Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Chińska emisyjność gospodarki ma zacząć spadać w 2024 po raz pierwszy w historii

W 2024 roku chińskie emisje CO2 po raz pierwszy zaczną spadać - zamiast rosnąć. Główną przyczyną jest pojawienie się ogromnej puli OZE. Inne państwa rozwinięte nadal planują jednak ogromne inwestycje w paliwa kopalne, co może zniweczyć światowe ambicje klimatyczne.

  • W tym roku chińskie emisje gazów cieplarnianych (ten kraj jest obecnie największym emitentem na świecie) mogą osiągnąć najwyższy poziom w historii.
  • W przyszłym roku - po tym rekordowym wzroście inwestycji w czystą energię - wspomniane emisje po raz pierwszy zaczną spadać.
  • Chiny zmniejszą również emisje z produkowanych przez siebie paliw kopalnych, czego nie można powiedzieć o wielu innych dużych gospodarkach. 
  • Kwestie energii, transformacji oraz bezpieczeństwa będą tematem rozmów konferencji EEC Trends, która odbędzie się w Warszawie 8 lutego 2024 roku. 

Analiza portalu branżowego Carbon Brief wskazuje, że w tym roku wzrost emisji Chiny zawdzięczają zniesieniu w styczniu ograniczeń związanych z pandemią.

Ekspansja odnawialnych źródeł energii znacznie przekroczyła oczekiwania decydentów. Cele Pekinu w skali przyrostu instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych na ten rok osiągnięto już we wrześniu, a udział nowych pojazdów elektrycznych w rynku już znacznie przekracza wyznaczony przez rząd cel na 2025 r. wynoszący 20 proc. Oznacza to, że na 100 procent wszystkich nowych zarejestrowanych aut w Państwie Środka aż 1/5 to pojazdy elektryczne. 

Spadek chińskich emisji najbardziej napędziła fotowoltaika

Stąd przewiduje się, że te rekordowe wzrosty z pewnością spowodują spadek produkcji energii elektrycznej z paliw kopalnych i emisji CO2 w 2024 r.

Największy wzrost energii z OZE nastąpił w przypadku tej słonecznej. Tylko w tym roku moc instalacji fotowoltaicznych wzrosła o 210 GW, co stanowi dwukrotność całkowitej mocy fotowoltaicznej w USA i czterokrotność mocy dodanej w Chinach w 2020 r.

Analiza oparta na oficjalnych danych liczbowych i danych komercyjnych wykazała, że Chiny zainstalowały w tym roku 70 GW w energii wiatrowej - więcej niż cała moc wytwórcza Wielkiej Brytanii. Oczekuje się również, że w 2023 r. dodadzą 7 GW w energetyce wodnej i 3 GW w energii jądrowej.

Spadek emisyjności chińskiej gospodarki ma nastąpić mimo wciąż dodawanych do systemu elektrowni węglowych, ponieważ po raz pierwszy tempo rozwoju energetyki odnawialnej jest obecnie wystarczające, aby nie tylko osiągnąć, ale nawet przekroczyć średni roczny wzrost ogólnego zapotrzebowania Chin na energię elektryczną.

Co więcej: jeśli to tempo zostanie utrzymane lub przyspieszone, produkcja energii elektrycznej w Chinach z paliw kopalnych wkroczy w okres systematycznego spadku.

Dzieje się tak dlatego, że  - po raz pierwszy - tempo rozwoju energetyki odnawialnej jest obecnie wystarczające, aby nie tylko osiągnąć, ale nawet przekroczyć średni roczny wzrost całkowitego zapotrzebowania Chin na energię elektryczną.

Zużycie węgla poza energetyką spadło w związku ze znacznym spadkiem cen materiałów budowlanych wynikającym z niższego zapotrzebowania na nowe nieruchomości i infrastrukturę towarzyszącą.

Ponadto chiński rząd podkreśla, że nowe elektrownie węglowe nie powodują gwałtownego wzrostu emisji, ponieważ będą wykorzystywane do elastycznej pracy systemu energetycznego - przy niskim poziomie wykorzystania ich mocy.

Chińskie węglówki nadal trzymają się mocno i do 2030 r. lepiej nie będzie

Jeśli chodzi o moce węglowe, to na koniec czerwca Chiny miały w budowie 136 GW mocy w elektrowniach opalanych węglem, a kolejne 99 GW miało pozwolenia na budowę. W tym czasie zezwolono również na budowę kolejnych 25 GW, co stanowi naruszenie politycznej obietnicy złożonej przez prezydenta Xi Jinpinga, dotyczącej ścisłej kontroli nowych projektów wytwarzania energii opalanej węglem.

Chiny prognozują, że ich moc produkcyjna w elektrowniach węglowych osiągnie szczyt na poziomie 1370 GW w 2030 r., co będzie wymagało albo natychmiastowego zaprzestania wydawania nowych pozwoleń na energię węglową, albo przyspieszonego zamknięcia istniejących i planowanych elektrowni węglowych.

Tymczasem, jak podało ONZ, w przypadku innych dużych emitentów nie jest już tak dobrze jak w Chinach; działania w tych krajach mogą zniweczyć wysiłki na rzecz ograniczenia zmiany klimatu.

Przy jednoczesnych wielkich inwestycjach w energię odnawialną Chiny nie zwalniają tempa w budowie nowych elektrowni węglowych. (Fot. Węglokoks/mat.pras.) Przy jednoczesnych wielkich inwestycjach w energię odnawialną Chiny nie zwalniają tempa w budowie nowych elektrowni węglowych. (Fot. Węglokoks/mat.pras.)

Z raportu ONZ wynika, że światowi producenci paliw kopalnych planują ekspansję, która... dwukrotnie przewyższyłaby "budżet emisyjny" planety. Eksperci nazwali te plany "szaleństwem", które "stawia pod znakiem zapytania przyszłość ludzkości".

Inne duże gospodarki planują dalszą ekspansję paliw kopalnych, a klimat nie poczeka 

W raporcie stwierdzono, że plany energetyczne, tzw. petrostates, są sprzeczne z ich polityką klimatyczną i zobowiązaniami: doprowadziłyby do przyrostu wydobycia węgla o 460 proc., gazu o 83 proc. i ropy o 29 proc., a więc więcej niż można by spalić, gdyby wzrost temperatury na świecie miał utrzymać się na poziomie uzgodnionym w ramach Porozumienia paryskiego (do 1,5°C wobec epoki przedprzemysłowej). Plany pozwoliłyby również wyprodukować o 69 proc. więcej paliw kopalnych, niż jest to zgodne z bardziej ryzykownym celem 2 stopni ocieplenia.

W niedawnej rozmowie z WNP.PL Jim Skea, przewodniczący IPCC, czyli Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu działającego pod egidą ONZ, będącego najważniejszą instytucją naukową zajmującą się zmianą klimatu na świecie, ostrzegał, co może oznaczać realizacja takiego scenariusza.

- Nauka nie ma wątpliwości, że jeżeli temperatura ziemska podniesie się o 1,5 stopnia względem epoki przedprzemysłowej, nastąpi znaczny wzrost ryzyk związanych ze zmianą klimatu. Już doświadczyliśmy ekstremalnych zjawisk pogodowych w postaci niekontrolowanych pożarów, straciliśmy ogromne połacie lodu arktycznego, rafy koralowej, a wszystko to stało się jeszcze przed osiągnięciem tego 1,5 stopnia Celsjusza - mówił.

Kraje odpowiedzialne za największą emisję dwutlenku węgla z planowanej produkcji paliw kopalnych to Indie (węgiel), Arabia Saudyjska (ropa naftowa) i Rosja (węgiel, ropa i gaz). Głównymi producentami ropy naftowej są także Stany Zjednoczone i Kanada, podobnie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie (te ostatnie są gospodarzem tegorocznego szczytu klimatycznego ONZ Cop28, który rozpoczyna się 30 listopada).

Ogólnie rzecz biorąc: tylko cztery kraje mają plany, w ramach których zmniejszą całkowite emisje z produkowanych przez siebie paliw kopalnych. Należą do nich Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy i właśnie Chiny. 

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie