Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Joe Biden podpisał Inflation Reduction Act, czyli ustawę zakładającą inwestycje w wysokości 369 miliardów dolarów w walkę ze zmianą klimatu

- Wiele dużych gospodarek podąża drogą zielonej transformacji energetycznej. Na przykład w USA przyjęto ustawę zakładającą inwestycje w wysokości 369 miliardów dolarów, dzięki czemu amerykańska gospodarka ma się zazielenić - mówi WNP.PL Mirosław Proppé, prezes WWF Polska.

  • Mirosław Proppé mówi, że jako Polska musimy być konkurencyjni wewnątrz Unii Europejskiej, ale cała Unia oczywiście musi być konkurencyjna wobec świata.
  • W sierpniu 2022 r. prezydent Joe Biden podpisał Inflation Reduction Act, czyli ustawę zakładającą inwestycje w wysokości 369 miliardów dolarów w walkę ze zmianą klimatu i zieloną transformację energetyczną.
  • W Chinach działa krajowy system handlu emisjami (ETS), który obejmuje blisko 2162 firmy z krajowego sektora energetycznego, łącznie emitujące ok. 4,5 mld ton CO2 rocznie.

- Jako Polska musimy być konkurencyjni wewnątrz Unii Europejskiej, ale cała Unia oczywiście musi być konkurencyjna wobec świata - mówi WNP.PL Mirosław Proppé, prezes organizacji ekologicznej WWF Polska. 

Stany Zjednoczone chcą wydać 369 miliardów dolarów na zieloną transformację

W Polsce często pada pytanie, czy inne znaczące światowe gospodarki podążają szlakiem wytyczonym przez UE w zielonym kierunku.

- Wiele dużych gospodarek już dokładnie to robi. Jak popatrzymy na Inflation Reduction Act (IRA) w Stanach Zjednoczonych, to zauważymy, że on ma ładną nazwę o przeciwdziałaniu inflacji, ale w rzeczywistości ten program daje masę pieniędzy na inwestycje w różne zielone innowacje, żeby zmienić gospodarkę amerykańską - zapewnia Mirosław Proppé.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2022 r. prezydent Joe Biden podpisał Inflation Reduction Act, czyli ustawę zakładającą inwestycje w wysokości 369 miliardów dolarów w walkę ze zmianą klimatu i zieloną transformację energetyczną. Ustawa ma pomóc w spełnieniu przez USA celów klimatycznych. 

Ustawa zawiera m.in. ulgi podatkowe na instalację paneli elektrycznych i innych źródeł energii odnawialnej, które w zamierzeniu mają znacznie obniżyć ceny zielonej energii. Zakłada też ulgi podatkowe dla kupujących samochody elektryczne w wysokości 7,5 tys. dolarów oraz ograniczenia emisji metanu przez przemysł energetyczny.

Część ekspertów szacuje, że efektem ustawy ma być 40-procentowy spadek emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. względem poziomu z 2005 r., z kolei Joe Biden wyznaczył ogólny cel redukcji o 50 proc.

Emisje CO2 na głowę mieszkańca Chin i Polski są podobne

- Jeśli popatrzymy na Chiny, to zauważymy, że one bardzo dużo inwestują w zieloną technologię, są bardzo daleko, jeśli chodzi o elektryfikację motoryzacji, pod tym względem są znacznie bardziej zaawansowane niż Europa. Chiny mają swój system handlu emisjami (ETS), więc są gotowe na to, aby powiedzieć, że „nasze produkty też są zielone”. Pamiętajmy, że emisje CO2 na jednego obywatela Chin i Polski są takie same - podkreśla Mirosław Proppé.

Jak informuje Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), Chiny są największym na świecie rynkiem uprawnień do emisji CO2, który obejmuje jedną siódmą światowych emisji.

Do końca 2022 r. łączna wartość transakcji na tym rynku przekroczyła 10 mld juanów (czyli 1,4 mld dolarów), jednak cena jednostek emisji CO2 i wolumen obrotu były znacznie poniżej oczekiwań.

Próg 10 mld juanów jest kamieniem milowym dla chińskiego ETS, który ma odegrać ważną rolę w dążeniu Chin do osiągnięcia celu neutralności węglowej do 2060 r. System obejmuje obecnie 2162 firmy z krajowego sektora energetycznego, które łącznie emitują ok. 4,5 mld ton CO2 rocznie.

Patrząc na to, co się dzieje na świecie, w Polsce nie możemy odkładać transformacji energetycznej.  

- Największym obciążeniem dla nas jest dzisiaj energetyka, która w ponad 70 proc. generuje energię elektryczną z węgla. Dlatego transformacja energetyczna jest bardzo potrzebna zarówno dla przedsiębiorstw generujących energię, jak i sieci dystrybucyjnych, żeby małe i średnie firmy oraz prosumenci mogli być w coraz mniejszym stopniu zależni od centralnie sterowanych, dużych źródeł. To nie oznacza zabrania biznesu dużym spółkom, one mogą przyjść do mnie i powiedzieć, że chciałyby nadal dostarczać prąd, ale dzisiaj nie będą go dostarczać z jednej dużej elektrowni za pomocą sieci, tylko zamontują u mnie i u sąsiada fotowoltaikę, zbudują gminny magazyn energii i będą tym wszystkim administrować. Będzie miał pan nadal prąd. Trzeba być innowacyjnym i mieć pomysły na to, w jaki sposób odnaleźć się w nowej rzeczywistości - podsumowuje Mirosław Proppé.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie