- Polska zmaga się z poważnym kryzysem demograficznym – według GUS do 2060 roku liczba ludności spadnie do 30,9 mln,
- Eksperci ostrzegają, że już dziś na 100 osób w wieku produkcyjnym przypada 35 emerytów, a w 2060 roku może to być nawet 64 proc.
- W debacie o przyszłości emerytur pojawiły się głosy o wyrównaniu wieku emerytalnego, jednak rząd i resort pracy na razie nie planują takich zmian.
Polska mierzy się z poważnym kryzysem demograficznym. Z prognoz GUS wynika, że do 2060 roku liczba mieszkańców kraju spadnie do 30,9 mln, czyli o niemal 7 mln mniej niż w 2022 roku.
Według analiz w 2050 r. aż 40 proc. Polaków będzie w wieku poprodukcyjnym. Obecnie na 100 osób w wieku produkcyjnym przypada 35 emerytów. Z kolei w 2060 r. wskaźnik ten może wzrosnąć do 64 proc.
Eksperci ostrzegają, że brak odpowiednich działań może doprowadzić do poważnych i trudnych do odwrócenia konsekwencji zarówno dla rynku pracy, jak i systemu emerytalnego.
Zmiany w wieku emerytalnym. Konkretna propozycja z rządu
Na potrzebę zmian zwróciła uwagę w mediach społecznościowych minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która uczestniczyła w Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. "Na EKG luksus rozmowy o sprawach ważnych. Co robić wobec zapadającej się demografii i coraz większej liczby seniorów, na którą pracuje coraz mniej młodych? - zapytała i od razu odpowiedziała:
Moje wyłącznie prywatne zdanie - jednym z rozwiązań powinno być wyrównanie wieku emerytalnego. Przez lata temat tabu - wszyscy politycy boją się go jak ognia. Mamy najkrótszą w UE długość życia mężczyzn na emeryturze. Jesteśmy jedynym w Unii krajem z tak dużą różnica wieku emerytalnego dla pań i panów. Zdecydowana większość państw europejskich traktuje tu kobiety i mężczyzn jednakowo.
Na EKG w Katowicach luksus rozmowy o sprawach ważnych.
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) April 24, 2026
Co robić wobec zapadającej się demografii i coraz większej liczby seniorów, na którą pracuje coraz mniej młodych?
Moje wyłącznie prywatne zdanie - jednym z rozwiązań powinno być wyrównanie wieku emerytalnego. Przez lata…
Polityczka nie wskazała jednak czy owo "wyrównanie wieku emerytalnego" powinno polegać na wydłużeniu pracy kobietom, które obecnie pracują do 60. roku życia, czy obniżeniu wieku przejścia na emeryturę mężczyznom, którzy robią to obecnie w wieku 65 lat.
Niespodziewany zwrot w sprawie wieku emerytalnego. Pomysł prosto z rządu
Zdaniem Marka Tatały, prezesa Fundacji Wolności Gospodarczej, pod uwagę powinna zostać wzięta ta pierwsza opcja. "Wyrównanie - tak, ale co najmniej do 65 lat. Wiek emerytalny kobiet w Polsce jest najniższy w całej UE. Prawie wszystkie kraje mają już równy wiek emerytalny albo są w trakcie jego zrównywania. Najczęściej wynosi on 65 lat, w trzech krajach 64 lata, a w pięciu sięga już 67 lat" - napisał.
Wyrównanie – tak, ale co najmniej do 65 lat. Wiek emerytalny kobiet w Polsce jest najniższy w całej UE. Prawie wszystkie kraje mają już równy wiek emerytalny albo są w trakcie jego zrównywania. Najczęściej wynosi on 65 lat, w trzech krajach 64 lata, a w pięciu sięga już 67 lat. pic.twitter.com/QJ63GIaT0I
— Marek Tatała (@MarekTatala) April 24, 2026
Na zmiany w wieku emerytalnym nie ma jednak co liczyć w najbliższym czasie. Z przeglądu systemu emerytalnego przygotowanego przez resort pracy oraz ZUS wynika bowiem, że propozycje podniesienia wieku emerytalnego nie są odpowiedzią na problem starzenia się społeczeństwa. "Obecny wiek emerytalny gwarantuje osobom starszym poczucie bezpieczeństwa" - czytamy w dokumencie.