"Wzrost pozycji polskiej zbrojeniówki nie wcześniej niż za dekadę"

Adam Pantak • 2026-04-30 09:28
- Powinniśmy myśleć o wydatkach publicznych na zbrojenia w perspektywie co najmniej dekady, a tak naprawdę dwóch czy trzech dekad. To jest taki okres, kiedy my realnie możemy zmienić naszą pozycję w międzynarodowych łańcuchach wartości, jeśli chodzi o zbrojeniówkę - mówi Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.

- Powinniśmy myśleć o wydatkach publicznych na zbrojenia w perspektywie co najmniej dekady, a tak naprawdę dwóch czy trzech dekad. To jest taki okres, kiedy realnie możemy zmienić naszą pozycję w międzynarodowych łańcuchach wartości, jeśli chodzi o zbrojeniówkę - mówi Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.
  • Polska wydaje na badania i rozwój (B+R) w sektorze zbrojeniowym stosunkowo niskie kwoty w porównaniu z innymi państwami. Przykładowo, Francja przeznacza na B+R 5 proc. wydatków zbrojeniowych, a USA aż 10 proc.
  • Tymczasem w Polsce na badania i rozwój, w zależności od sposobu liczenia, przeznacza się od 0,5 proc. do 2 proc.  
  • Polska odpowiada za 16 proc. importu uzbrojenia w krajach NATO, będąc tym samym jego największym importerem w sojuszu.
  • Sieć Badawcza Łukasiewicz zwiększyła udział projektów obronnych i podwójnego zastosowania z 12 proc. do 70 proc. portfela swoich projektów w ciągu ostatnich dwóch lat.
  • - Kompetencje instytutów zrzeszonych w Sieci Łukasiewicz adresują wszystkie istotne obszary z punktu widzenia przemysłu zbrojeniowego - mówi Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. 

Wydajemy za mało na badania w sektorze zbrojeniowym

- Polska wydaje mniej niż nasi partnerzy z Unii Europejskiej na badania i rozwój w ogóle wydatków zbrojeniowych. Francja jest europejskim liderem. Wydaje ok. 5 proc. wszystkich swoich nakładów na zbrojenia na obszar B+R. Amerykanie wydają tych pieniędzy budżetowych 10 proc. Ten wskaźnik w Polsce według zapisu budżetowego wynosi trochę ponad 0,5 proc. Realnie jest pewnie wyższy. Wynosi niecałe 2 proc. nakładów - mówi Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.

Trzeba pamiętać o tym, że nie będzie polskich technologii, także tych, które będą mogły być wdrażane do realnej działalności produkcyjnej, jeżeli nie będzie odpowiednio wysokich nakładów na B+R. Głęboko wierzę w to, że ten wysiłek polskiego podatnika związany z wydatkami publicznymi na zbrojenia przełoży się najpierw na finansowanie nakładów na badania i rozwój, w dalszej kolejności na wdrożenia, a w tym trzecim kroku na wzmocnienie jakości naszych krajowych przedsiębiorstw - dodaje Cichocki. 

Według niego kluczowe jest to, by w Polsce działało kilkadziesiąt dużych, znaczących firm. 

- Takich firm, które mają swój obszar design w Polsce, mają swoje centra badawczo-rozwojowe w Polsce, które mają działy marketingu, a więc będą tymi firmami, które wnoszą najwięcej do gospodarki - przekonuje prezes Centrum Łukasiewicz. 

Wzmocnienie pozycji Polski w branży zbrojeniowej to zadanie na dekady

Nasz rozmówca podkreśla, że aby rozpocząć seryjną produkcję rozwiązania technologicznego z dziedziny uzbrojenia, konieczne są znaczące nakłady inwestycyjne, przystosowanie zakładów produkcyjnych oraz nabycie odpowiednich linii technologicznych, maszyn.

Powinniśmy myśleć o wydatkach publicznych na zbrojenia w perspektywie co najmniej dekady, a tak naprawdę dwóch czy trzech dekad. To jest taki okres, kiedy realnie możemy zmienić naszą pozycję w międzynarodowych łańcuchach wartości, jeśli chodzi o zbrojeniówkę - mówi Hubert Cichocki. 

- Polska jest największym importerem uzbrojenia wśród krajów NATO. Odpowiadamy za 16 proc. całej wielkości importu krajów NATO. To jest naprawdę imponująca pozycja. I dzisiaj zadaniem naszej gospodarki, tak, a więc zarówno firm sektora przedsiębiorstw, sektora akademii, instytutów badawczych, uczelni, ale także sektora publicznego, szeroko rozumianego, administracji publicznej, jest to, aby wygenerować sytuację, w której część tego importu będziemy substytuować, a więc zastąpimy znaczną część tego importu krajowymi rozwiązaniami - stwierdza nasz rozmówca. 

Najważniejsze wyzwania na najbliższe pięć lat 

- Przede wszystkim powinniśmy skupić się na rozwoju. Po pierwsze na nadgonieniu tych rozwiązań technologicznych, które są mało wyrafinowane w takim rozumieniu technologicznym czy wynalazczości, a które w polskim sektorze zbrojeniowym nie są realizowane za pośrednictwem polskich licencji czy polskiej własności intelektualnej - wskazuje Cichocki. 

Drugi obszar to wzmocnienie tych dziedzin, w których Polska ma już doświadczenie. Na przykład, elektronika specjalna czy inżynieria materiałowa.

- I trzeci obszar, czyli agresywne inwestycje w technologiczne obszary przyszłości, przede wszystkim te rozumiane jako rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji, ale także z sektora kosmicznego - mówi prezes Centrum Łukasiewczi.  

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie