Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Metan może być cennym surowcem.

W poprzedniej wersji tzw. unijna dyrektywa metanowa oznaczałaby śmierć większości polskich kopalń. Poprawiona wersja jest lepsza, ale nie oznacza że problem całkiem znikł.

Teoretycznie zmniejszenie emisji metanu jest jak najbardziej sensowne. Gaz ten bowiem wielokrotnie bardziej niż CO2 przyczynia się do niekorzystnych zmian klimatu. Jednak nawet poprawiona wersja metanowej dyrektywy rodzi pewne wątpliwości.

– Dyrektywa metanowa w pierwotnej wersji oznaczała likwidację części naszych kopalń. Rozporządzenie po zmianach umożliwia funkcjonowanie kopalń, a co więcej, zagospodarowanie metanu – przyznał podczas panelu "Czas węgla?" w czasie XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

W czym problem?

Każde przepisy wpływające na nieopłacalność produkcji w Unii Europejskiej powodują, że rośnie import danych towarów. Nie inaczej zdaniem ekspertów byłoby w przypadku węgla.

Dyrektywa metanowa wprost zachęcałaby do importu tego paliwa.

Co więcej, jak zauważają eksperci, europejska dyrektywa metanowa globalnie nie oznaczałaby zmniejszenia emisji tego gazu. Po prostu emisje znikłyby w Europie, a pojawiły się w innych częściach świata. Importerzy węgla musieliby bowiem deklaratywnie zgłaszać ilość metanu, jaka towarzyszyła produkcji importowanego do UE węgla. Trudno sobie wyobrazić, że podawane byłyby faktycznie wielkości. Jeszcze trudniej  byłoby to skontrolować.

W praktyce więc emisje nie byłyby ograniczane, a przeniesione zostałoby po prostu wydobycie węgla.

 

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie