- W środę w Katowicach rozpoczęła się XVIII edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
- Przedstawiciele biznesu w Polsce zwracają uwagę, że Europa musi stać się bardziej suwerenna gospodarczo.
- - Obecne zawirowania geopolityczne będą prowadzić do deglobalizacji, co może być szansą dla Polski i UE - uważa prezes ING Banku Śląskiego Michał Bolesławski.
Konieczność budowy odporności UE
Prezes Grupy Orlen Ireneusz Fąfara uważa, że jedyną ścieżką rozwoju dla UE jest rozbudowa własnej odporności, także energetycznej.
- Odporność na to, co może nas spotkać, jest dla nas niezbędna. W Europie nie mamy własnych zasobów energetycznych, a jeżeli mamy, to są one bardzo drogie - zauważa Fąfara. - Musimy budować alternatywę dla tego, aby ta broń używana przez niektórych przestała być bronią, której się obawiamy - dodaje.
Prezes Orlenu podkreślił, że duże koncerny paliwowo-energetyczne są narzędziem w rękach państw, ale nie musi to oznaczać sprzeczności z funkcjonowaniem jako podmiot rynkowy.
- Naszymi inwestorami i akcjonariuszami są finansiści, którzy siedzą w Monachium, Frankfurcie czy Londynie i ich interesują liczby, a nie rola Orlenu w strategii państwa polskiego - zaznacza Fąfara.
Bezpieczeństwo systemu energetycznego to nieodzowny filar bezpieczeństwa państwa w ogóle. Grzegorz Lot, prezes Grupy Tauron, ocenia, że pod względem dostaw energii elektrycznej nie ma obecnie dużych zagrożeń dla Polski.
- To, co się dzieje na poziomie operatorów sieci dystrybucyjnej i przesyłowej, zapewnia, że 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu energia elektryczna jest w naszych domach. Potrafimy radzić sobie z takimi sytuacjami, jak redukcja prawie 4 GW mocy z OZE. Co prawda, jest to energia stracona - trzeba więc wymyślić, jak tę energię magazynować i oddawać w innych godzinach - mówi Lot.
Szef Taurona zwraca uwagę, że obecnie gospodarka i energetyka jest jednością.
- Dziś energetyka determinuje rozwój i inwestycje. Inwestycje dziś robione są tam, gdzie jest dostępna sieć, tak jak kiedyś dostęp do wody czy kolei - mówi Lot.
Deglobalizacja szansą dla Polski i UE
Zdaniem Michała Bolesławskiego, prezesa zarządu ING Banku Śląskiego, konflikt w Zatoce Perskiej "paradoksalnie" w dość pozytywny sposób wpływa na pozycjonowanie polskiej gospodarki ze względu na dobrze zabezpieczony miks energetyczny.
- Konflikt będzie przyczyniać się do deglobalizacji. To pozwoli unaocznić nam konieczność lokowania biznesu i przemysłu w krajach, które są bliżej potrzeb klientów. Jeśli UE chce czuć się bezpieczna, musi mieć własny przemysł i produkty - zauważa Bolesławski.
- Patrząc na to, co nas otacza, dostrzegam, że postęp społeczny wykuwa się tysiącami decyzji, małymi ulepszeniami, które są wprowadzane na rynek przez firmy i znajdują uznanie klientów - uważa Krzysztof Pawiński, prezes zarządu Grupy Maspex.
Michał Sołowow, właściciel firmy Synthos, podkreśla, że jako życiowy optymista wierzy, że Polska będzie się stale rozwijać.
- Niepokój jest stałą stroną biznesu. On popycha nas do działania. W Polsce mamy podstawowe kompetencje i idee, które powinny nas prowadzić. Po pierwsze mówimy brand "Polska", po drugie brand "przedsiębiorca". Trzeba to pielęgnować - apeluje jeden z najbogatszych Polaków.
"Siła dialogu" - tak brzmi hasło tegorocznej, osiemnastej już, edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Odwołuje się ono do konsekwentnie realizowanej misji EEC jako forum dialogu o gospodarce w jej szerokim europejskim i polskim kontekście. To także nawiązanie do aktualnej potrzeby – otwartej rozmowy służącej rozwiązywaniu największych problemów gospodarczej współczesności.