Rozwój technologii nie ma służyć wypieraniu ludzi z rynku pracy, ale ich wspomaganiu, na przykład w zdobywaniu nowych kompetencji - podkreślają eksperci. Przyznają, że nowe rozwiązania oprócz ogromnych korzyści niosą też ze sobą zagrożenia.
Od kilku lat informatyka kwantowa jest już nie tylko tematem eksperckich dyskusji, ale coraz bardziej zaawansowanych prac badawczych i wdrożeniowych. Czym są komputery kwantowe? Będą konkurować z klasycznymi czy raczej uzupełnią je w wybranych dziedzinach?
Jak wskazywał podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC 2023) Piotr Biskupski, IBM Quantum Ambasador, w komputerach przyszłości możemy już sięgać po inne rozwiązania niż wymyślone w 1943 r. bity oraz system kodowania oparty o zera i jedynki. Taką alternatywą stają się kubity (ang. qubit - najmniejsza jednostka informacji kwantowej).
- Jeżeli chcemy coś zasymulować, na przykład jakiś system chemiczny, musimy myśleć w kategoriach mechaniki kwantowej, czyli posługiwać się kubitami. Ten koncept daje nam ogromną przewagę nad standardowymi komputerami, ponieważ mamy możliwość wykorzystania n-stanów, czyli być zerem lub jedynką w tym samym momencie - wyjaśniał Biskupski.
Posłużył się przykładem żarówki: - Jeśli naszym przykładowym tradycyjnym bitem będzie żarówka, jej dwa stany to: „świeci” lub „nie świeci”. Ale już tzw. żarówki inteligentne, nowej generacji świecą z różnym natężeniem lub świecą różnymi kolorami. To prosta analogia do systemu qubitowego - opisywał.
I dodał: - Jeżeli połączymy ze sobą więcej takich inteligentnych żarówek oraz w pewnym sensie wymusimy na nich różne stany świecenia uzależniające je od różnych czynników, wówczas otrzymamy bardzo prostą analogię do komputera kwantowego.
Przedstawiciel IBM przypomniał, że w 2016 roku, kiedy umieścili pierwszą maszynę kwantową w ramach chmury IBM, skorzystało z niej ponad pół miliona osób, które uruchomiły na niej ogromną liczbę obliczeń. - Obecnie mamy 27 takich maszyn, które codziennie przetwarzają miliony operacji - podał Piotr Biskupski.
Piotr Biskupski, IBM Quantum Ambasador. Fot. PTWPPrzyznał, że spółka pracuje nad tym, by technologia kwantowa była powszechnie dostępna. - Nie dążymy jednak do zastąpienia klasycznych komputerów urządzeniami kwantowymi, ponieważ są problemy, które świetnie można rozwiązywać za pomocą standardowych komputerów. Ale są też problemy, z którymi klasyczne urządzenia nie poradzą sobie w określonym czasie - zaznaczył Piotr Biskupski.
Czy komputerom kwantowym, mimo ogromnej mocy obliczeniowej, zdarzają się błędy? Czy ze względu na ich możliwości nie będą służyć przede wszystkim do rozszyfrowywania nawet najbardziej wyrafinowanych kodów i zabezpieczeń? Odpowiadając na te pytania Piotr Beńke, dyrektor ds. technologii w IBM na Polskę, Kraje Bałtyckie i Ukrainę, rozpoczął od zalet informatyki kwantowej.
- Komputery kwantowe mają tę przewagę nad klasycznymi, że posiadają możliwości prowadzenia równoległych procesów obliczeniowych. Dzięki temu na przykład określona symulacja na standardowym urządzeniu będzie trwała 1-3 miesiące, podczas gdy na kwantowym wykonanie tego samego zadania zajmie zaledwie kilka minut - porównywał.
Podkreślił, że to oznacza między innymi ogromne zwiększenie potencjału naukowego, odkrywania nowych materiałów, a także algorytmów optymalizujących dobór rozwiązań np. w sektorze finansowym. - Komputery kwantowe, w przeciwieństwie do klasycznych, są w stanie w bardzo krótkim czasie dokładnie przeanalizować wszystkie warianty na przykład strategii inwestycyjnej oraz wskazać spośród nich naprawdę najlepszą ścieżkę inwestowania - podawał przykład.
Dr hab. inż. Paweł Kasprowski, prof. Pol. Śl., koordynator Priorytetowego Obszaru Badawczego POB2 - Sztuczna Inteligencja i Przetwarzanie Danych na Wydziale Automatyki Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej. Fot. PTWPPrzyznał zarazem, że obecnie komputery kwantowe są etapie badań i doskonalenia, stąd nadal zdarzają się im błędy. - Cały czas pracujemy nad ich eliminowaniem. Współpracując z dużymi graczami, już opracowujemy algorytmy, wykorzystując potencjał komputera kwantowego i przygotowując się do rozwiązywania problemów, które czekają nas w przyszłości - podkreślał.
Eksperci zgodni są co tego, że komputery kwantowe nie wyprą całkowicie komputerów klasycznych, które w wielu dziedzinach wciąż pozostaną niezastąpione. Natomiast informatyka kwantowa będzie miała coraz szersze zastosowanie w wybranych obszarach.
- Pierwszym z nich jest optymalizacja różnego rodzaju algorytmów. Drugi zakres to symulacje. Trzecim obszarem jest rozwój rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję do przyspieszania procesów uczenia poprzez zdolność wyszukiwania najbardziej potrzebnych nam informacji w olbrzymich zbiorach danych - podsumował Piotr Beńke.
Piotr Beńke, dyrektor ds. technologii w IBM na Polskę, Kraje Bałtyckie i Ukrainę. Fot. PTWPRównież dr hab. inż. Paweł Kasprowski, prof. Politechniki Śląskiej, koordynator projektu badawczego „Sztuczna Inteligencja i Przetwarzanie Danych” realizowanego przez Politechnikę Śląską, przyznał, że komputery kwantowe - ze względu na o wiele większą moc obliczeniową niż standardowe - dają szansę rozwoju w wybranych dziedzinach.
W opinii eksperta technologia ta ma ogromny potencjał, ale nadal wymaga badań. - Natomiast sam rozwój sztucznej inteligencji w wielu dziedzinach już następuje szybciej niż wcześniej prognozowano - zaznaczył prof. Kasprowski. Dodał, że technologią, która w ostatnim czasie robi prawdziwą furorę, jest ChatGPT. To zaawansowany model językowy opracowany przez OpenAI, którego głównym celem jest generowanie odpowiedzi na różne pytania zadawane przez ludzi.
- Myślę, że nawet autorzy tej technologii z firmy OpenAI nie spodziewali takiego sukcesu, na co zresztą wskazują ich wcześniejsze, dość ostrożne wypowiedzi. Oczywiście to narzędzie ma jeszcze sporo ograniczeń - zaznaczył Paweł Kasprowski.
Zwracał też uwagę, że ChatGPT wykorzystuje między innymi modele znane już od kilkudziesięciu lat. - Tyle że dziś dysponujemy potężnymi zasobami danych, na których te modele są uczone i dlatego zaczynają działać naprawdę dobrze - zauważył.
Prof. Wojciech Cellary z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu. Fot. PTWP- Czy ChatGPT jest już na tyle zaawansowaną i przełomową technologią, by zastępować człowieka? Na takie stwierdzenie jest zdecydowanie za wcześnie. Na razie stworzono model, który potrafi układać zdania wyglądające bardzo ładnie… Są okrągłe, co bez wątpienia w wielu dziedzinach staje się przydatne - konkludował prof. Paweł Kasprowski.
Z kolei znany informatyk prof. Wojciech Cellary z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu przypomniał, że firma OpenAI tworząc ChatGPT najpierw ściągnęła z internetu aż bilion słów, aby następnie wyczyścić ten zbiór m.in. z powtórzeń czy niewłaściwych określeń.
- Ostatecznie ta liczba została zredukowana do 300 miliardów. Właśnie za sprawą tak dużej próbki słów otrzymano wręcz zadziwiające właściwości narzędzia, które często nas pozytywnie zaskakują. To nie znaczy oczywiście, że ChatGPT w ogóle się nie myli - stwierdził naukowiec.
Odnosząc się do możliwości wykorzystania potencjalnie ogromnych możliwości obliczeniowych komputerów kwantowych, prof. Cellary zauważył, że te urządzenia doskonale będą służyć między innymi do rozwiązywania pewnych specyficznych problemów matematycznych.
- Przy odpowiedniej mocy komputer kwantowy będzie na przykład w stanie złamać algorytm RSA (ang. Rivesta-Shamira-Adlemana - red.) powszechnie stosowany do zabezpieczeń naszej komunikacji internetowej. Czy życzymy sobie takiego zastosowania tej technologii (informatyki kwantowej - red.) to już inna sprawa… - konkludował prof. Wojciech Cellary.
Jowita Michalska, prezeska Digital University Singularity Group Warsaw. Fot. PTWPJowita Michalska, prezeska Digital University Singularity Group Warsaw, zwracała uwagę na zadziwiająco szybkie umasowienie technologii ChatGPT.
- Z jednej strony to rozwiązanie technologiczne uczy się na zasobach, które pobiera z internetu, ale z drugiej strony uczy się także od nas. Bardzo podoba mi się to, że za sprawą ChatGPT dyskusje o nowych technologiach, w tym o sztucznej inteligencji, wyszły poza swoistą bańkę tworzoną przez grono specjalistów do zwykłych ludzi - stwierdziła ekspertka.
Dodała, że dzieje się tak, ponieważ ChatGPT szybko rozprzestrzenia się między innymi dzięki temu, że wciąż jest darmowy. - To narzędzie urosło szybciej niż na przykład TikTok. Przypomnę, że ChatGPT osiągnął poziom 100 milionów użytkowników w ciągu około dwóch miesięcy. To naprawdę spektakularny wynik - podkreśliła.
Jowita Michalska wskazała, że do niedawna istniała ogromna przepaść pomiędzy światem nauki, ekspertów i informatyków i ich rozważaniami o możliwościach coraz nowszych technologii a tym, co przeciętny człowiek wie na ich temat. - Dzisiaj, dzięki upowszechnieniu wielu technologii, zarówno z ich możliwości, jak i zagrożeń zdaje sobie sprawę coraz więcej przeciętnych użytkowników. I bardzo dobrze, że tak się dzieje - zaznaczyła.
- Oczywiście, jeśli kiedyś firmy uznają, że dzięki kupieniu danej technologii będą mogły na przykład zredukować zatrudnienie o 20 proc., to zapewne sięgną po takie rozwiązanie. Z drugiej strony coraz bardziej powszechna znajomość możliwości tychże technologii powoduje, że ludzie zaczynają myśleć o przekwalifikowaniu czy zdobyciu nowych kompetencji i umiejętności - podsumowała Jowita Michalska.
Zobacz retransmisję sesji EEC 2023 o technologiach przyszłości:
Także zdaniem Kamila Grotnika, kierownika Sekcji Programów i Konkursów Krajowych w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, kluczowa jest odpowiedź na pytanie, w jaki sposób nowe technologie będą służyć społeczeństwu, a nie czy odbiorą ludziom pracę.
- Technologie mają nam pomagać w realizacji różnych zadań, a nie eliminować z rynku pracy. Już kilka lat temu rozpoczęliśmy w NCBR działania wspierające badania i rozwój w obszarze sztucznej inteligencji i maszynowego uczenia. Naszym największym programem w tym zakresie jest INFOSTRATEG - informował Kamil Grotnik.
Podał, że w trwającym właśnie w ramach tego programu konkursie jednym z zagadnień są rozwiązania przetwarzające mowę lekarza na potrzeby dokumentacji medycznej. Chodzi o to, by medycy zajmowali się przede wszystkim leczeniem pacjentów, a nie wypełnianiem formularzy dotyczących między innymi historii choroby, wywiadów z pacjentami czy zaleceń obejmujących postępowanie terapeutyczne.
- Inny konkursowy temat dotyczy scenariusza selektywnej ochrony roślin. To jedno z wyzwań związanych z tzw. inteligentnym czy też precyzyjnym rolnictwem. Jego celem jest np. podawanie przez maszynę środków ochrony roślin lub nawozów w dawkach rzeczywiście potrzebnych w danych warunkach atmosferycznych czy glebowych - tłumaczył przedstawiciel NCBR.
Kamil Grotnik, kierownik Sekcji Programów i Konkursów Krajowych w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Fot. PTWPKolejne zagadnienie objęte konkursem INFOSTRATEG dotyczy analizy zdjęć satelitarnych w bardzo różnych celach.
- Stawiamy przede wszystkim na rozwój konkretnych rozwiązań, które powinny znaleźć praktyczne zastosowanie. Z drugiej strony bardzo zależy nam na wspieraniu naukowego potencjału sztucznej inteligencji w Polsce. Dlatego uruchomiliśmy spółkę Ideas NCBR - ośrodka badawczo-rozwojowego działającego w obszarze sztucznej inteligencji i ekonomii cyfrowej - wyjaśniał Kamil Grotnik.
Jednym z celów powołania tego ośrodka jest powstrzymanie „drenażu mózgów” między innymi wśród polskich specjalistów zajmujących się rozwojem sztucznej inteligencji. - Pamiętajmy, że na świecie trwa w tej dziedzinie współczesny wyścig zbrojeń - podkreślał Kamil Grotnik.
Jan Szajda, CEO w firmie IDENTT. Fot. PTWPO ile rosnąca popularność technologii ChatGPT przybliża przeciętnemu użytkownikowi zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją, o tyle dzięki powszechnemu już używaniu smartfonów coraz więcej osób interesuje się rozwojem biometrii.
Jan Szajda, CEO w firmie IDENTT udostępniającej rozwiązania pozwalające - w oparciu o algorytmy sztucznej inteligencji - na identyfikację oraz potwierdzanie tożsamości za pomocą danych biometrycznych (np. linii papilarnych), zaznaczył, że warto mieć na uwadze nie tylko duże możliwości oraz korzyści wynikające z takich systemów, ale także związane z nimi zagrożenia.
Podkreślał, że używając biometrii, zawsze musimy pamiętać, że nasz wizerunek, źrenica oka, odcisk palca czy rytm serca raz udostępnione mogą kiedyś zostać przez kogoś wykorzystane w niewłaściwy sposób.
- Z drugiej strony biometria niesie ze sobą rozwiązania pozwalające przede wszystkich bardzo skutecznie chronić naszą tożsamość - zaznaczył.
- Bardzo ważne w tych rozwiązaniach jest takie zaprojektowanie procesu, by na przykład wizerunek naszej twarzy nie był zachowywany na zawsze w takiej postaci, w jakiej został przez nas przekazany. Powinna więc być przechowana jego reprezentacja, z której - przy użyciu dzisiejszych technologii obliczeniowych - nie można wstecz odtworzyć tego wizerunku - tłumaczył ekspert.
- Podobną praktykę stosujemy przy odblokowywaniu smartfonu naszym odciskiem palca, zaś ściślej - jego reprezentacją, czyli zadanym wzorcem, a nie pełnym obrazem odcisku palca - wyjaśnił ekspert.
- Takie rozwiązania uniemożliwiają - w przypadku ewentualnego wycieku danych - rozpoznawanie wstecz konkretnej osoby na podstawie określonej reprezentacji wizerunku twarzy czy wzorca odcisku palca - podsumował Jan Szajda.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie