Niemiecki rząd szykuje derusyfikację rafinerii w Schwedt. Trwa poszukiwanie inwestorów, którzy przejęliby udziały Rosnieftu. Nowym dostawcą ropy do wschodnioniemieckiej rafinerii jest KazMunayGas. Czy kazachski koncern mógłby zająć miejsce Rosjan?
Przypomnijmy, 14 marca Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku rozstrzygnął na korzyść niemieckiego rządu proces o zarząd powierniczy nad wschodnioniemiecką rafinerią Schwedt. To czwarty największy tego typu zakład w Niemczech i najważniejszy dostawca produktów ropopochodnych, takich jak benzyna i olej napędowy, w regionie stołecznym Berlina i Brandenburgii.
Sprawę do sądu wniósł większościowy udziałowiec rafinerii, którym jest spółka zależna rosyjskiego Rosneftu. Pozostałymi udziałowcami są Shell (37,5 proc.) i włoska grupa Eni (8,3 proc.).
Ostatecznie federalny Sąd Administracyjny w Lipsku orzekł, że niemiecki rząd miał prawo objąć rafinerię w Schwedt zarządem powierniczym. Tym samym rosyjski koncern naftowy Rosnieft przegrał proces.
Przyznanie racji niemieckiemu rządowi ws. zarządu powierniczego nie oznacza jednak rozstrzygnięcia kwestii właścicielskich. Rosjanie wciąż są większościowym akcjonariuszem rafinerii.
Jak informował portal WNP.PL, niemiecki rząd podjął już działania, by rozwiązać ten trudny problem. Berlin planuje nowelizację ustawy o bezpieczeństwie energetycznym, która ma pozwolić na szybką sprzedaż należących do rosyjskiej grupy Rosnieft udziałów w rafinerii w Schwedt.
To może jednak potrwać, a lokalne władze wciąż obawiają się o dostawy surowca do rafinerii po zakręceniu kurka z rosyjską ropą.
Minister gospodarki Brandenburgii Jörg Steinbach kładzie nacisk przede wszystkim na bezpieczeństwo dostaw.
- Teraz ważne jest, aby nadal mieć rentowną strukturę, która utrzymuje stabilny rynek energii w Niemczech. Konsumenci liczą na niezawodne i niedrogie dostawy - powiedział cytowany przez "Die Zeit" polityk SPD po wyroku sądu w Lipsku.
Tu na scenę mógłby wkroczyć kazachski koncern KazMunayGas, który rozpoczął dostawy swojej ropy do Schwedt. Na razie nie są to duże ilości surowca, bo w lutym wysłano 20 tys. ton ropy, a całkowity wolumen dostaw, który został uzgodniony na ten rok, to 300 tys. ton. Jednak ze strony kazachskiej płyną sygnały, że dostawy mogą wzrosnąć nawet do 1,2 miliona ton, choć to wymagałoby dodatkowych umów handlowych.
Dlatego pojawia się pytanie, czy KazMunayGas nie byłby atrakcyjnym inwestorem do przejęcia udziałów w rafinerii Schwedt. Atrakcyjnym, bo będącym w stanie zapewnić jednocześnie dostawy tak potrzebnego Niemcom surowca.
WNP.PL zapytało o taki scenariusz prezesa kazachskiego koncernu Magzuma Mirzagalijewa podczas spotkania w Astanie.
- To bardzo dobre pytanie – odpowiedział prezes KazMunayGasu. - Jednak żadna taka propozycja nie została nam złożona. Jako firma rozmawiamy z niemiecką stroną o dostawach surowca, a nie o inwestycjach - dodał.
Prezes koncernu KazMunayGas Magzum Mirzagalijew podczas spotkania z zagranicznymi dziennikarzami w Astanie (Fot. PTWP/AH)Jak podkreślił w odpowiedzi na nasze pytanie, KazMunayGas ma teraz do zrealizowania bardzo intensywny plan inwestycyjny, rozłożony na najbliższe lata, którego celem jest zwiększenie mocy wydobywczych i produkcyjnych.
Do najważniejszych inwestycji Magzum Mirzagalijew zaliczył realizowane projekty na największym kazachskim polu naftowym Tengiz, a także planowane we współpracy z rosyjskim Lukoilem inwestycje w wydobycie z kazachskiej strefy Morza Kaspijskiego. Oba koncerny zamierzają rozpocząć tam produkcję już w 2028 r. Nakłady na projekt mają sięgnąć 6 mld dol., a uruchomione za pięć lat wydobycie planowane jest na 4 mln ton ropy rocznie.
- Mamy przed sobą czas intensywnych inwestycji, głównie w rozwój projektów wydobywczych. Do tego będziemy potrzebować kapitału - podsumował prezes MazMunayGasu, wskazując jednocześnie, że w tej sytuacji nie ma już środków na inwestycje kapitałowe w zagraniczne aktywa.
Notowany od 2022 roku na kazachskiej giełdzie koncern w ubiegłym roku wypracował 8,7 mld dol. przychodów (o 34 proc. więcej w porównaniu z poprzednim rokiem), EBITDA, czyli zysk przed opodatkowaniem, potrąceniem odsetek i amortyzacją, wzrósł o 25,9 proc. do 5,5 mld dol. Zysk netto KazMunaiGasu, uwzględniający udział w przychodach wspólnych przedsięwzięć i jednostek stowarzyszonych, sięgnął 2,8 mld dol.
Oznacza to, że Kazachowie – owszem – chcą handlować z Niemcami swoją ropą, jednak wchodzić w miejsce Rosnieftu do akcjonariatu rafinerii Schwedt nie mają zamiaru.
Niemiecki rząd nie powinien mieć problemu ze znalezieniem kupca na te udziały. Wśród kandydatów do objęcia większościowego pakietu akcji wymienia się takie firmy jak niemiecki koncern energetyczny Enertrag, który chciałby przekształcić Schwedt w „zieloną rafinerię” opartą na wodorze. Chętny ma być także producent biopaliw Verbio z Lipska, który od 2004 roku prowadzi zakład na terenie rafinerii w Schwedt oraz austriacka grupa Alcmene, która próbowała już wcześniej przejąć udziały koncernu Shell.
Na liście potencjalnych zainteresowanych firm pojawia się także od miesięcy Orlen. Jednak tu na przeszkodzie tej transakcji stać może polityka, o czym portal WNP.PL informował.
Polski koncern konsekwentnie odmawia komentowania spekulacji dotyczących inwestycji w niemiecką rafinerię, podkreślając, że odnosi się tylko do faktów.
Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Co możesz zrobić:
Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie