszawy.

- Pieniądze w modelu tradycyjnym wydaje się kompletnie bezrefleksyjnie, przynajmniej z punktu finansowego – stwierdził wręcz Grzegorz Kaczorowski, dyrektor, Biuro Rozwoju Gospodarczego, Urząd m.st. Warszawy. Fot. PTWP

- Tu nie chodzi o fetyszyzowanie PPP. Nie powinniśmy decydować, czy idziemy w PPP, czy nie. Powinniśmy określić potrzebę, którą chcemy zrealizować i przeprowadzić analitykę cyklu życia całego projektu. I dopiero po tej analizie widzimy, czy istnieje value for money, czy nie. Wydając pieniądze publiczne, bardzo często nie przeprowadzamy tej analizy. Bardzo łatwo jest powiedzieć „nie” dla PPP, bo tego nie muszę uzasadnić, a PPP muszę – dodał.

Podkreślił, że CAPEX (nakłady inwestycyjne) to „kropla w morzu” w porównaniu z późniejszymi kosztami remontów, utrzymywania i modernizacji infrastruktury. W modelu PPP koszty utrzymania są z góry znane i rozłożone w czasie, a część ryzyka wytransferowane na sektor prywatny.

Pod Wawelem szykują się do budowy metra. Model z PPP także jest „na stole”

- Realizacyjnie, jeśli chodzi o PPP, dalej mamy problem ze zrozumieniem, jaka jest różnica pomiędzy partnerem a wykonawcą – zwróciła uwagę Maria Wojtacha, dyrektor Departamentu Komunalnego Urzędu Miasta Krakowa.

- Realizacyjnie, jeśli chodzi o PPP, dalej mamy problem ze zrozumieniem, jaka jest różnica pomiędzy partnerem a wykonawcą – zwraca uwagę Maria Wojtacha, dyrektor Departamentu Komunalnego Urzędu Miasta Krakowa. Fot. PTWP

- Często zawieramy umowę PPP, bo np. mieliśmy doradztwo na poziomie rządowym i udało nam się doprowadzić do zawarcia kontraktu, ale później występują liczne trudności na etapie realizacji, ponieważ realizujemy to jak klasyczną umowę np. na roboty budowlane z zamówienia publicznego. A nie zawsze możemy zarządzić tym procesem dokładnie w ten sam sposób, gdyż mamy inną analizę ryzyk. Mamy mitygację ryzyk, również finansowych, zrobionych po stronie partnera – wyjaśniła.

Odnosząc się do doświadczeń związanych z budową krakowskiego tramwaju w modelu PPP, urzędniczka podkreśliła znaczenie dialogu ze społeczeństwem, nawet jeszcze przed formalnym wyborem partnera. Dlatego Kraków rozpoczął już teraz wstępne konsultacje rynkowe na budowę metra, biorąc w kontekście tej inwestycji pod uwagę częściowe PPP bądź projekt o charakterze PPP.

- Zwracajmy uwagę na ten moment rozruchowy i pamiętajmy, że dobre doradztwo jest warte każdej ceny – podkreśliła dyrektor Wojtacha.

Potrzeba strategia i przykład z góry. Niech rząd nie zachęca, lecz także sam wejdzie w ten model

- To się pewnie nie zacznie, dopóty nie będzie wyraźnej dyrektywy politycznej, która mówi „robimy PPP inaczej nie zbilansujemy budżetu państwa czy naszych planów rozwojowych”. Potrzebna jest tego typu decyzja – stwierdził prezes Kaczmarek, analizując szanse na rozruszanie rynku PPP w Polsce.

Zdaniem dyrektor Anny Łopaciuk do wykorzystania kapitału prywatnego powinna zachęcać nas skala stojących przez Polską wyzwań inwestycyjnych, kurczenie się w przyszłości dopływu środków unijnych i związana z tym luka inwestycyjna. Podobnie zresztą jak i doświadczenia innych krajów Europy, korzystających z takich mechanizmów (Francja wybudowała 1/3 kolei dużych prędkości w formule PPP, również Czesi realizują w PPP inwestycje na kolei). Zastrzegła jednak, że konieczne jest na poziomie rządowym strategiczne i długoterminowe myślenie, a być może również przygotowanie strategii sektorowych dla sektorów, w których PPP jest najbardziej efektywne.

Debata poświęcona PPP w infrastrukturze podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Fot. PTWP Debata poświęcona PPP w infrastrukturze podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Fot. PTWP

- Po to, aby tym instrumentem świadomie i aktywnie zarządzać. Nie traktować go jak brzytwę, której chwyta tonący. To nie jest ta ścieżka – dodała.

Zarazem podkreśliła jednak, że także rząd i główni zamawiający publiczni powinni dać przykład.

- Powinna być odpowiednia skala, żebyśmy weszli w ten model – duże projekty, bo mamy specyfikę rynku, że mamy najmniejsze projekty w Europie, jak nie na świecie jeśli chodzi o PPP – stwierdziła.

- Bardzo bym sobie życzył, żeby władza centralna uwiarygodniła tę formułę, robiąc poważne projekty infrastrukturalne w tej formule, bo póki co to wszyscy zachęcają samorządy i zasadniczo tylko samorządy właściwie PPP w Polsce robią – podsumował z kolei Grzegorz Kaczorowski.

Zobacz pełną relację wideo z debaty poświęconej PPP w infrastrukturze podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego:

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.