- Zakończyły się konsultacje z okolicznymi mieszkańcami. Władze Lotniska Chopina będą musiały teraz na każdą uwagę zareagować na piśmie. Prezes PPL deklaruje jednak, że "nie widzi zagrożeń dla realizacji inwestycji".
- Po rozbudowie Chopin ma mieć możliwość dalszego rozwoju swojej funkcji hubowej. Ma się to odbywać głównie przez poprzez wzrost liczby pasażerów, a niekoniecznie operacji lotniczych.
- Operator lotniska zapowiada brak systemowych podwyżek opłat dla przewoźników. Jednocześnie możliwe jest zaostrzenie polityki kar za pewne naruszenia, których dopuszczają się obecnie linie lotnicze.
- Modernizacja portu, szacowana na ok. 940 mln zł, ma zwiększyć przepustowość Chopina do 30 mln pasażerów rocznie. Inwestycja obejmuje rozbudowę terminala oraz infrastruktury airside. Zakończenie prac planowane jest na lato 2029 r.
W warszawskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska trwa postępowanie związane z rozbudową Lotniska Chopina. Do tej pory zebrano opinie od Wód Polskich, Sanepidu, ale – co najważniejsze – 11 kwietnia br. zakończył się etap konsultacji społecznych.
PPL będą odpowiadały na każde odwołanie, które wpłynęło od mieszkańców
Prezes PPL podkreśla, że zapoznał się ze wszystkimi uwagami społecznymi i nie widzi przesłanek, które mogłyby zatrzymać proces inwestycyjny.
Oczywiście pewnie zostaniemy przez RDOŚ (Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska - przyp. red.) wezwani do wyjaśnień na piśmie, ale jestem dobrej myśli. Przeczytałem każde jedno odwołanie. Są też rzeczy, które trzeba zaadresować, ale w mojej opinii nie ma tam nic takiego, co by mogło nam nasz proces wywrócić – ocenia Łukasz Chaberski.
Chaberski wskazuje, że wiele obaw wynika z niewiedzy i wyjaśnił, że wprawdzie rozbudowa terminala zwiększy jego powierzchnię o 15 proc., ale nie oznacza to "budowy nowej drogi startowej czy nowego lotniska".
Prezes PPL dodaje, że strategia rozwoju lotniska opiera się na rozwoju funkcji hubowej, która oznacza wzrost liczby pasażerów, ale ta nie musi iść w parze z proporcjonalnym wzrostem liczby operacji.
- Chcemy, żeby nowa decyzja środowiskowa zakładała pewien margines do naszego wzrostu, ale to nie oznacza wprost, że chcemy dużo więcej operacji (startów i lądowań – przyp. red.). Latają do nas coraz większe statki powietrzne, które są lepiej wypełnione. Te samoloty są coraz nowsze, coraz bardziej ciche – deklaruje.
Łukasz Chaberski zapewnia, że pora nocna od 23:30 do 5:30 (tzw. core night) jest traktowana jako "świętość" i PPL nie planuje lotów komercyjnych w tym okresie.
Co z opłatami na lotnisku? Nie będzie systemowych podwyżek, ale możliwe, że posypią się kary
Przedstawiciele linii lotniczych obawiają się, że wraz z ukończoną rozbudową Lotniska Chopina wzrosną też koszty, którymi obciążani są przewoźnicy w Warszawie.
W połowie kwietnia zakończyły się konsultacje PPL z przewoźnikami i agentami obsługi.
- Deklaruję, że nie zostaną podniesione opłaty. Niedawno mieliśmy konsultacje ze wszystkimi przewoźnikami na Lotnisku Chopina w tym temacie. Natomiast dwa tygodnie temu mieliśmy konsultacje ze wszystkimi agentami obsługi naziemnej i jasno pokazaliśmy, w jaki sposób będziemy realizować inwestycję. Powiem tak: w sposób "smartny". Nie chcemy przeinwestować. Chcemy dać możliwość dalszego rozwoju, budowania ruchu, tej masy, którą następnie przeniesiemy do Portu Polska. Dlatego, jeśli chodzi o opłaty lotniskowe, to nie planujemy ich zmieniać – jasno stwierdza Chaberski.
Zapowiada jednak zaostrzenie kontroli i możliwość podwyższania opłat hałasowych dla przewoźników, którzy będą łamać zasady ciszy nocnej. Z drugiej strony premiowane są cichsze maszyny lądujące w stolicy - pozwala to operatorowi lotniska na lepsze zarządzanie hałasem.
Rozpoczęta już modernizacja Lotniska Chopina ma pochłonąć ok. 940 mln zł. Po rozbudowie m.in. terminala i strefy airside zwiększy się przepustowość tego portu do ok. 30 mln pasażerów rocznie. Planowana inwestycja ma zostać ukończona latem 2029 r.