- Gmina Choczewo, na terenie której znajduje się wskazana przez Polskie Elektrownie Jądrowe preferowana lokalizacja - „Lubiatowo-Kopalino”, w ciągu 8 lat otrzymała w ramach Programu ok. 5 mln złotych powiedział - Łukasz Młynarkiewicz, p.o. prezes Polskich Elektrowni Jądrowych.
🗣Trwa panel dot. energetyki jądrowej, w którym bierze udział prezes Łukasz Młynarkiewicz wspólnie m. in. z wiceministrem @MKiS_GOV_PL Adamem Guibourgé-Czetwertyńskim i prezesem @WECNuclearPL Mirosławem Kowalikemhttps://t.co/SKJPhEgRPL#EEC2023 #EKG2023 pic.twitter.com/eBAXhE3ENF
W jakim stopniu decyzja zasadnicza da zielone światło budowie elektrowni jądrowej ?
- Wniosek o wydanie decyzji zasadniczej złożyliśmy 13 kwietnia br., zaraz po wejściu w życie tzw. znowelizowanej specustawy jądrowej, jako pierwsza w kraju spółka realizująca projekty jądrowe. Ustawowo Minister Klimatu i Środowiska ma na wydanie decyzji zasadniczej 90 dni, okres ten może ulec nieznacznemu wydłużeniu w związku z koniecznością uzyskania wcześniej opinii szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Decyzja zasadnicza formalnie potwierdzi, że planowana przez spółkę inwestycja jest zgodna z interesem publicznym, w tym z polityką rządu i polityką energetyczną kraju. To ważny z punktu widzenia prowadzenia procesu inwestycyjnego etap, który umożliwi nam ubieganie się o uzyskanie kolejnych zgód administracyjnych, w tym pozwoli na złożenie wniosku o wydanie decyzji lokalizacyjnej, co, mamy nadzieję, nastąpi jeszcze w tym roku.
Na jakim etapie są konsultacje transgraniczne w sprawie budowy elektrowni jądrowej w Polsce?
- Konsultacje transgraniczne prowadzone w ramach procedury środowiskowej przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ - red.) są na bardzo zaawansowanym etapie. Zgodnie z informacją przekazaną przez GDOŚ w tej chwili zamknęliśmy 7 postępowań z państwami, tzw. stronami narażonymi.
Z naszej perspektywy bardzo ważne było spotkanie ze stroną niemiecką, które zakończyło się 17 kwietnia br. Podczas spotkania eksperckiego w Warszawie odpowiadaliśmy na pytania przedstawicieli Niemiec i wyjaśnialiśmy wszelkie wątpliwości związane z oceną oddziaływania inwestycji na środowisko. Przewidziane na dwa dni spotkanie zakończyło się pierwszego dnia uzgodnieniem kierunku treści protokołu końcowego.
Niemcy to ważny i bardzo wymagający partner Polski, dlatego też cieszymy się, że skutkiem naszych starań, ogromnej pracy ekspertów PEJ, zarówno na etapie przygotowania raportu o oddziaływaniu na środowisko, jak i na etapie spotkań w ramach procedury transgranicznej, a także dzięki profesjonalizmowi organów i instytucji zaangażowanych w konsultacje, zamknęliśmy to spotkanie sukcesem. Strona niemiecka przyznała, że nie ma więcej pytań i że wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.
W najbliższym czasie czekają nas również konsultacje w formie spotkań bilateralnych z Austrią oraz Danią. Wierzę, że będą one przebiegały w podobnym, bardzo merytorycznym formacie, jak te ze stroną niemiecką.
Jaka jest rola II edycji Programu Wsparcia Inicjatyw Społecznych w umacnianiu współpracy z podmiotami w regionie budowy przyszłej elektrowni jądrowej?
- Wsparcie lokalnych inicjatyw społecznych jest istotnym elementem polityki spółki w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu. Jako odpowiedzialny inwestor i przyszły sąsiad prowadzimy od lat dialog i działania informacyjne, a także czujemy się częścią lokalnej społeczności, na terenie planowanej inwestycji. Dlatego od lat konsekwentnie działamy w regionie.
Podobne programy, o nieco innej nazwie, funkcjonowały w gminach lokalizacyjnych (Choczewo, Gniewino i Krokowa) od 2015 roku i na przestrzeni lat spółka na różnego rodzaju inicjatywy społeczne przeznaczyła blisko 15 mln zł, m.in. na finansowanie lub dofinansowanie istotnych dla mieszkańców projektów z zakresu aktywności edukacyjno-informacyjnych związanych z energetyką jądrową, działań związanych z rynkiem pracy, wsparciem rozwoju zawodowego czy też realizacją gminnych projektów infrastrukturalnych.
Sama gmina Choczewo, na terenie której znajduje się wskazana przez Polskie Elektrownie Jądrowe preferowana lokalizacja - „Lubiatowo-Kopalino”, w ciągu 8 lat otrzymała w ramach Programu ok. 5 mln zł. Pod koniec marca br. ruszyła kolejna edycja Programu Wsparcia Inicjatyw Społecznych, a spółka planuje przeznaczyć na wsparcie projektów lokalnych kolejne 2,3 mln zł.
Jakie znaczenie dla przyszłości projektu ma utworzenie konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel dla powodzenia projektu ?
- Obecnie, w związku z intensyfikacją działań i tempa, w jakim realizujemy tę strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego Polski inwestycję, trwają bardzo zaawansowane rozmowy dotyczące współpracy ze stroną amerykańską. Spółka chciałaby realizować ten projekt w formie zakładającej zawarcie umowy konsorcjum pomiędzy firmami Westinghouse oraz Bechtel. W tym momencie jest to preferowany przez nas model. Nasz zespół negocjacyjny prowadzi z przedstawicielami Westinghouse
i Bechtel rozmowy dotyczące zawarcia Memorandum of Understanding. Mamy nadzieję, że to porozumienie uda się osiągnąć w najbliższym czasie.
Na tym etapie wypracowane zostaną ogólne ramy dotyczące zasad konsorcjum pomiędzy tymi dwoma podmiotami, co pozwoli zrobić następny, bardzo istotny, krok. Priorytetem z punktu widzenia obszaru biznesowego w 2023 roku pozostaje zawarcie ze stroną amerykańską, właśnie w formule konsorcjum, umowy na usługi inżynieryjne (Engineering Services Contract – ESC - red.). Chcemy tę umowę podpisać jeszcze w tym roku, najprawdopodobniej w III kwartale. Umowa ESC w swoim zakresie obejmie konkretne prace projektowe, w tym przygotowanie projektu koncepcyjnego elektrowni na Pomorzu.
Preferowany przez nas model konsorcjum jest optymalny z punktu widzenia efektywności, zarówno odnośnie czasu realizacji poszczególnych etapów inwestycji, kosztów, jak i powodzenia całego projektu. Warto zauważyć, że tandem Westinghouse-Bechtel z sukcesem zrealizował dwa bloki 3 i 4
w elektrowni Vogtle na bazie technologii AP1000. Jak wiemy, inwestycja ta przechodziła przez wiele problemów typowych dla projektów First of a Kind (FOAK), zanim do projektu dołączył Bechtel.
W związku z tym formuła konsorcjum już od początku realizacji inwestycji pozwoli na odpowiednie zabezpieczenie interesów inwestora.
Jaki będzie udział polskich firm w projekcie?
- Widzimy duży potencjał w obszarze energetyki jądrowej na polskim rynku. Naszym celem jest osiągnięcie jak najwyższego poziomu zaangażowania polskich firm podczas realizacji tego strategicznego dla bezpieczeństwa energetycznego Polski projektu. Według danych Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska już w tej chwili 80 polskich firm posiada wszystkie niezbędne pozwolenia i wiedzę, aby realizować budowę elektrowni jądrowych. Izba szacuje, że nawet 300 polskich firm byłoby w stanie uczestniczyć w procesie budowy polskich elektrowni jądrowych.
Zakładamy, że udział polskiego przemysłu przy budowie pierwszego reaktora wyniesie ok. 50 proc., natomiast będzie on rósł w miarę realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej, który w tym momencie zakłada powstanie dwóch elektrowni jądrowych w Polsce.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie