W mojej ocenie budzi wątpliwości dofinansowanie dużych farm fotowoltaicznych – mówi Piotr Szymański z Katedry Ekonomiki i Organizacji Przedsiębiorstwa Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
W ubiegłym roku PGE Energia Odnawialna z Grupy PGE uzyskała nieoprocentowana pożyczkę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na realizację budowy dwóch farm fotowoltaicznych Gutki 1 i Gutki 2. Dofinansowanie pozwoli pokryć koszty inwestycyjne w 85 proc.
Budzi to wątpliwości Piotra Szymańskiego, który wskazuje, że środki te mogłyby być efektywniej wykorzystane we wsparciu dla prosumentów.
- Mamy w Polsce oligopole energetyczne, które działają w warunkach konfliktu interesów. Produkują energię z tradycyjnych źródeł, inwestują w OZE i decydują, kto zostanie przyłączony. Może warto skończyć z tym konfliktem interesów – mówi Piotr Szymański.
Piotr Szymański obawia się, że przegapimy kolejne megatrendy - jako przykład podaje gospodarkę obiegu zamkniętego i wskazuje problemy towarzyszące ograniczaniu skutków kryzysu energetycznego energetycznym.
- Pierwszy to problem polityczno-ekonomiczny - kwestia budowania bańki bezpieczeństwa. Jako samorządy, społeczeństwa zostaliśmy uspokojeni, że ceny energii są niskie i takie pozostaną – wskazuje Piotr Szymański. - Drugi to poziom regulacyjno-ekonomiczny. Mam na myśli opóźnienie we wprowadzeniu kluczowych regulacji, narzędzi i programów – dodaje.
Tekst powstał w trakcie panelu "Porozmawiajmy o odbudowie Ukrainy - skala zniszczeń, perspektywy, możliwości" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie