Wraz z wybuchem wojny na Ukrainie zyskał cały region arabski jako dostawca węglowodorów, a wiele krajów skierowało wzrok ku temu regionowi - mówi Adriana Łukaszewicz, ekonomistka i politolog z Akademii Leona Koźmińskiego.
- Jakkolwiek to by nie wyglądało przykro, te państwa (kraje arabskie - red.) są beneficjentem wojny. Pieniądze z zysków ze sprzedaży paliw są przeznaczane na przeobrażenie i transformację gospodarczą tych krajów. Te kapitały są ważne dla tych państw, ale i dla tych krajów, które te kapitały mogą przyciągnąć, to transakcja typu win-win - powiedział Adriana Łukaszewicz, ekonomistka i politolog z Akademii Leona Koźmińskiego podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w czasie panelu "Współpraca gospodarcza ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi".
Jak przyznała, to że kraje arabskie zajmują neutralne stanowisko wobec wojny wynika z wielu względów. Jednak zdaniem ekspertki warto zauważyć, że ZEA i inne kraje regionu pomagają w kwestiach humanitarnych Ukrainie. Region przyczynił się także do wymiany jeńców pomiędzy Ukrainą i Rosją.
Łukaszewicz pokusiła się nawet o stwierdzenie, że kraje regionu, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, mogą aktywnie uczestniczyć w wynegocjowaniu pokoju pomiędzy Ukrainą a Moskwą.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie