Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Łukasz Młynarkiewicz, p.o. prezes Polskich Elektrowni Jądrowych

- Gmina Choczewo, na terenie której znajduje się wskazana przez Polskie Elektrownie Jądrowe preferowana lokalizacja - „Lubiatowo-Kopalino”, w ciągu 8 lat otrzymała w ramach Programu ok. 5 mln złotych powiedział - Łukasz Młynarkiewicz, p.o. prezes Polskich Elektrowni Jądrowych.

  • Polskie Elektrownie Jądrowe czekają obecnie na wydanie decyzji zasadniczej, która da zielone światło budowie przyszłej elektrowni atomowej w Polsce.
  • Niemcy w ramach konsultacji transgranicznych nie zgłosiły żadnych zastrzeżeń w sprawie budowy przyszłej elektrowni jądrowej w Polsce.
  • Wyzwania stojące przed polskim sektorem atomowym stanowiły ważny temat dyskusji w trakcie XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w którym udział brał Łukasz Młynarkiewicz, p.o. prezes Polskich Elektrowni Jądrowych.

W jakim stopniu decyzja zasadnicza da zielone światło budowie elektrowni jądrowej ?

- Wniosek o wydanie decyzji zasadniczej złożyliśmy 13 kwietnia br., zaraz po wejściu w życie tzw. znowelizowanej specustawy jądrowej, jako pierwsza w kraju spółka realizująca projekty jądrowe. Ustawowo Minister Klimatu i Środowiska ma na wydanie decyzji zasadniczej 90 dni, okres ten może ulec nieznacznemu wydłużeniu w związku z koniecznością uzyskania wcześniej opinii szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Decyzja zasadnicza formalnie potwierdzi, że planowana przez spółkę inwestycja jest zgodna z interesem publicznym, w tym z polityką rządu i polityką energetyczną kraju. To ważny z punktu widzenia prowadzenia procesu inwestycyjnego etap, który umożliwi nam ubieganie się o uzyskanie kolejnych zgód administracyjnych, w tym pozwoli na złożenie wniosku o wydanie decyzji lokalizacyjnej, co, mamy nadzieję, nastąpi jeszcze w tym roku.

Na jakim etapie są konsultacje transgraniczne w sprawie budowy elektrowni jądrowej w Polsce?

- Konsultacje transgraniczne prowadzone w ramach procedury środowiskowej przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ - red.) są na bardzo zaawansowanym etapie. Zgodnie z informacją przekazaną przez GDOŚ w tej chwili zamknęliśmy 7 postępowań z państwami, tzw. stronami narażonymi.

Z naszej perspektywy bardzo ważne było spotkanie ze stroną niemiecką, które zakończyło się 17 kwietnia br. Podczas spotkania eksperckiego w Warszawie odpowiadaliśmy na pytania przedstawicieli Niemiec i wyjaśnialiśmy wszelkie wątpliwości związane z oceną oddziaływania inwestycji na środowisko. Przewidziane na dwa dni spotkanie zakończyło się pierwszego dnia uzgodnieniem kierunku treści protokołu końcowego.

Niemcy to ważny i bardzo wymagający partner Polski, dlatego też cieszymy się, że skutkiem naszych starań, ogromnej pracy ekspertów PEJ, zarówno na etapie przygotowania raportu o oddziaływaniu na środowisko, jak i na etapie spotkań w ramach procedury transgranicznej, a także dzięki profesjonalizmowi organów i instytucji zaangażowanych w konsultacje, zamknęliśmy to spotkanie sukcesem. Strona niemiecka przyznała, że nie ma więcej pytań i że wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.

W najbliższym czasie czekają nas również konsultacje w formie spotkań bilateralnych z Austrią oraz Danią. Wierzę, że będą one przebiegały w podobnym, bardzo merytorycznym formacie, jak te ze stroną niemiecką.

Gmina Choczewo na przyszłej elektrowni atomowej zarobiła już 5 mln złotych

Jaka jest rola II edycji Programu Wsparcia Inicjatyw Społecznych w umacnianiu współpracy z podmiotami w regionie budowy przyszłej elektrowni jądrowej?

- Wsparcie lokalnych inicjatyw społecznych jest istotnym elementem polityki spółki w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu. Jako odpowiedzialny inwestor i przyszły sąsiad prowadzimy od lat dialog i działania informacyjne, a także czujemy się częścią lokalnej społeczności, na terenie planowanej inwestycji. Dlatego od lat konsekwentnie działamy w regionie.

Podobne programy, o nieco innej nazwie, funkcjonowały w gminach lokalizacyjnych (Choczewo, Gniewino i Krokowa) od 2015 roku i na przestrzeni lat spółka na różnego rodzaju inicjatywy społeczne przeznaczyła blisko 15 mln zł, m.in. na finansowanie lub dofinansowanie istotnych dla mieszkańców projektów z zakresu aktywności edukacyjno-informacyjnych związanych z energetyką jądrową, działań związanych z rynkiem pracy, wsparciem rozwoju zawodowego czy też realizacją gminnych projektów infrastrukturalnych.

Sama gmina Choczewo, na terenie której znajduje się wskazana przez Polskie Elektrownie Jądrowe preferowana lokalizacja - „Lubiatowo-Kopalino”, w ciągu 8 lat otrzymała w ramach Programu ok. 5 mln zł. Pod koniec marca br. ruszyła kolejna edycja Programu Wsparcia Inicjatyw Społecznych, a spółka planuje przeznaczyć na wsparcie projektów lokalnych kolejne 2,3 mln zł.

Jakie znaczenie dla przyszłości projektu ma utworzenie konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel dla powodzenia projektu ?

- Obecnie, w związku z intensyfikacją działań i tempa, w jakim realizujemy tę strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego Polski inwestycję, trwają bardzo zaawansowane rozmowy dotyczące współpracy ze stroną amerykańską. Spółka chciałaby realizować ten projekt w formie zakładającej zawarcie umowy konsorcjum pomiędzy firmami Westinghouse oraz Bechtel. W tym momencie jest to preferowany przez nas model. Nasz zespół negocjacyjny prowadzi z przedstawicielami Westinghouse
i Bechtel rozmowy dotyczące zawarcia Memorandum of Understanding. Mamy nadzieję, że to porozumienie uda się osiągnąć w najbliższym czasie.

Na tym etapie wypracowane zostaną ogólne ramy dotyczące zasad konsorcjum pomiędzy tymi dwoma podmiotami, co pozwoli zrobić następny, bardzo istotny, krok. Priorytetem z punktu widzenia obszaru biznesowego w 2023 roku pozostaje zawarcie ze stroną amerykańską, właśnie w formule konsorcjum, umowy na usługi inżynieryjne (Engineering Services Contract – ESC - red.). Chcemy tę umowę podpisać jeszcze w tym roku, najprawdopodobniej w III kwartale. Umowa ESC w swoim zakresie obejmie konkretne prace projektowe, w tym przygotowanie projektu koncepcyjnego elektrowni na Pomorzu.

Preferowany przez nas model konsorcjum jest optymalny z punktu widzenia efektywności, zarówno odnośnie czasu realizacji poszczególnych etapów inwestycji, kosztów, jak i powodzenia całego projektu. Warto zauważyć, że tandem Westinghouse-Bechtel z sukcesem zrealizował dwa bloki 3 i 4
w elektrowni Vogtle na bazie technologii AP1000. Jak wiemy, inwestycja ta przechodziła przez wiele problemów typowych dla projektów First of a Kind (FOAK), zanim do projektu dołączył Bechtel.
W związku z tym formuła konsorcjum już od początku realizacji inwestycji pozwoli na odpowiednie zabezpieczenie interesów inwestora.

Udział polskich firm przy budowie przyszłej elektrowni jądrowej wyniesie około 50 proc.

Jaki będzie udział polskich firm w projekcie?

- Widzimy duży potencjał w obszarze energetyki jądrowej na polskim rynku. Naszym celem jest osiągnięcie jak najwyższego poziomu zaangażowania polskich firm podczas realizacji tego strategicznego dla bezpieczeństwa energetycznego Polski projektu. Według danych Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska już w tej chwili 80 polskich firm posiada wszystkie niezbędne pozwolenia i wiedzę, aby realizować budowę elektrowni jądrowych. Izba szacuje, że nawet 300 polskich firm byłoby w stanie uczestniczyć w procesie budowy polskich elektrowni jądrowych.

Zakładamy, że udział polskiego przemysłu przy budowie pierwszego reaktora wyniesie ok. 50 proc., natomiast będzie on rósł w miarę realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej, który w tym momencie zakłada powstanie dwóch elektrowni jądrowych w Polsce.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie