- Banki są zainteresowane tym, aby zazieleniać swoje portfele - mówi Ewa Łuniewska, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego, w rozmowie o relacjach z firmami, które przechodzą transformację energetyczną.
Ewa Łuniewska, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego, wskazuje, że kryzys energetyczny spowodował wzrost zainteresowania firm zielonymi inwestycjami, transformacją energetyczną.
- Kryzys energetyczny na pewno spowodował zainteresowanie firm tym tematem, ale myślę, że ta rewolucja rozpoczęła się dużo wcześniej. Jeszcze przed wojną w Ukrainie, przed kryzysem energetycznym, wzrostem cen energii już wiele firm inwestowało w odnawialne źródła energii. To nie jest nowy temat - zaznacza Ewa Łuniewska.
Transformacja energetyczna to złożony i kosztowny proces wymagający stabilnego zasilania kapitałem. ING Bank Śląski jest nie tylko zainteresowany finansowaniem inwestycji z zakresu transformacji energetycznej, ale - jak zapewnia Łuniewska - stara się zachęcać firmy do takich działań i wysiłków.
Wiceprezes ING Banku Śląskiego wskazuje, że pochodzenie energii, jej dostępność stały się dla wielu firm bardzo istotnymi kwestiami, które coraz mocniej wpływają na ich biznes.
- Jesteśmy bardzo zainteresowani projektami związanymi z OZE, ale również tymi mniejszymi, które realizują firmy, na przykład kupując energooszczędne maszyny czy linie produkcyjne - mówi Ewa Łuniewska, wskazując, że bank ma dla takich podmiotów specjalny produkt, a mianowicie kredyt na zrównoważony rozwój.
Na drodze rozwoju OZE w Polsce wciąż stoją bariery, z czego sektor finansowy dobrze zdaje sobie sprawę.
- Dostrzegamy te bariery i staramy się je wspólnie analizować i zrozumieć, odpowiedzieć na pytanie, na ile one wykluczają pewne projekty, a na ile możemy je tak ustrukturyzować, aby projekt miał nadal szansę realizacji - wyjaśnia Ewa Łuniewska.
Wskazuje m.in. na ograniczone możliwości przyłączania nowych zielonych źródeł energii do sieci elektroenergetycznej.
- Musimy na samym początku zbadać, czy przyłącze będzie dostępne dla firmy, aby ta nie zaangażowała się w projekt, który na przykład nie będzie w stanie uzyskać podłączenia do sieci przesyłowej. Działamy w symbiozie z naszymi klientami, aby wykluczyć ryzyka - podkreśla Ewa Łuniewska.
W jej opinii cały sektor bankowy jest "po zielonej stronie mocy".
- Banki są zainteresowane tym, by zazieleniać swoje portfele, pokazywać, w jakim stopniu finansują klientów, którzy przechodzą przez transformację energetyczną i ograniczają swój ślad węglowy - mówi Ewa Łuniewska.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie