- Zygmunt Łukaszczyk wskazuje, że przykładowo Polska w kontekście węgla koksowego jest jedyna w Europie, jeśli chodzi o produkcję: od węgla po koks.
- - A przecież koks jest elementem w łańcuchu produkcji stali - podkreśla Zygmunt Łukaszczyk w wywiadzie, który odbył się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
- - Z kolei stal jest nieodzownym materiałem do produkcji tak potrzebnej dzisiaj w zbrojeniach - zaznacza Zygmunt Łukaszczyk.
- Musimy sobie uświadomić, że skończyła się era tego, co kiedyś nazywaliśmy dywidendą pokoju - i w świecie, i w Europie - podkreśla w rozmowie z WNP Zygmunt Łukaszczyk, prof. Politechniki Śląskiej, były wojewoda śląski, były prezes Katowickiego Holdingu Węglowego. - Surowce energetyczne to jest to, co gwarantuje nam bezpieczeństwo. I w tym zakresie Polska wpisuje się w ten łańcuch surowcowy, bo generalnie Europa ma słaby dostęp do surowców energetycznych. Przykładowo Polska w kontekście węgla koksowego jest jedyna w Europie, jeśli chodzi o produkcję: od węgla po koks. A przecież koks jest elementem w łańcuchu produkcji stali. Z kolei stal jest nieodzownym materiałem do produkcji tak potrzebnej dzisiaj, jak w kwestii zbrojeń - zaznacza Zygmunt Łukaszczyk.
"Bezpieczeństwo przede wszystkim zależy od nas, od dostępu do surowców i od naszej rodzimej produkcji"
Pytamy również Zygmunta Łukaszczyka o to, czy UE powinna chuchać i dmuchać na Jastrzębską Spółkę Węglową, jako jedynego w Unii producenta węgla koksowego.
- Powinna chuchać i dmuchać na jak najgłębsze w kontekście bezpieczeństwa i gospodarki i jak najdłuższe horyzonty produkcji węgla koksowego oraz koksu europejskiego - mówi Zygmunt Łukaszczyk. - Koks jest już dostarczany na przykład z Indonezji w dużych ilościach. A bezpieczeństwo przede wszystkim zależy od nas, od dostępu do surowców i od naszej rodzimej produkcji - dodaje.
Niestety na razie sytuacja przedstawia się tak, że niebawem unijne rozporządzenie metanowe może uderzyć w kopalnie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, które wydobywają głównie węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali.
- Daleko idące tego skutki muszą podlegać błyskawicznej rewizji. Nie możemy ciągle stać w blokach startowych i mówić, że jeżeli coś zostało mocą rozporządzeń ustanowione, to w tym musimy trwać. Nieprawda! Musimy to zrewidować - apeluje Zygmunt Łukaszczyk. - Kwestia łańcucha dostaw: od surowca po rodzimy produkt musi uwzględniać to, skąd brać te surowce i za ile - podkreśla Zygmunt Łukaszczyk.
"Dostępność do surowców jest niezwykle istotna"
Pytamy zatem również o to, czy Unia Europejska jest gotowa do zrewidowania swoich niektórych założeń.
- Dostępność do surowców jest niezwykle istotna - zaznacza Zygmunt Łukaszczyk. - Wojna na Bliskim Wschodzie pokazała, że nie jesteśmy odporni - jako Europa i jako Polska - na tego typu konflikty. Skutki tych konfliktów odczuwamy jako kraje Europy i jako obywatele - podkreśla.
"Dociskamy ciągle tę śrubę, aż się zerwie"
Pytamy także Zygmunta Łukaszczyka o przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- W systemach gospodarczych takie przedsiębiorstwo jak JSW musi mieć rację bytu, niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie. Węgiel koksowy został uznany przez UE jako surowiec krytyczny. To, że ustanowiono taką definicję - to jest nic. Musimy ustanowić dalej idące prerogatywy dla surowców krytycznych i dać im pewne wsparcie - przekonuje Zygmunt Łukaszczyk.
Zwraca przy tym uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię.
- Europa jest przeregulowana. Dociskamy ciągle tę śrubę, aż się zerwie - konkluduje Zygmunt Łukaszczyk.