Wkrótce dowiemy się, co z cenami energii. "Transformacja nie jest o radykalnej redukcji kosztu"

ICH • 2026-05-05 06:01
Jesień powinna dać odpowiedź na pytanie o poziom taryf prądu na 2027 r.  Nowe regulowane ceny gazu przyjdą znacznie szybciej. Wielka zmienność cen prądu szybko nie zniknie. Odbiorcy muszą się nauczyć z tym żyć. Na istotną redukcję kosztów energii ogółem z sieci raczej nie ma co liczyć, bo rachunki podbijają koszty stabilności i bezpieczeństwa dostaw - wskazywali uczestnicy debaty poświęconej cenom energii na Europejskim Kongresie Gospodarczym.
Pracujemy nad instrumentami finansowymi, które chcemy uruchomić pod koniec przyszłego roku. Będą odpowiedzią na rozwój i zmienność rynku spotowego, oderwaniem kontraktacji długoterminowej od fizycznej dostawy. Fizyczna dostawa będzie realizowana na rynku spotowym, a kontrakty futures zabezpieczą cenę energii w przyszłości- powiedział Piotr Listwoń, prezes zarządu TGE.
  • Energetykę charakteryzuje od dłuższego czasu będąca efektem m.in. transformacji wielka zmienność cen energii elektrycznej. Co przyniosą taryfy na 2027 r.?   
  • - Wnioski taryfowe będą składane w październiku tego roku. W zakresie dystrybucji już na podstawie nowego rozporządzenia. Jest za wcześnie, żeby coś wnioskować - uważa Renata Mroczek, prezeska Urzędu Regulacji Energetyki.
  • Wanda Buk, doradczyni Prezydenta RP, ocenia, że nie można pozostawiać w obecnej sytuacji samemu sobie przemysłu; zaznacza, że w związku z CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework) zaczął się wyścig subsydiów. 
  • - Transformacja nie jest o jakiejś radykalnej redukcji kosztu zaopatrzenia w energię elektryczną. Transformacja jest o niezależności i stabilności indykacji cenowych - uważa Rafał Soja z Enea Trading.
  • W debacie "Ceny energii" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego wzięli udział także  Sławomir Kosiba z Sefako, Maciej Kowalski z Ignitis Polska, Piotr Listwoń z TGE oraz Karolina Roszyk z Grupy Veolia w Polsce. 

Perspektywy zmian cen energii zaprzątają nie tylko uwagę odbiorców energii, ale siłą rzecz także regulatora, czy sprzedawców energii, a na zmiany rynkowe reaguje też giełda energii, czy biznes. Rynek widzi, czego można się spodziewać i m.in. o tym była debata "Ceny energii" podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego. 

Na wnioski w sprawie redukowanych cen prądu na 2027 r. trzeba jeszcze poczekać

Renata Mroczek, prezeska Urzędu Regulacji Energetyki,  skomentowała kwestię przyszłych regulowanych cen energii elektrycznej i dystrybucji oraz gazu.

W przypadku cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na 2027 r. stwierdziła, że jest za wcześnie, żeby o tym mówić, bo portfele energii do taryf na obrót energią elektryczną na kolejny rok są budowane, jak wskazała, w zasadzie w III i IV kwartale roku poprzedniego. 

Renata Mroczek, prezeska Urzędu Regulacji Energetyki. Fot. PTWP Renata Mroczek, prezeska Urzędu Regulacji Energetyki. Fot. PTWP

- Wnioski taryfowe będą składane w październiku tego roku. W zakresie dystrybucji już na podstawie nowych nowego rozporządzenia. Jest za wcześnie, żeby coś wnioskować - zaznaczyła Renata Mroczek.

Odnosząc się do regulowanych cen gazu, prezeska URE zwróciła uwagę, że na tym rynku sprzedawcy budują  portfele z dużym wyprzedzeniem, wskazując, że to jest perspektywa dwóch lat, a czasem nawet dłuższego okresu.

- Zatwierdzone taryfy gazowe, po korekcie obniżkowej z lutego, do której najwięksi sprzedawcy zostali wezwani, nadal obowiązują, będą obowiązywały do czerwca i dzisiaj nie mamy przesłanek, żeby one się zmieniły na niekorzyść, a na pewno, żeby zmiana była znaczna - komentowała Renata Mroczek. 

Wanda Buk, doradczyni Prezydenta RP, wskazała, że w zachodniej części UE trend jest taki, że im mniejszy przedsiębiorca, tym większa całościowa opłata za energię (ostateczny rachunek) w przeliczeniu na 1 MWh.

Wanda Buk, doradczyni Prezydenta RP. Fot. PTWP Wanda Buk, doradczyni Prezydenta RP. Fot. PTWP

Z kolei, jak mówiła, nasza część Europy nie podąża za tym trendem, co oznacza, że duzi i najwięksi przedsiębiorcy m.in. w Polsce płacą za 1 MWh więcej niż nasi zachodni sąsiedzi.

- To nie jest żadna decyzja Unii Europejskiej, to są nasze decyzje krajowe o alokowaniu kosztów - komentowała Wanda Buk.

Podkreśliła, że nie możemy pozostawiać w obecnej sytuacji przemysłu, szczególnie energochłonnego i wskazała, że  w związku z CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework) zaczął się wyścig subsydiów dla przemysłu energochłonnego w obszarze energetyki.

- Może tego brakuje, żebyśmy przestali załamywać ręce nad naszym przemysłem energochłonnym (...) i zaczęli go wspierać, dotować, bo nie ma innej drogi, jeżeli chodzi o ostateczne ceny energii - komentowała Wand Buk. 

Ustawa sieciowa krokiem w dobrym kierunku, ale nie jest receptą na wszystko

Na pewno dla cen samej energii ważne jest, jak dalej będzie funkcjonował rynek OZE. Maciej Kowalski, prezes zarządu Ignitis Polska, skomentował znaczenie tzw. ustawy sieciowej dla lądowej energetyki wiatrowej.

Maciej Kowalski, prezes zarządu Ignitis Polska. Fot. PTWP Maciej Kowalski, prezes zarządu Ignitis Polska. Fot. PTWP

- Rozwiązaliśmy problem, który był krytyczny pięć lat temu. W tej chwili to jest ruch w bardzo dobrą stronę i mamy szansę trochę przyspieszyć, odblokować sieć, odblokować możliwości przyłączeń dla poważnych inwestorów - mówił Maciej Kowalski. 

Podkreślił zarazem, że bynajmniej nie jest tak, że ustawa sieciowa rozwiązała wszystkie problemy, jeśli chodzi o budowę nowych źródeł.

- Permitting jest w tej chwili chyba najbardziej kluczowym obszarem, m.in. w zakresie planowania, gdzie są braki kadrowe w urzędach, w gminach (...) Jest też problem z innymi obszarami, na przykład środowiskowymi, z możliwością procedowania pozwoleń równolegle w niektórych obszarach - punktował Maciej Kowalski. 

Piotr Listwoń, prezes zarządu Towarowej Giełdy Energii (TGE), wskazał, że  rynek energii się zmienia i w związku z tym zmieniają się potrzeby uczestników rynku, a za nimi podąża też oferta TGE.

Piotr Listwoń, prezes zarządu Towarowej Giełdy Energii. Fot. PTWP Piotr Listwoń, prezes zarządu Towarowej Giełdy Energii. Fot. PTWP

- Od wielu lat widzimy bardzo szybki rozwój rynku spot. Nie ma roku, w którym nie wdrażalibyśmy nowych rozwiązań. Najistotniejsze w ostatnich miesiącach było wprowadzenie instrumentów 15-minutowych na rynku energii elektrycznej - komentował Piotr Listwoń. 

Piotr Listwoń ocenił, że rynek spot energii elektrycznej będzie się dalej rozwijał i wskazał, co na nim może się stać

- Spodziewam się, że na tym rynku interwały czasowe będą coraz krótsze, ponieważ OZE jest zmienne, a potrzeby bilansowania w krótkim czasie będą rosły. W Stanach Zjednoczonych są interwały 5-minutowe, więc możemy się spodziewać, że w tym kierunku będziemy dążyć za kilka lat - powiedział Piotr Listwoń.  

Piotr Listwoń podkreślił, że trzeba pamiętać, iż przewidywalność cenowa energii elektrycznej jest bardzo ważna, zwłaszcza dla sektora energochłonnego. Wskazał m.in., że TGE wydłuża horyzont czasowy kontraktacji i na rynku energii elektrycznej, jak i na rynku gazu ma zawarte pierwsze kontrakty na 2030 r.

Odbiorcy muszą oswoić zmienność rynku energii. Odpowiedzią mogą być narzędzia zarządzania energią 

Rafał Soja, prezes zarządu Enei Trading, ocenił, że odbiorcy, czy tego chcą, czy nie, muszą na co dzień żyć z rynkiem energii, z jego zmiennością i zarządzać swoim portfolio zużycia tak, żeby m.in.  dopasowywać zapotrzebowanie na energię do najlepszego możliwego układu cenowego.

Rafał Soja, prezes zarządu Enea Trading. Fot. PTWP Rafał Soja, prezes zarządu Enea Trading. Fot. PTWP

- Transformacja nie jest o jakieś radykalnej redukcji kosztu zaopatrzenia w energię elektryczną. Transformacja jest o niezależności i stabilności indykacji cenowych, przez co rozumiem, że w perspektywie średniej kilku lat nie musimy nerwowo patrzeć na ekrany, jakie są notowania ceny gazu, węgla i uprawnień do emisji - komentował Rafał Soja. 

Rafał Soja ocenił, że jeżeli chodzi o technikę kontraktacyjną i o to, czego odbiorcy mogą się spodziewać, to transformacja w długiej perspektywie będzie powodowała, że cena samej energii może zostać obniżona, ale inne składowe rachunków mogą wzrosnąć. 

- Jesteśmy świadomi, że dla potrzeby stabilności funkcjonowania całego systemu mamy ewidentnie koszty towarzyszące. One dzisiaj już występują na rachunku za energię i będą w perspektywie kolejnych lat musiały w jakimś stopniu wzrosnąć - ocenił Rafał Soja.

Sławomir Kosiba, prezes zarządu Fabryki Kotłów Sefako. Fot. PTWP Sławomir Kosiba, prezes zarządu Fabryki Kotłów Sefako. Fot. PTWP

Sławomir Kosiba, prezes zarządu Fabryki Kotłów Sefako, zaznaczył, że zmienność cen energii i trudna ich przewidywalność to zjawisko, z którego Sefako jako duży konsument energii zdaje sobie sprawę. 

- Tym bardziej mobilizuje to nas do poszukiwania narzędzi  zarządzania tym ryzykiem (...) W Sefako mamy gotową ofertę i chcemy proponować  kolejne rozwiązania, dzięki którym będzie  można minimalizować to ryzyko - komentował Sławomir Kosiba. 

Sławomir Kosiba ocenił, że zmienność cen energii, dysproporcja między ceną minimalną a maksymalną w ciągu dnia, czy miesiąca będzie nam nadal towarzyszyć, tak jak będzie nam towarzyszył rozwój OZE. 

Sławomir Kosiba, odnosząc się do kwestii local content, a powołując  się  na doświadczenia z Niemiec i Francji, stwierdził, że na tamtych rynkach inwestycjom towarzyszy logika całości i to determinuje zachowania uczestników rynku.

- U nas wciąż dominantą jest cena. To jest logika kosztu wejścia i to determinuje myślenie o wszystkim, co się dzieje u nas w tym systemie - komentował Sławomir Kosiba.

Dekarbonizacja  ciepłownictwa systemowego potrzebuje wsparcia

Podczas debaty wybrzmiało, że warto przewietrzyć systemy wsparcia w energetyce, ale - jak wynikało z przedstawionych opinii - bez wsparcia, bez pomocy publicznej znacznie utrudniona byłaby transformacja ciepłownictwa systemowego.

Karolina Roszyk, członek zarządu, dyrektor finansowy, Grupa Veolia w Polsce. Fot: PTWP Karolina Roszyk, członek zarządu, dyrektor finansowy, Grupa Veolia w Polsce. Fot: PTWP

- Dekarbonizacja ciepłownictwa stanowi zdecydowanie największe wyzwanie, przed jakim w obecnie stoimy. Skala tego wyzwania jest bezprecedensowa - mówiła  Karolina Roszyk, członek zarządu, dyrektor finansowy Grupy Veolia w Polsce.

Karolina Roszyk podała, że według danych branżowych ogół nakładów inwestycyjnych, które powinny zostać poniesione do roku 2050 na pełną dekarbonizację systemów ciepłowniczych, waha się w przedziale od 300 mld zł do 460 mld zł. Oceniła, że w branży projekty dekarbonizacyjne w większości nie bronią się ekonomicznie bez wsparcia.

- W zdecydowanej większości przypadków, kiedy mamy do czynienia z koniecznością ponoszenia ogromnych nakładów inwestycyjnych, bez systemów wsparcia to się nie uda - komentowała Karolina Roszyk.

Dodała, że ciepłownictwo po stronie państwa oczekuje roli regulatora, ale też współfinansującego.

- Bez tego nie zrealizujemy inwestycji dekarbonizacyjnych albo będą one zbyt wolne i nie osiągniemy celów klimatycznych, które zostały założone - stwierdziła Karolina Roszyk. 

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.