Europejski Kongres Gospodarczy 2023

Zjednoczone Emiraty Arabskie to druga gospodarka świata arabskiego

Dlaczego Polska powinna zbliżyć się biznesowo do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co możemy im zaoferować, a jakie korzyści ze współpracy z nimi wynieść? Na te pytania w rozmowie z WNP.PL odpowiada ambasador Polski w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Jakub Sławek.

  • ZEA to kraj bardzo intensywnie rozwijający się w różnych dziedzinach.
  • Polska już jest znana w ZEA, ale powinniśmy poszerzać zakres współpracy.
  • Jakub Sławek, ambasador Polski w ZEA, będzie gościem 15. edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 24-26.04 w Katowicach.

Polska jest znana i rozpoznawalna w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - mówi Jakub Sławek, ambasador Polski w tym kraju. fot. PAP/Mateusz Marek

Zjednoczone Emiraty Arabskie są postrzegane w Polsce jako jedna ze stolic światowego luksusu, siedziba wielkich linii lotniczych Emirates, a z czym powinny się kojarzyć biznesowi?

- Nawet jeżeli skojarzenie z luksusem jest słuszne, to musi być skorygowane o dodatkową perspektywę. Te wielkie linie lotnicze, o których pan wspomina, to przede wszystkim jedna z wielu globalnych emirackich marek i brandów. Jednocześnie to jeden z wielu instrumentów soft-powerowych Emiratów.

Coraz bardziej Emiraty powinny kojarzyć się z miejscem spotkań globalnego biznesu, w którym polski biznes zyskuje globalną ekspozycję na partnerów z całego świata. Emiraty powinny kojarzyć się z zaawansowanymi technologiami, inkubatorami start-upów i ogromnymi możliwościami do rozwoju współpracy. 

ZEA inwestują w nowe technologie, ale nie tylko

W jakich branżach możemy zaistnieć na tamtejszym rynku?

- Chciałbym w sposób odpowiedzialny powiedzieć, że w zasadzie w każdej, w której polski pomysł, produkt czy technologia mają rodzaj przewagi nad konkurencją, ale spróbuję to zawęzić do kilku konkretów. Myślę, że polska żywność i polski sektor spożywczy, które są już rozpoznawalne i coraz mocniej obecne na tutejszym rynku, mogą odnosić kolejne sukcesy.

Kolejną dziedziną jest bez wątpienia energia odnawialna i technologie związane z tym sektorem; inne branże to IT i AI oraz gospodarka cyfrowa, ale również medtech, rozwiązania dla transportu i logistyki.

Czy jednak w ogóle Polska jest tam znana? Czy jakieś nasze produkty cieszą się renomą?

- Oczywiście, że Polska jest znana i rozpoznawalna. Na rynku jest coraz więcej polskich produktów. Z pewnością wykorzystywane są polskie rozwiązania cyfrowe i technologiczne w różnych sektorach emirackiej gospodarki. Polski know-how jest ceniony, ale bez wątpienia jest jeszcze wiele do zrobienia w celu budowania siły polskiej marki i polskiej innowacyjności.

Wizytówka ZEA są linie lotnicze Emirates Fot. mat. pras. Wizytówka ZEA są linie lotnicze Emirates Fot. mat. pras.

A czy jest zainteresowanie współpracą z Polską ze strony ZEA?

- Oczywiście, natomiast jak każdy inny kraj bierzemy udział w swego rodzaju globalnym wyścigu. Emiraty to rynek dojrzały, na którym jest duża konkurencja europejska i azjatycka. Nie ma jednak przeszkód, aby polski brand nie stawał się silniejszy i nie zdobywał kolejnych obszarów. Emiracki biznes ma świadomość, że Polska ma do zaoferowania ciekawe i często unikatowe rozwiązania technologiczne czy interesujące propozycje biznesowe, natomiast raz jeszcze wracam w tym kontekście do kwestii konkurencyjności i wytrwałości w budowaniu pozycji na rynku.

A w drugą stronę - od sąsiadów ZEA importujemy gaz i ropę naftową, a co możemy jeszcze importować z ZEA?

- Zatoka jest oczywiście bardzo istotna w całym globalnym łańcuchu dostaw paliw, jednakże chciałbym zwrócić uwagę, że oprócz energii węglowodorowej bardzo dynamicznie rozwija się gospodarka wodorowa oraz sektor odnawialnych źródeł energii. Warto tu zaznaczyć, że w Emiratach funkcjonuje pierwsza w świecie arabskim elektrownia atomowa zbudowana w oparciu o technologie koreańskie.

Chciałbym odejść od myślenia wyłącznie w kategoriach eksportu i importu. Jest on niewątpliwie bardzo istotny dla zwiększania wolumenu współpracy dwustronnej, ale we współpracy z Emiratami powinniśmy stawiać na długofalowe partnerstwo biznesowe, na myślenie o wspólnych projektach. Przykładem jest np. przeniesienie części produkcji do Emiratów, współprodukowanie z partnerem emirackim na miejscu, dzielenie się know-how i technologią oraz bardzo aktywna działalność biznesu na miejscu.

Lobbowanie w ZEA może zaowocować wartościową współpracą

Niedawno w ZEA gościł nasz prezydent Andrzej Duda. Po takich wizytach zawsze rodzi się pytanie, czy coś ona przyniosła?

- Wizyty najwyższego szczebla są szalenie ważne w tej części świata dla wzmacniania relacji, pogłębiania wzajemnego zaufania i w konsekwencji do wzrostu rozpoznawalności Polski i polskiej marki. Nie należy jednak oczekiwać natychmiastowego rezultatu. Efektem takiej wizyty jest podniesienie współpracy na najwyższy poziom i chęć obu stron do poszukiwania konkretnych możliwości współpracy. Wizyta pana prezydenta dokładnie przyniosła ten efekt, z którego już na miejscu będziemy w dłuższej perspektywie korzystać w działaniach lobbingowych dla polskiego biznesu i technologii.

Cały region jest interesujący, a ZEA mogą być pomostem do współpracy

Jeśli polska firma chciałaby robić biznesy w ZEA, to na co musi się przygotować?

 - Emiraty są państwem zwesternizowanym, natomiast istotne jest, aby mieć świadomość, że sukces biznesowy w Emiratach to bieg maratoński, a nie finał biegu na 100 m. Można osiągnąć tutaj ogromne sukcesy biznesowe, ale trzeba zainwestować czas w budowanie relacji, wzajemnego zaufania i pokazanie, że chcemy współpracować długofalowo i pogłębiać tę współpracę o kolejne obszary wykraczające poza prosty eksport.

Emiraty coraz bardziej szukają partnerstwa aniżeli samych produktów i takie partnerstwo należy wypracować, jeżeli ono oczywiście mieście się w strategii biznesowej polskiego partnera. Bardzo istotne jest, co chciałem podkreślić, że będąc w Emiratach, polski biznes ma ekspozycję globalną.

Nie powinniśmy oczywiście zapominać o stałym promowaniu polskiego przemysłu, np. spożywczego. Emiracki rynek jest nadal chłonny i zainteresowany dywersyfikacją partnerów biznesowych. Świadczy o tym rosnąca obecność polskich marek żywnościowych czy kosmetycznych na miejscu. Z pewnością jest nadal miejsce dla polskich marek odzieżowych (sportowych i casual), produktów luksusowych oraz generalnie całego spektrum dóbr konsumpcyjnych.

Czyli będąc w Emiratach, zyskujemy jeszcze coś więcej?

- Tak. Bardzo często współpraca z partnerem emirackim wcale nie musi dotyczyć lub ograniczać się do rynku emirackiego. Będąc rozpoznawalnym w Emiratach lub działając już w tym kraju, można łatwiej wejść na rynki innych państw Zatoki, ale również Indii lub państw afrykańskich. Jest to rezultat tego, że Emiraty są obecne biznesowo i inwestycyjnie globalnie i stale poszukują do swoich projektów nowych partnerów.

Czy problemem nie będzie odmienna kultura?

- Powiedziałbym przewrotnie, że raczej kultura może okazać się pomocna. Kultura arabska, a konkretniej kultura Zatoki to kultura oparta na osobistej relacji i bezpośrednich kontaktach, opierająca się na zaufaniu i często wręcz na przyjaźni. W tego rodzaju relacje należy zainwestować czas. Wbrew pozorom polski biznes też ceni sobie osobisty kontakt i zaufanie, więc to nie kultura będzie przeszkodą.

Czy ZEA mogą być dla Polski swego rodzaju pomostem w kontaktach z innymi krajami regionu?

- Bez wątpienia. To jest właśnie jeden z najciekawszych elementów współpracy z Emiratami. Ze względu na wielkość emirackiego instrumentarium soft-powerowego, jak właśnie globalne linie lotnicze, globalna logistyka portowa-morska, globalne inwestycje oraz rosnące znaczenie zaawansowanych technologii, emiraccy partnerzy biznesowi są w stanie otworzyć drzwi dla polskiego biznesu, technologii czy innowacji daleko poza rynkiem emirackim. 

Emiraty stawiają na globalny handel i otwarta gospodarkę. Widzą w tym narzędzie to promowania i budowania stałego rozwoju i wzrostu globalnego dobrobytu. Bardzo dokładnie należy obserwować i poszukiwać możliwości partnerstwa w sferze rozwijającej się gospodarki wodorowej, nowoczesnych technologii IT, rozwiązań w zakresie AI i gospodarki cyfrowej.

Powiedział pan, że Emiraty działają w dłuższej perspektywie. Jak to się objawia?  

- Znakomitym przykładem jest tutaj przywołana przeze mnie energia odnawialna. Emiraty już w roku 2006 powołały do życia agencję Abu Dhabi Future Energy Company - MASDAR, zajmującą się właśnie OZE. Dzisiaj MASDAR działa w 40 krajach świata, posiada w skali globu inwestycje w odnawialne źródła energii generujące 20 GW, a do roku 2030 ta wielkość ma wzrosnąć do 100 GW.

Zmierzam do tego, że już w roku 2006 przywódcy tego kraju mieli świadomość i determinację, że w kraju eksportującym znaczące ilości ropy naftowej należy inwestować właśnie w OZE. Kolejnym ciekawym przykładem tej emirackiej perspektywy długofalowego myślenia jest ich zaangażowanie w technologie kosmiczne. Do roku 2117 Emiraty mają ambicję utworzenia na Marsie pierwszej ludzkiej bazy.

Reasumując, widać jednoznaczną tendencją wzrostu zainteresowania emirackich partnerów Polską, ale również naszą częścią Europy. Świadczy o tym liczba wizyt politycznych, ale również rekordowa liczba polskich firm biorąca udział w różnego rodzaju imprezach targowo-wystawienniczych w Emiratach, a zwłaszcza Abu Zabi i Dubaju. Rok 2022 również przyniósł rekordową wymianę handlową, która zamknęła się kwotą ok. 1,4 mld dol. To oczywiście nie jest na miarę możliwości i ambicji obu państw, ale to dobry fundament na najbliższą przyszłość.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie