Wielka reforma energetyki przesądzona, jednak obaw nie brakuje

ICH • 2026-04-03 19:25
Ponad dwanaście miesięcy upłynęło od startu konsultacji publicznych, ale w końcu jest. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, która zmienia zasady przyłączania OZE do sieci. Ma służyć m.in. odblokowaniu mocy przyłączeniowych zajmowanych przez nierealizowane projekty. Co ważne, sieci, a głównie dystrybucyjne, to centralna platforma transformacji energetyki. Między innymi o tym będziemy rozmawiali już wkrótce podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Energa-Operator w 2025 roku zbudowała i zmodernizowała prawie 4600 km sieci i przyłączy, w tym 295 km linii wysokiego napięcia, blisko 1300 km średniego napięcia oraz ponad 3000 km niskiego napięcia.
  • Dla operatorów i inwestorów nadchodzi czas wielkich zmian. Prezydent podpisał ustawę reformującą zasady przyłączania OZE do sieci.
  • Dane PSE pokazują, że większość mocy PV i lądowej energetyki wiatrowej jest przyłączona do sieci dystrybucyjnych, co czyni je kluczową platformą rozwoju odnawialnych źródeł energii.
  • Modernizacja sieci energetycznych dla rozwoju OZE, w tym offshoru i energetyki atomowej, będzie jednym z tematów debaty "Inwestycje w sieci" podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 22-24 kwietnia. Trwa rejestracja na to wydarzenie.

Inwestycje w sieci energetyczne, a w każdym razie w te dystrybucyjne, zdają się nie hamować. Grupa Tauron, która już opublikowała wyniki za 2025 rok, podała, że w minionym roku inwestycje w segmencie dystrybucji wyniosły 3,83 mld zł, czyli 68 proc. inwestycji Grupy i o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. 

Z kolei z informacji udostępnionych przez Eneę wynika, że w 2025 roku - według wstępnych danych - nakłady inwestycyjne w segmencie dystrybucji wyniosły 2,83 mld zł wobec około 1,87 mld zł w 2024, a plan na 2026 to prawie 3,3 mld zł. 

Temat sieci energetycznych wychodzi z cienia

Między innymi z powodu wzrostu inwestycji sieci energetyczne w kontekście transformacji energetycznej odmieniane są przez wszystkie przypadki, ale nie zawsze tak było.

Początkowo pozostawały one w cieniu, bo nie było problemów z  przyłączaniem do nich OZE. Z czasem sytuacja się zmieniła. Między innymi raporty Urzędu Regulacji Energetyki zaczęły przynosić informacje o rosnącej liczbie odmów przyłączeń do sieci, w tym odnawialnych źródeł energii. Stało się dla wszystkich jasne, że sieci, a zwłaszcza dystrybucyjne, to centralna platforma rozwoju OZE.

Według informacji uzyskanych od Polskich Sieci Elektroenergetycznych na 1 lutego 2026 do sieci PSE były przyłączone farmy fotowoltaiczne o mocy 636 MW, a do sieci dystrybucyjnych o mocy 25 384 MW.

Podobnie jest w przypadku onshoru. Według stanu na 1 marca 2026 do sieci PSE były przyłączone lądowe wiatraki o mocy 991 MW, a do sieci dystrybucyjnych o mocy 10 184 MW.

Skalę odmów przyłączeń OZE w pewnym stopniu otacza informacyjna mgła. URE w 2024 roku odnotował 6259 takich przypadków o łącznej mocy około 42,4 GW, ale komentował, że to wcale nie musi być realna moc OZE, dla której nie uzyskano przyłączeń.

Wynika to z faktu, że niejednokrotnie dany przedsiębiorca mógł kilka razy składać te same wnioski. W konsekwencji łączna wielkość mocy we wnioskach, które rozpatrzono odmownie, może być wyższa od tej, dla której nie wydano warunków przyłączenia – wyjaśniał regulator.

Ustawa sieciowa ma odblokować moce zajmowane przez nierealizowane projekty OZE  

Przyłączenia do sieci ma uporządkować tzw. ustawa sieciowa, czyli formalnie ustawa z dnia 13 marca 2026 r. o zmianie ustawy Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 2 kwietnia 2026.

Generalnie ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia z wyjątkiem części przepisów, które wchodzą w życie z dniem następujących po dniu ogłoszenia oraz części przepisów, które wejdą w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Przynajmniej teoretycznie potencjał rozwoju OZE i magazynów energii jest w Polsce ogromny.  Fot: Materiały prasowe / Polskie Sieci Elektroenergetyczne Przynajmniej teoretycznie potencjał rozwoju OZE i magazynów energii jest w Polsce ogromny. Fot: Materiały prasowe / Polskie Sieci Elektroenergetyczne

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) podało, że branża energetyki wiatrowej pozytywnie ocenia przyjęte rozwiązania. 

Ustawa realizuje swój kluczowy cel, jakim jest odblokowanie mocy przyłączeniowych dla rzetelnych inwestorów oraz przedsięwzięć o wysokim prawdopodobieństwie realizacji, porządkując system i eliminując tzw. projekty widmo, które od lat ograniczały dostęp do sieci i hamowały rozwój realnych inwestycji – powiedział Janusz Gajowiecki, prezes PSEW. 

Rafał Gawin, dyrektor Narodowego Centrum Analiz Energetycznych, niedawno mówił WNP, że jego zdaniem tzw. ustawa sieciowa  m.in. "lepiej niż obecne prawo równoważy interesy inwestorów, operatorów i odbiorców energii elektrycznej”.

- Dzięki zwiększeniu odpowiedzialności inwestorów za realizację projektów rzeczywistych, a nie spekulacyjnych, nakłady na rozwój sieci będzie można ograniczyć do faktycznych potrzeb. A przecież na rozwój infrastruktury składamy się wszyscy w naszych rachunkach - mówił Rafał Gawin.

Z kolei Roch Baranowski, prezes Respect Energy Holding, ocenił, że tzw. ustawa sieciowa jest ważna, bo m.in. ma uporządkować przyłączenia do sieci.

Jednak wskazał, że „sztuka jednak polega na tym, żeby nie odbyło się to kosztem najbardziej dynamicznej części rynku, czyli niezależnych deweloperów, którzy w dużej mierze robią najtrudniejszą robotę, wchodząc do gry na samym starcie projektów OZE".

- Wzmacnianie krajowych wykonawców i budowanie odpornego łańcucha dostaw ogranicza ryzyko opóźnień, presję kosztową, a jednocześnie zwiększa przewidywalność całego programu inwestycyjnego- komentował Grzegorz Kinelski, prezes zarządu Enei. Licencja: Materiały prasowe / Enea

- Dla nas zrównoważona ustawa sieciowa, czyli zwiększająca możliwości przyłączania OZE, a jednocześnie niewstrzymująca dewelopmentu OZE, byłaby korzystna, ale czy tak zadziała? Okaże się, gdy wejdzie w życie - dodał Baranowski.

W segmencie dystrybucji wskaźnik local content jest wysoki

Podczas debaty o sieciach w trakcie tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego mowa będzie nie tylko o inwestycjach w sieci w ogóle, ale również o local content w tym zakresie. Napływające informacje wskazują, że w segmencie dystrybucji jego wskaźnik jest wysoki, aczkolwiek trudno wykluczyć kontrowersje definicyjne.  

W każdym razie na przykład Enea informowała, że w projektach prowadzonych przez Eneę Operatora udział firm krajowych sięga około 90 proc. Podano, że w samym 2025 r. 100 proc. wykonawców, z którymi spółka zawarła umowy w zakresie budowy i modernizacji sieci elektroenergetycznej, to podmioty z siedzibą w Polsce.

- Wzmacnianie krajowych wykonawców i budowanie odpornego łańcucha dostaw ogranicza ryzyko opóźnień, presję kosztową, a jednocześnie zwiększa przewidywalność całego programu inwestycyjnego - komentował Grzegorz Kinelski, prezes zarządu Enei.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.