- W 2025 r. z Kataru pochodziło ok. 10 proc. importowanego gazu do Polski. Nie jest to więc wolumen, którego nie bylibyśmy w stanie zastąpić dostawami z innych kierunków - wskazywano podczas sesji "Gaz w energetyce i ciepłownictwie" na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
- Źródła gazowe w polskiej energetyce nie są tylko elementem dekarbonizacji, ale także ważną odpowiedzią na potrzeby Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, gdyż są to moce elastyczne.
- W przypadku dużych źródeł ciepłowniczych i elektrociepłowni gazowych zmienił się sposób podejścia do zabezpieczania zakupu tego paliwa. Wymaga to więcej wysiłku, wdrożenia strategii hedgingowych i kontrolowania aktualnych cen.
Gaz ziemny odgrywa coraz większą rolę w polskiej energetyce i ciepłownictwie. Ciągle nie jest to tak duża rola, jak węgla kamiennego i brunatnego, ale z każdym rokiem ona rośnie.
W planach są kolejne inwestycje w elektronie i elektrociepłownie gazowe w Polsce.
Dyskusje o gazie ziemnym w Polsce i w skali globalnej zostały zdominowane przez atak Stanów Zjednoczonych i Izrael na Iran i wstrzymanie dostaw surowca przez cieśninę Ormuz.
Polska na razie jest bezpieczna
- Wszyscy od ponad miesiąca żyjemy tym, co się dzieje w cieśninie Ormuz i wszyscy sobie zdajemy sprawę, jak ona jest ważna, biorąc pod uwagę to, że ok. 20 proc. gazu ziemnego na świecie przepływa przez tą cieśninę - mówił Marcin Laskowski, wiceprezes PGE ds. regulacji oraz prezes Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej (PTEC), w trakcie panelu "Gaz w energetyce i ciepłownictwie" na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Przypomniał, że atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran wywołał szok na rynku surowców energetycznych, czego efektem są m.in. wysokie wzrosty cen gazu ziemnego i ropy naftowej.
- Z drugiej strony są także informacje uspokajające, kiedy przypomnimy sobie, że w 2025 r. z Kataru pochodziło ok. 10 proc. importowanego gazu do Polski. Nie jest to więc wolumen, którego nie bylibyśmy w stanie zastąpić dostawami z innych kierunków - ocenia Marcin Laskowski.
Zwrócił uwagę, że źródła gazowe w polskiej energetyce nie są tylko elementem dekarbonizacji, ale także ważną odpowiedzią na potrzeby Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, gdyż są to moce elastyczne i mogą współpracować z pogodozależnymi odnawialnymi źródłami energii.
PGE rozwija swoje moce gazowe
W źródła gazowe inwestuje także PGE. W 2024 r. w Elektrowni Dolna Odra, z grupy PGE, oddano dwa nowe bloki gazowe o mocy 683 MW każdy.
Z kolei w marcu 2026 r. zapowiedziano, że PGE wybuduje dwa nowe bloki szczytowe bloki gazowe w elektrowniach w Rybniku i Gryfinie o mocy 588 MW każdy.
Obecnie w elektrowni Rybnik budowany jest blok gazowo-parowy o mocy 882 MW. Oddanie go do eksploatacji przewidziane jest na pierwszy kwartał 2027 r.
Gaz jest wykorzystywany także w elektrociepłowniach z grupy PGE.
PGE nie kupuje gazu bezpośrednio z Kataru ani od innych dostawców zagranicznych.
- Kupujemy gaz na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) i to zarówno na rynku spot, jak i na rynku terminowym. Na rok 2026 mamy dostawy gazu zabezpieczone, więc nie spodziewamy się potencjalnych perturbacji, jeżeli chodzi o wyniki naszych aktywów gazowych - informuje Marcin Laskowski.
Wykorzystanie gazu ziemnego zwiększają także inne grupy.
Polskie ciepłownictwo i energetyka ma zabezpieczone dostawy gazu
- Jesteśmy dobrze zabezpieczeni, jeżeli chodzi o dostawy gazu w 2026 r. Generalnie ciepłownictwo jest dobrze zabezpieczone, ponieważ posiada kontrakty roczne na dostawy gazu - zapewniał Rafał Domaszewski, wiceprezes i dyrektor ds. obrotu hurtowego w Veolia Energy Contracting Poland.
Jego zdaniem, jeżeli konflikt Iranu ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem będzie konfliktem krótkotrwałym, to wielkich perturbacji na rynku gazu nie będzie. Natomiast jeżeli konflikt się utrzyma i rozleje, to wejdziemy w fazę recesji i dosyć mocno to odczujemy.
Przypomina, że gaz jest podstawowym paliwem do transformacji energetyki cieplej i elektrociepłowni.
W przypadku dużych źródeł ciepłowniczych i elektrociepłowni gazowych zmienił się sposób podejścia do zabezpieczania zakupu tego paliwa. Wymaga to więcej wysiłku, wdrożenia strategii hedgingowych i kontrolowania aktualnych cen.
Gaz to jedno z kilku paliw dla ciepłownictwa
Grupa Veolia także inwestuje w źródła gazowe. W listopadzie 2025 r. Veolia oddała do eksploatacji dwa gazowe bloki ciepłownicze o mocy 57 MW elektrycznych i mocy termicznej 107 MW każdy. Trwa budowa jednostki ciepłowniczej w Łodzi.
- Gaz nie jest jedynym paliwem, który chcielibyśmy, żeby był w naszych systemach ciepłowniczych. Pracujemy nad tym, żeby to były systemy złożone, żeby wykorzystywać również inne źródła energii, głównie z wykorzystaniem lokalnych zasobów - dodał Rafał Domaszewski.
Wśród możliwych rozwiązań jest geotermia, technologie power to heat, a także biomasa.